KA4 Zjednoczeni Pudliszki, po roku nieobecności, wrócili do Klasy Okręgowej, jednak pierwszego meczu na pewno nie zaliczą do udanych, bo przegrali na własnym stadionie z drużyną ze Starych Oborzysk.
Przed początkiem spotkania drużyna Zjednoczonych otrzymała pamiątkowy puchar za wygranie A Klasy w poprzednim sezonie, ale po pierwszym gwizdku arbitra zaczęła się walka o pierwsze punkty w „okręgówce”. Miejscowi bardzo dobrze mogli rozpocząć ten pojedynek, ale strzał głową Świerzewskiego wylądował na górnej siatce. W odpowiedzi goście zdobyli gola za sprawą Walkowiaka, który mijał kolejnych rywali aż w końcu umieścił piłkę w siatce mocnym strzałem. Zjednoczeni trzy minuty później odpowiedzieli. Jerszyński zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Jurdeczki, którego strzał najpierw został zablokowany przez obrońcę, ale dobitka była już skuteczna. Od 19 minuty gospodarze musieli grać w dziesiątkę po tym jak czerwoną kartkę obejrzał Wolsztyniak.
Od tego momentu zdecydowaną przewagę osiągnęli goście, którzy z łatwością przedostawali się pod bramkę Kubeczki, ale brakowało im wykończenia. Natomiast Zjednoczeni także mieli swoje sytuacje, a szczególnie Jerszyński, który w odstępie trzech minut zmarnował dwie znakomite okazje. Szczególnie ta druga może boleć, bo napastnik gospodarzy uderzał „piętką”, a w bramce był tylko sam obrońca, jednak futbolówka minęła słupek o centymetry. Zespół ze Starych Oborzysk w końcówce jeszcze podkręcił tempo i zdołał wyjść na prowadzenie za sprawą Peszeli, który ładnym strzałem przy słupku wykończył dośrodkowanie swojego partnera. Gospodarze potrafili jeszcze odpowiedzieć przed przerwą, a na listę strzelców wpisał się Jerszyński, który tylko dołożył nogę po idealnym dośrodkowaniu Paszka.
Po zmianie stron już tyle ciekawego nie działo się na murawie. Goście szybko wyszli na prowadzenie za sprawą Lewandowskiego i nie oddali go już do końca spotkania. Remis miejscowym w końcówce mógł zapewnić Wolański, ale po dośrodkowaniu Bzdęgi trafił tylko w słupek. Swoje okazje mieli także Gronowski i Bzdęga, ale dobrze interweniował przy ich strzałach golkiper.
– Mecz na remis, ale grając w dziesiątkę jest bardzo ciężko. W pierwszej połowie rywale mieli sporą przewagę, a my liczyliśmy na kontry. Po przerwie, kiedy już przegrywaliśmy, to zagraliśmy bardziej odważnie i delikatną przewagę uzyskaliśmy, tyle że stworzone sytuacje nie były jakieś klarowne. Natomiast rywale już nie mieli tylu okazji, więc tym bardziej szkoda, że tych swoich nie wykorzystaliśmy. Jedni chłopacy mówili że faul Wolsztyniaka ewidentnie na czerwień inni, że nie, ale sędzia dał mu taki „kartonik” i trudno. Ta kartka ustawiła całe spotkanie, gdyby nie to, to różnie mogło być – powiedział Roman Gronowski, trener KA4 Zjednoczonych.
KA4 Zjednoczeni Pudliszki 2:3 Juna-Trans Stare Oborzyska
0:1 – Patryk Walkowiak (5’)
1:1 – Przemysław Jurdeczka (8’)
1:2 – Krzysztof Peszel (36’)
2:2 – Remigiusz Jerszyński (45’)
2:3 – Dariusz Lewandowski (55’)
Skład:
Kubeczka – Wolsztyniak, Gronowski, Bzdęga, Żelichowski, Pospiech, Paszek (74’ Kwaśniewski), Wolański, Jurdeczka, Świerzewski (46’ M. Stachowiak), Jerszyński (72’ Łodyga)
ŁuLi
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz