Wiadomości z regionu Gostyn24, najważniejsze informacje, wiadomości i wydarzenia

Zamknij

Utrzymali pozycję lidera - zdjęcia

09:56, 10.06.2014

Ostatnie tygodnie były dla Kani Polcopper Gostyń udane. Kolejne zwycięstwa cieszyły kibiców, którzy w sobotnie popołudnie liczyli na komplet punktów w meczu z Sokołem Kaszczor. Jedenasta drużyna klasy okręgowej okazała się wymagającym przeciwnikiem.

Kania Polcopper Gostyń przegrała w rundzie jesiennej z Sokołem Kaszczor aż 1:5, a prawdziwym katem gostynian okazał się strzelec czterech bramek Łukasz Józefowski. Była to jak do tej pory największa wpadka Kani w obecnym sezonie. Gostyńscy piłkarze chcieli w sobotnie popołudnie zrewanżować się za porażkę z poprzedniej rundy i zainkasować tym samym trzy punkty oraz utrzymać dwa oczka przewagi nad Rawią Rawag Rawicz, z którą zmierzą się już za tydzień.

Trener Krzysztof Michalski postanowił, że w meczu z Sokołem Kaszczor drugim środkowym obrońcą będzie nominalny pomocnik Maciej Bujak. Zadaniem piłkarza Kani było nie tylko przerywanie ataków przeciwnika, ale również wprowadzanie piłki ze strefy obronnej do linii ataku. Pierwsza połowa meczu nie stała na najwyższym poziomie. Gospodarze dotowali mnóstwo niepotrzebnych strat, które niezwykle mocno irytowały szkoleniowca Kani. Najlepszą okazję do zdobycia gola miał Robert Przewoźny, który w 29 min znalazł się kilka metrów od bramki gości i zamiast trafić do siatki, uderzył wprost w obrońcę Sokoła i do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy.

Drugie czterdzieści pięć minut przyniosło zdecydowanie więcej emocji, a co najważniejsze, padły również bramki. Kania pierwszy sygnał ostrzegawczy otrzymała w 51 min, kiedy Damian Wujczak z największym trudem obronił strzał z dystansu zawodnika Sokoła. Cztery minuty później kibice obejrzeli pierwszego gola w tym meczu, który był dziełem Adama Danielczyka. Obrońca Kani dobrze włączył się do akcji ofensywnej, wbiegł w pole karne i strzałem w długi róg pokonał golkipera gości. Chwilę później mogło być już 2:0 dla gospodarzy. Dobre prostopadłe podanie od Krzysztofa Strugały otrzymał Jakub Chwaliszewski, lecz napastnik Kani minimalnie chybił. W 61 min szczęście dopisało gospodarzom, ponieważ piłka po strzale zawodnika Sokoła wylądowała na poprzeczce. Na dwadzieścia minut przed końcem spotkania boisko na noszach opuścił Jakub Chwaliszewski. Na całe szczęście uraz piłkarza Kani okazał się mniej groźny niż początkowo przypuszczano i będzie mógł zagrać w meczu z Rawią Rawag Rawicz. Wynik meczu został ustalony w 90 min, kiedy do bramki rywali trafił Przemysław Pawlaczyk.

Już w najbliższą sobotę podopiecznych Krzysztofa Michalskiego czeka najważniejszy mecz sezonu, w którym przeciwnikiem będzie Rawia Rawag Rawicz. Do tego pojedynku gostynianie przystąpią z dwupunktową przewagą, ponieważ wicelider wygrał w sobotę z Orlą Jutrosin 2:1.

Kania Polcopper Gostyń – Sokół Kaszczor 2:0

Bramki: 1:0 – Adam Danielczyk 55 min, 2:0 – Przemysław Pawlaczyk 90 min
Skład Kani:
Wujczak – Danielczyk, Muszyński, Bujak (88 min Ł. Hajduk), Mat. Tomczak, Pawlaczyk, Wabiński (75 min T. Hajduk), Strugała, Baziór, Przewoźny, Chwaliszewski (72 min Mucha).

Damian Woźniak

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%