"Pudliszki dawniej i dziś" – projekt prosty i niezwykły zarazem. Jego głównym założeniem jest zainteresowanie mieszkańców historią Pudliszek, a w szczególności wielokulturowością tej miejscowości – od strony historycznej, a także kulinarnej. Okazją ku temu było spotkanie zorganizowane w Centrum Aktywności Społecznej i Integracji Mieszkańców.
Projekt pod nazwą "Pudliszki dawniej i dziś" to wspólna inicjatywa wielu organizacji i osób prywatnych. Powstał przede wszystkim z myślą o wspólnym dziedzictwie kulturowym byłych i obecnych mieszkańców Pudliszek. Projekt zainicjowała w połowie maja prelekcja Andrzeja Miałkowskiego na temat bogatej historii tej miejscowości.
Kolejnym etapem była wystawa eksponatów i fotografii połączona z degustacją potraw, jaką zorganizowano w miniony weekend w Centrum Aktywności Społecznej i Integracji Mieszkańców w Pudliszkach. Odwiedzający mogli podziwiać fotografie i rękodzieła wykonane przed laty. - Zarówno wielkoformatowe fotografie sprzed kilkudziesięciu lat, jak i rękodzieła zostały nam udostępnione przez mieszkańców. Nieraz okazało się, że wiele cennych rzeczy zostało wyrzuconych przy okazji jakiś remontów czy porządków. Część zachowała się i możemy ją dzisiaj zaprezentować - mówi Bogumiła Szolc, współorganizatorka projektu. - Na zakończenie projektu odbędzie się pokaz zdjęć obrazujących teraźniejszość widzianą oczami mieszkańców - dodaje.
Dwudniowej wystawie towarzyszyła prezentacja i degustacja dań przygotowanych przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Pudliszkach. Smakołyki choć z różnych regionów Polski, to na co dzień goszczące na stołach mieszkańców Pudliszek - kwaśnica, placki góralskie, flaczki po warszawsku, pierogi ruskie, kluski śląskie z roladką i oczywiście pyra z gzikem i inne. Skąd ta mieszanka smaków? - Ludzie przyjeżdżali do pracy w przetwórni i zostawali na stałe. W ten sposób wielokulturowość naszej społeczności widać także na stołach. Wszystkie zaprezentowane potrawy pochodzą z różnych regionów Polski i nie tylko. Na co dzień można spotkać je na stołach naszych mieszkańców - mówiła Anna Hajduk, współorganizatorka i przewodnicząca KGW Pudliszki. - Same pyszności - dodaje.
Jak zaznacza sołtys Pudliszek, taka sentymentalna podróż po Pudliszkach to trafiony pomysł, pozytywnie odbierany przez mieszkańców i godny kontynuacji. - Mieszkańcy przychodzą i chociaż na moment zatrzymują się, aby poznać lub przypomnieć sobie dawne czasy, bo często zdarza się, że ktoś odnajduje siebie sprzed lat - mówi Leszek Włodarczyk, sołtys Pudliszek i współorganizator projektu. - Wczoraj jedna pani odwiedziła naszą wystawę wraz z mężem i dzisiaj przyniosła kolejne zdjęcia, które wzbogacą kolekcję. To tylko utwierdza nas w przekonaniu, że takie projekty są potrzebne, zarówno dla młodszego jak i starszego pokolenia. Jak widać mają wartość nie tylko historyczną - dodaje.
MiS
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz