Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Borku Wlkp. Monarchom towarzyszyły tłumy mieszkańców, którzy przemaszerowali trasą między Sanktuarium na Zdzieżu a Rynkiem, gdzie ustawiono żywą szopkę. Jego najważniejszym elementem było śpiewanie kolęd. Borek Wlkp. był jednym ze 184 miast w Polsce, gdzie mieszkańcy mogli oglądać uliczne jasełka.
Odkąd święto Trzech Króli ustanowiono dniem wolnym od pracy, w polskich miastach 6 stycznia organizowane są specjalne orszaki, na czele których idą Kacper, Melchior i Baltazar. Po raz pierwszy kolorowy przemarsz można było obejrzeć w Borku Wlkp. Obchody święta Objawienia Pańskiego rozpoczęły się mszą świętą w kościele pw. Pocieszenia Najświętszej Maryi Panny, na którą przybyły setki wiernych. Po nabożeństwie przebrani za rycerzy, mieszczan, królów, anioły i diabły mieszkańcy przeszli na borecki rynek. Ponieważ hasło tegorocznej edycji Orszaku Trzech Króli brzmiało „Kolędujmy”, to najważniejszym elementem świętowania było wspólne śpiewanie kolęd, w czym bardzo pomagały rozdawane uczestnikom śpiewniki z najpopularniejszymi kolędami.
Na rynku przygotowano scenę, na której odegrano jasełka, inscenizacje zimowe i kolędowe. Wcześniej mieszkańcy mogli obejrzeć widowisko przedstawiające podróż Trzech Króli do Jezusa, moment odwiedzenia szopki i złożenia darów świętej rodzinie. - Orszak jest wspólnym rodzinnym świętem, dlatego tak ważne jest, aby w tym dniu być razem i poczuć się jednością. To wyjątkowo bożonarodzeniowy czas, który niesie do naszych domów radość i dobrą nowinę, i gwarantuje pomyślność w nowym roku - mówił burmistrz Marian Jańczak, przebrany za jednego z trzech króli. - To taka dawna tradycja, która dziś zanika. Dawniej domostwa odwiedzali kolędnicy. Jeśli nie odwiedzili jakiegoś domu to oznaczało, że panuje w nim nienawiść, złość i nie było szczęścia. Kiedy idą kolędnicy, niosą szczęście, wówczas wszyscy jednoczymy się, przeżywamy i doświadczamy treści duchowych - podkreślała z kolei Elżbieta Pawlak, sekretarz gminy Borek Wlkp., dodając, że o ile impreza spotka się z aprobatą mieszkańców, organizatorzy dołożą wszelkich starań, aby jeszcze barwniejszy orszak przeszedł ulicami miasta w przyszłym roku.
- Super! - to słowo najczęściej padało z ust uczestników orszaku. - To ogromna atrakcja, szczególnie dla dzieci. Przyszliśmy całą rodziną - mówiła jedna z uczestniczek. - Bardzo podobają nam się Trzej Królowie, jadący w powozie i żywa szopka betlejemska - dodaje kolejna. Na przybyłych czekały również przejażdżki bryczkami, stoiska wypieków Kół Gospodyń Wiejskich, ognisko i gorąca strawa dla kolędników. Uczestnicy orszaku mogli również wesprzeć akcję charytatywną. Stowarzyszenie BLASK przeprowadziło zbiórkę publiczną na pomoc w rehabilitacji i leczeniu mieszkańca Borku Wlkp. – Leszka Kordusa chorującego na stwardnienie zanikowe boczne.
MiS
0 0
Impreza super , nagłośnienie rynku - DNO !!!!
0 0
gdzie byli wolontariusze z puszkami? żeby wrzucić pieniążki trzeba bylo się ich naszukać :(
0 0
Zgadzam się imprezka super szkoda tylko ze nie bylo takiego nagłośnienia jak miak zespół na końcu.
0 0
Zgadzam się,nagłośnienie katastrofa.
0 0
a w Gostyniu było coś takiego ??
0 0
A Pan Sikora jest po trepanacji czaszki?
0 0
Myślę też że gdyby godzina była trochę wcześniejsza też byłoby ciekawie... ale nagłośnienie to katastrofa...
Impreza bardzo integracyjna, więcej takich w tym nowym roku :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz