Klub Sportowy Ludwinowo pokonał w środowych derbach Krobiankę Krobia. Było to kolejne drugie zwycięstwo beniaminka z Ludwinowa - tym cenniejsze, że odniesione w meczu z lokalnym rywalem. Po trzech rozegranych kolejkach podopieczni trenera Krzyżostaniaka zajmują w tabeli trzecie miejsce, jednak szkoleniowiec studzi hurraoptymizm, twierdząc, że wyniki to jedno, lecz samą grę zawodników trzeba jeszcze poprawić.
Początek sezonu to dla zespołu z Ludwinowa seria spotkań derbowych. Najpierw z Gostynia wywieźli jeden punkt, by w meczu z Wisłą zgarnąć całą pulę. Może dlatego do spotkania z Krobianką Krobia zespół z Ludwinowa przystępował z pozytywnym nastawieniem. Z kolei piłkarze Krobianki chcieli zatrzeć słabe wrażenie po ostatniej porażce ze Spartą Miejska Górka. Wszystko to sprawiło, że rozegrane na stadionie w Pępowie derby były pojedynkiem bardzo wyrównanym.
W meczu dwóch lokalnych rywali nie zabrakło walki, zaangażowania i sytuacji podbramkowych. Jako pierwsi groźną okazję pod bramką rywala stworzyli zawodnicy z Ludwinowa, niestety znajdujący się w dobrej sytuacji Szczęsny nieczysto trafił w piłkę i skończyło się na strachu. W odpowiedzi zza pola karnego uderzał Jędryczka, jednak Banaszak nie dał się zaskoczyć i nadal było 0:0.
Na kolejną sytuację podbramkową kibice czekali prawie pół godziny. W 31 min. po raz kolejny w dobrej sytuacji znalazł się Szczęsny, lecz i tym razem jego strzał minął światło bramki. Chwilę później dobrą akcję przeprowadziła Krobianka, jednak Banaszak wybronił strzał napastnika gości.
Najważniejsza akcja meczu rozegrana została w 36 min. Wówczas piłkę z własnej połowy wyprowadził Chorała, następnie podał do Szczęsnego, a ten znakomity prostopadłym podaniem uruchomił na skrzydle Karola Lisiaka. Pomocnik gospodarzy wpadł w pole karne i dośrodkował piłę. Ta została jeszcze zablokowana, lecz wobec dobitki bramkarz Krobianki był już bez szans i Ludwinowo prowadziło 1:0.
Druga połowa spotkania nie obfitowała już w taką liczbę sytuacji podbramkowych. Krobianka miała okazję na wyrównanie tuż po przerwie, jednak sztuka ta nie udała się podopiecznym trenera Wiśniewicza. Z kolei Ludwinowo mogło podwyższyć prowadzenie po strzałach Chorały oraz Szumnego, jednak za każdym razem piłka szybowała obok bramki strzeżonej przez Wabińskiego. W ten sposób derby zakończyły się skromnym zwycięstwem zespołu z Ludwinowa, który w tabeli zajmuje obecnie 3 miejsce.
Siedem zdobytych punktów oraz zero straconych bramek to znakomity początek sezonu. – Trzeba się cieszyć, że zrobiliśmy w tych trzech meczach dobry wynik. Należy jednak puknąć się w pierś, ponieważ gra nie jest tak dobra jak osiągane wyniki. Zarówno w meczu w Gostyniu, jak i w meczu z Krobianką nie byliśmy drużyną dominującą na boisku, ale pomimo tego punkty zdobywaliśmy - ocenia dotychczasowe osiągnięcia zespoły trener Krzyżostaniak.
Damian Woźniak
0 0
Skończą jak lokalna Szewa... czy wyżej Groclin... Klub z garstą kibiców, bez historii etc.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz