Kultura biskupiańska nie zaginie. Tego można być pewnym po III Festiwalu Tradycji i Folkloru, który w miniony weekend odbył się w sercu Biskupizny - w Domachowie. W tym roku postawiono przede wszystkim na promocję ludowej muzyki - były biskupiańskie śpiewy, tańce i instrumenty. Po raz pierwszy imprezie towarzyszył Światowy Zjazd Biskupian.
Na III Festiwal Tradycji i Folkloru do Domachowa dotarli wszyscy, którym bliska jest biskupiańska kultura ludowa. Dwudniowa impreza tradycyjnie obfitowała w szereg atrakcji, tym razem szczególnie skoncentrowanych wokół wrażeń artystycznych. - Spotykamy się tutaj, by wspólnie się bawić i przede wszystkim kultywować tradycję, która stanowi o wartości tej ziemi, która ukształtowała nas jako mieszkańców tego miejsca - mówił do przybyłych burmistrz Krobi Sebastian Czwojda. Poczucie kulturowej wspólnoty wzmocnił zorganizowany po raz pierwszy przy okazji festiwalu Światowy Zjazd Biskupian, mający zgromadzić wszystkich, którzy pochodzą z Biskupizny, identyfikują się z tym regionem czy po prostu go lubią. Na tę okazję przygotowano pamiątkową księgę, a za wpis do niej można było otrzymać opaskę z biskupiańskim haftem wstążeczkowym.
Pierwszego dnia festiwalu, w sobotę odbyły się konkursowe przesłuchania kapel dudziarskich, a także warsztaty dudziarskie, taneczne oraz wokalne. Wieczorem zorganizowano biskupiańskie kino plenerowe z pokazem filmu „Wesele Biskupiańskie” i reportażu z ubiegłorocznego festiwalu, po którym do północy bawiono się przy muzyce ludowej w wykonaniu zespołu Manugi z Bukówca Górnego. Drugi dzień rozpoczęto od mszy świętej w intencji muzyków ludowych w kościele parafialnym w Domachowie, by po niej barwnym korowodem przenieść się na teren festiwalowej zabawy.
Tam na uczestników imprezy czekało niezwykłe widowisko przygotowane w ramach projektu pt. „Dzioło się jednygu razu w biskupiańskiej chałupie ” przez Grupę Teatralną „Na Fali” oraz Dziecięcy Zespół Biskupiański przy Przedszkolu Samorządowym „ Pod Świerkami ” w Krobi. Dzieci i młodzież wystąpili w przedstawieniu pt. „Papa, jo sobie jade do SPA” autorstwa Magdaleny Andrzejewskiej, wykorzystującym elementy gwary oraz szeroko pojmowanej kultury biskupiańskiej. Tego dnia podczas festiwalu można też było nabyć płytę z dorobkiem artystycznym Grupy Teatralnej „Na Fali”. Za zakup otrzymywało się kupony, które brały udział w losowaniu nagród.
Drugi dzień festiwalu to również rozstrzygnięcie konkursu kapel dudziarskich, w którym zaprezentowali się soliści i zespoły z różnych ośrodków z Wielkopolski w kategorii średniozaawansowanych (grający od 2 do 5 lat) i po raz pierwszy początkujących. Młodzi muzycy zadbali o wszelkie szczegóły, łącznie z prezentacją rodzimych strojów, a nade wszystko bogactwa instrumentarium - były sierszynki, mazanki, skrzypce trzystrunowe oraz podwiązane, dudy w dwóch odmianach oraz kozioł biały weselny.
- Cieszy fakt, że zainteresowanie pielęgnowaniem tradycyjnego śpiewu i muzykowania wzrasta także wśród młodego pokolenia, które w ten sposób może się włączyć w proces podtrzymywania i popularyzacji tradycji ludowych i narodowych - zaznacza przewodniczący jury Janusz Jaskulski, kierownik Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu. - Wykonania najmłodszych nie zawsze były dobre czy bardzo dobre, ale zapał był niesamowity. Liczy się chęć, wyniki przychodzą później - dodaje.
W kategorii początkujących kapel zwyciężyli Magdalena Szwarc i Adrian Maćkowiak z Gminnego Centrum Kultury i Rekreacji w Krobi, a z początkujących solistów najlepiej oceniono popisy na mazankach w wykonaniu Małgorzaty Molendy ze Zbąszynia. W grupie średniozaawansowanych solistów pierwsze miejsce ex aequo zajęły Małgorzata Szymankiewicz z Krobi i Kamil Knobel z Lasek, gm. Babimost. Spośród średniozaawansowanych kapel zwycięstwo przypadło reprezentantkom Regionu Kozła - Weronice Kokocińskiej, Marcie Kokocińskiej i Andżelice Droździe z gminy Babimost, które tworzą jedyną w Polsce i Europie żeńską kapelę grającą na koźle, skrzypcach i klarnecie ES. - Instrumenty te były kiedyś popularne na naszych terenach, ale w czasach wojny tradycja ta zaginęła. Nasz pierwszy nauczyciel Henryk Skotarczyk uczył w szkołach gry m.in. na koźle, spodobało nam się i postanowiłyśmy przywrócić tę piękną tradycję - opowiada o swej muzycznej pasji Weronika Kokocińska.
Po ogłoszeniu wyników publiczność wysłuchała krótkiego koncertu laureatów, po którym na scenie zaprezentowały się zespoły folklorystyczne. Biskupiański Zespół Folklorystyczny z Domachowa i Okolic wraz z zespołem Młodzi Biskupianie ze Starej Krobi zaprezentowali obrzęd podkoziołka. - Widać, że ta nasza kultura żyje i zarówno mali, jak i duzi angażują się w jej pielęgnowanie - stwierdza Beata Kabała z domachowskiego zespołu folklorystycznego, jednocześnie pełniąca rolę konferansjera festiwalu. - Prowadzę festiwal już po raz trzeci. Obserwuję, jak z roku na rok przybywa tutaj ludzi, co bardzo cieszy - dodaje. Po gospodarzach scenę przejął Lubuski Zespół Pieśni i Tańca im. Ludwika Figasa, a folklorystyczną imprezę zakończył koncert gwiazdy wieczoru Kwintetu „ Urmuli ” z Gruzji i zabawa taneczna. Dużo więcej zdjęć z imprezy w Domachowie znajdzieci na naszym Facebooku, klikając
AS, foto: Przemysław Maciejewski
0 0
bardzo fajna impreza...na pewno bede na niej za rok
0 0
Tak! bardzo fajna! szkoda tylko, że włodarz Krobi bardzo śmiesznie się zachował dziękując paniom za prace w Centrum Kultury. Nie wiem za co dziękował skoro całą brudną robotę wykonywał kto inny. Wielkie podziękowania za kilka tygodni pracy a za 30 lat pracy byłego dyrektora nawet słówkiem nie wspomniane-żal
0 0
Zgadzam się z kom. w/w. To fakt jeśli dziękujemy to wszystkim albo nikomu. W organizacje tej imprezy naprawdę włączyło się mnóstwo osób z zewnątrz np. strazacy, KGW, szkoły, sąsiadujące sołectwa i wiele wiele innych osób, których niemożliwe jest by wymienić. Dlatego też najlepsze są podziękowania ogólne dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób zaangażowali się w org. tej imprezy.
0 0
Widać u burmistrza Krobi brak grzeczności , kultury i inteligencji . Ta pani z Gostynia jeszcze nic nie zrobiła a już jej dziękuje a tym co się napracowali to nic. No ludziska ja myślę, obym się mylił, on uprzedził fakty i już za w czasu podziękował jej za bycie dyrektorem. BU HA, HA. Zobaczycie niedługo odejdzie, ona nie lubi pracować woli drylować.
0 0
zgadzam się w zupełności z powyższym komentarzem!!! "Troszkę" władzy krobskiej woda sodowa uderza do głowy....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz