Czytelnicy alarmowali już przed południem, ale oficjalne potwierdzenie padło dopiero kilka godzin później, podczas sesji Rady Powiatu Gostyńskiego. Wtedy stało się jasne, że w powiecie wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiu, a służby weterynaryjne wdrożyły już procedury związane z likwidacją stada kilku tysięcy bażantów.
Pierwsze sygnały o możliwym problemie dotarły do naszej redakcji dziś przed południem od czytelników. Informowali oni, że w powiecie gostyńskim mogło dojść do wybuchu ogniska groźnej choroby ptaków na terenie należącym do Związku Hodowli Zwierzyny Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego w Goli (gmina Gostyń). Gdy próbowaliśmy potwierdzić te doniesienia u Powiatowego Lekarza Weterynarii w Gostyniu, nie usłyszeliśmy jednoznacznej odpowiedzi.
Dopiero podczas dzisiejszej sesji Rady Powiatu Gostyńskiego sprawa wyszła na jaw oficjalnie. Okazało się, że na terenie powiatu stwierdzono ognisko rzekomego pomoru drobiu. Informację tę przekazał starosta gostyński Robert Marcinkowski, wyjaśniając przy okazji nieobecność Powiatowego Lekarza Weterynarii Krystiana Ciesielskiego, który miał przedstawić radnym informację o stanie bezpieczeństwa sanitarno-weterynaryjnego powiatu gostyńskiego w 2025 roku.
- Nieobecność pana Krystiana Ciesielskiego jest usprawiedliwiona. Tak się składa, że dzisiaj mówimy o tym, że czujemy się bezpiecznie, powiat jest bezpieczny. Tymczasem w kontekście działalności powiatowego lekarza weterynarii akurat mamy do czynienia z trudną sytuacją - mówił podczas sesji starosta Robert Marcinkowski.
Jak przekazał włodarz, informację o sprawie otrzymał wczoraj po południu.
- Zostałem wczoraj o godzinach popołudniowych poinformowany o tym, że na terenie powiatu stwierdzono rzekomy pomór drobiu. Niech państwa nie myli nazwa "rzekomy", bo ta całość to jest nazwa własna. Tak nazywa się choroba, rzekomy pomór drobiu - zaznaczył.
W trakcie obrad poinformowano również, że Powiatowy Lekarz Weterynarii organizuje działania związane z likwidacją stada 2700 bażantów oraz ich utylizacją. Do działań włączono też Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, które wydało maty dezynfekcyjne potrzebne w związku z prowadzoną procedurą.
Do tematu będziemy wracać.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"89592"}
::news{"type":"see-also","item":"89508"}
::news{"type":"see-also","item":"89550"}
1 1
O to prawie cala Gola do utylizacji, zawsze ich podejrzewałem o jakąś chorobę, gadali od rzeczy i za chwilę czytam nekrolog, mówi się trudno komu w drogę temu czas, zlikwidują ich mam nadzieję humanitarnie, a w tych Bronisłąwkach aktualnie co mają nadal Barany.
0 0
Choroby wyimaginowane wykrywają super ,szkoda tylko że drony i rakiety muszą wykrywać grzybiarze ..
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz