W sobotnie popołudnie Korona Piaski na własnym stadionie zmierzyła się w meczu sparingowym z Krobianką Krobia. Lepsi okazali się goście, którzy w tym pojedynku prowadzili już bardzo wysoko, ale gospodarze do końca walczyli o korzystny wynik.
Zanim obie drużyny spotkały się w Piaskach, to w środku tygodnia rozegrały także mecze sparingowe. Korona przed własną publicznością pokonała 5:2 KA4 Zjednoczonych Pudliszki, po bramkach Kozaka, D. Olejniczaka (dwie), Bercherta oraz Norkiewicza. Natomiast Krobianka uległa Dąbroczance Pępowo 0:1. Jeśli chodzi o sobotni pojedynek, to lepiej rozpoczęli go gospodarze, którzy za sprawą D. Olejniczaka mogli zdobyć dwie bramki, ale za pierwszym razem napastnik miejscowych fatalnie przestrzelił, a po kilku minutach trafił tylko w poprzeczkę. Krobianka grała bardzo nerwowo i niedokładnie, ale pierwszy wypad pod bramkę Korony zakończył się golem. P. Sarbinowski zagrał przed bramkę do Urbańskiego, a ten umieścił piłkę w siatce. Po chwili plasowanym strzałem popisał się Kędziora i było 2:0, a wynik pierwszej połowy ustalił P. Sarbinowski wykorzystując sytuację sam na sam.
Druga połowa rozpoczęła się od groźnych akcji Krobianki. Najpierw strzał Urbańskiego został wybity z linii bramkowej. Kilka minut później napastnik gości przegrał pojedynek z Wabiński, a dobijający Durak przeniósł piłkę nad poprzeczką, jednak był naciskany przez obrońcę, kiedy oddawał strzał głową. Sygnał do ataku miejscowym dał wprowadzony po przerwie D. Wojciechowski, który ładnie uderzył, ale dobrze w bramce spisał się Szuba. Gdy wydawało się, że Korona pójdzie za ciosem, to goście zdobyli czwartą bramkę. Po szybkiej kontrze Urbański zagrał do Duraka, który z bliskiej odległości nie miał problemu z umieszczeniem piłki w siatce. W końcówce gospodarze zagrali już bardziej skutecznie. Pierwszą bramkę dla podopiecznych trenera Sławomira Gintowta zdobył Fabich po podaniu od D. Wojciechowski. Młody zawodnik Korony po chwili sam wpisał się na listę strzelców, a wynik spotkania ustalił M. Wojciechowski płaskim strzałem przy słupku.
– Początek pojedynku był dobry, mieliśmy zdecydowaną przewagę, ale też przy tych sytuacjach, które stworzyliśmy, byliśmy chyba za słabo zdeterminowani aby zdobyć bramki. Trzeba było więcej zimnej krwi, a mniej takiego luźnego podejścia do danej sytuacji, bo gdyby to było potraktowane zdecydowanie, to nie mielibyśmy tego problemu z wynikiem. Po stracie bramek nie potrafiliśmy się szybko otrząsnąć i dopiero końcówka drugiej połowy była trochę lepsza. Mniej było gry kombinacyjnej, a więcej prostej i właśnie o to chodzi. Wytrzymaliśmy cały mecz fizycznie i tu było nieźle. Martwi na pewno gra obronna całego zespołu, a szczególnie przechodzenie z fazy ataku do defensywy – powiedział po spotkaniu Sławomir Gintowt, trener Korony.
– Nerwowość wynikała z tego, że zespół był podmęczony ciężkimi treningami i kiedy nogi nie niosły to chłopacy podawali niedokładnie sobie i wówczas mieli pretensje. Kiedy jesteś zmęczony, to ta impulsywność jest bardziej wyostrzona i to było widać. Korona była świeższa i lekko im się biegało, a my poruszaliśmy się ciężko i jednostajnie. Z przebiegu meczu wynik korzystny, ale bramki zdobywaliśmy po kontrach. Nie utrzymywaliśmy się długo przy piłce, ale kiedy udało się odzyskać futbolówkę, to potrafiliśmy wykorzystać atuty w postaci szybkości zawodników oraz dobrego dogrania i tu było widać dojrzałość tych zawodników. Korona atakowała wieloma zawodnikami i nie zachowywała tej równowagi między obroną a atakiem. Nie było nas dzisiaj stać na grę na takich obrotach jakbym sobie tego życzył i wiedziałem że tak będzie. Nawet nie liczyłem, że ten mecz wygramy, więc tu słowa uznania dla chłopaków, bo czym bliżej końca spotkania, to było widać, że mieli już dosyć. Kiedy złapiemy świeżość , to wszystko będzie wyglądać zdecydowanie lepiej – powiedział trener Krobianki.
Korona Piaski 3:4 Krobianka Krobia
0:1 – Jędrzej Urbański
0:2 – Jakub Kędziora
0:3 – Patryk Sarbinowski
0:4 – Jakub Durak
1:4 – Łukasz Fabich
2:4 – Dawid Wojciechowski
3:4 – Marcin Wojciechowski
Składy
Korona: J. Naskrent – Skorupski, D. Naskrent, Ludwiczak, Danielczak, Norkiewicz, A. Bonawenturczyk, M. Wojciechowski, Fabich, Kozak, D. Olejniczak, na zmiany wchodzili: Wabiński, Andrzejewski, Wiatrowski, Brandys, D. Wojciechowski
Krobianka: Szuba – Mikołajczak, M. Naskręt, Chudy, Knapp, P. Sarbinowski, D. Naskręt, R. Sarbinowski, P. Moryson, Kędziora, Urbański, na zmiany wchodzili: Gembiak, Weinert, Durak
ŁuLi
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz