Dożynki w tej miejscowości wyglądały w tym roku inaczej niż zwykle – zmieniło się miejsce i pojawiły się nowe atrakcje. O oprawę muzyczną i doskonałe nastroje biesiadników zatroszczyły się aż trzy zespoły muzyczne oraz niezawodny duet składający się z… sołtysa i radnego, którzy dwoili się i troili, aby wszystkim dodatkowo ten wieczór osłodzić.
Świętowanie zakończenia żniw w Rokosowie rozpoczęło się mszą św. w tamtejszej kaplicy, którą celebrował ks. Krzysztof Szymendera, proboszcz parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Poniecu. Podczas nabożeństwa poświęcone zostały tradycyjny wieniec oraz bochen chleba, które następnie przeniesiono na wiejskie boisko, gdzie zaplanowano dalszą część uroczystości. Korowodowi dożynkowemu towarzyszyła parada przystrojonych maszyn rolniczych, które dumnie przejechały przez wioskę.
Po dotarciu na miejsce uczestnicy wysłuchali pięknych przyśpiewek w wykonaniu Kapeli „Borkowiacy” oraz Zespołu Ludowego ze Studzianny. Obrzęd dożynkowy zakończył się obtańczeniem wieńca i chleba przez członków zespołów, których nagrodzono gromkimi oklaskami. Okazały bochen został następnie rozdzielony pomiędzy wszystkich mieszkańców wioski, a wieniec posłużył do dekoracji sceny. Na tym zakończyła się oficjalna część uroczystości. Ku uciesze zgromadzonych zespoły folklorystyczne wystąpiły raz jeszcze, tym razem prezentując bardziej rozrywkowy repertuar i wywołując jeszcze większy aplauz. Następnie rozpoczęła się zabawa taneczna, do której przygrywał zespół „Timer”. Mieszkańców Rokosowa nie trzeba było dwa razy zapraszać na parkiet – pierwsi tancerze pojawili się od razu, a potem było już tylko lepiej – zabawa trwała do rana.
Tegoroczne dożynki, których organizatorami byli radny Piotr Jańczak oraz sołtys Marcin Perdon wraz z radą sołecką, znacząco różniły się od zabaw organizowanych w ubiegłych latach. - Kiedyś dożynki odbywały się na krzyżówce. Teraz położyli nowy chodnik, policja też nie bardzo chciała wyrazić zgodę, żeby impreza odbywała się na samym zakręcie. Razem z radnym zdecydowaliśmy, że impreza odbędzie się na boisku. Jest tutaj dużo miejsca, są parkingi dla samochodów – wyjaśnia sołtys Marcin Perdon. Odświeżona formuła dożynek wyraźnie przypadła do gustu mieszkańcom, którzy tłumnie ściągali na zabawę.
Mali i duzi uczestnicy imprezy chętnie korzystali z przejażdżek bryczkami (klasyczną i elektryczną), rowerków konnych oraz budki z fast foodami. Włodarze wsi dla każdego mieli też słodki upominek. Pogoda dopisała tego dnia wyjątkowo, a na niebie o zmroku pojawił się ogromny księżyc – tego dnia przypadała bowiem superpełnia. Wszystko wskazuje na to, że sobotni wieczór zapisze się w pamięci mieszkańców Rokosowa jako wyjątkowo udany.
JK
0 0
Najlepsze dozynki w historii .
0 0
dużo atrakcji było:)
0 0
zgoda buduje niezgoda rujnuje marcin i piotr tak trzymac
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz