Czy to koniec złej passy zawodników Wisły Borek Wielkopolski? To możliwe. Ostatnia wygrana z wiceliderem tabeli – Orlą Jutrosin dała iskierkę nadziei, że zespół Tomasza Gawrońskiego zakończy rozgrywki w pierwszej piątce.
Podopieczni trenera Gawrońskiego od dawna nie czuli smaku zwycięstwa. Miało się to zmienić w niedzielnym meczu z Orlą Jutrosin. Wywalczenie trzech punktów z wiceliderem wcale nie było jednak sprawą łatwą, ale jak się okazało nie niemożliwą.
Niedzielny mecz toczył się pod dyktando gospodarzy. To zawodnicy Wisły częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali konstruować akcje ofensywne. Determinacja oraz chęć zwycięstwa została nagrodzona w końcówce meczu. Wówczas po dobrym podaniu Dawida Robaka sam na sam z bramkarzem Orli stanął Cezary Tomczak. Zawodnik Wisły ze stoickim spokojem ograł golkipera gości i umieścił piłkę w bramce.
Do zakończenia spotkania zespół z Jutrosina nie znalazł sposobu na rozmontowanie defensywy Wisły i doprowadzenie do wyrównania. Tym samym mecz zakończył się skromnym, lecz zasłużonym zwycięstwem zespołu z Borku Wielkopolskiego. – W pełni zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Byliśmy bardziej zdeterminowani. Lepiej od przeciwnika wyglądaliśmy pod względem fizycznym. Dobrze, że w końcu zagraliśmy na zero z tyłu. Myślę, że Orla jak na wicelidera zaprezentowała się dosyć słabo – komentował niedzielny mecz trener Wisły, Tomasz Gawroński.
Damian Woźniak
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz