W niewielkim Głuchowie pod Pogorzelą jak co roku swoje święto miały konie. Już po raz piąty zorganizowano tam imprezę pod hasłem „Dzień Konia”, której towarzyszyły Amatorskie Zawody w Powożeniu. Zawodnikom rywalizującym na parkurze przyglądała się liczna widownia, dla której przygotowano na ten dzień również szereg innych atrakcji.
Jak co roku do Głuchowa pod Pogorzelą zjechali miłośnicy koni z różnych stron, aby wziąć udział w obchodach „Dnia Konia” organizowanych już po raz piąty przez Stajnię „Sissi” w Głuchowie, Urząd Miasta i Gminy Pogorzela, M-GOK w Pogorzeli i sołectwo Głuchów. Centralnym punktem imprezy były tradycyjnie Amatorskie Zawody w Powożeniu, w których wzięło udział 40 zawodników nie tylko z powiatu gostyńskiego, ale różnych miejsc Wielkopolski i Dolnego Śląska.
„Dzień Konia” to sposób na ożywienie niewielkiej miejscowości. kibice Aby obserwować zmagania jeźdźców, licznie przybyli również mieszkańcy okolic. - Naszym głównym celem jest dobry sport i dobra rozrywka - wyjaśnia Irena Haussmann, jedna z organizatorek. - Wszystko bierze się z wielkiego zamiłowania do koni. Zaczęliśmy od organizacji Hubertusów, które zachęciły nas do stworzenia kolejnych imprez - dodaje. Jak podkreśla, choć są to amatorskie zawody, to wielu uczestników z pewnością stanie się zawodowcami. - Osiągają znakomite czasy i mają dobre opanowanie przy koniach - chwali uczestników zawodów Irena Haussmann.
Zawodnicy zmagali się na konkursowym parkurze w pięciu kategoriach: junior cup (dzieci do lat 13), powożenie kuca - single i pary oraz powożenie dużych koni, również w pojedynkę oraz w dwójkach. Przez blisko pięć godzin jeźdźcy starali się pokonać tor przeszkód w jak najkrótszym czasie i zdobywając jak najmniejszą ilość punktów karnych. Walczyli nie tylko o puchary i nagrody rzeczowe, ale też o punkty wliczane do całorocznego, ogólnego rankingu.
W kategorii Junior Cup najlepiej poradzili sobie Adrian Sobieraj i Patryk Nowakowski z Sobiałkowa. Zwycięzcami w kategorii kuce single zostali Patryk Paris i Hubert Sawitzki z Chumiętek, a w kucach dwójkami Piotr i Dominik Snela z Magdalenek. Najlepszy wynik w kategorii konie duże pary uzyskali Tomasz Radomski i Łukasz Czwojda z Dłoni, a w koniach dużych singlach sama organizatorka zawodów Sissi Haussmann wraz z Rafałem Brylewskim.
Sissi Haussmann nie tylko reprezentowała swoją stajnię w zawodach, ale też czuwała nad właściwym ich przebiegiem. - To ona tutaj się do wszystkiego najwięcej przykłada. Od dziecka ma zamiłowanie do koni. Jako mama najlepiej mogę to potwierdzić, że już od maleńkości koniki to był cały jej świat - opowiada Irena Haussmann. Swoją pasję Sissi próbuje też zaszczepić w innych, szczególnie wśród najmłodszych. - Do naszej stajni przychodzą tutejsze dzieci z rodzicami, ale przyjeżdżają też z dalszych miejscowości, z Krotoszyna czy Gostynia. Sissi im wszystko pokazuje, zachęca do próbnych jazd. To przynosi jej wielkie zadowolenie - zauważa Irena Haussmann.
Oprócz sportowych emocji na uczestników głuchowskiego „Dnia Konia” czekały też rozliczne atrakcje - dla dzieci przygotowano małe miasteczko zabaw i konkurs w rzutach podkową. Nie brakowało chętnych na przejażdżki bryczkami i na kucach. Apetyty można było poskromić w kuchni strażackiej. Do skosztowania była m.in. grochówka, dania z grilla, domowe wypieki, a także słynny, pogorzelski ser smażony.
AS
0 0
Szkoda tylko, że jak koń zaczyna niedomagać, wtedy ci miłośnicy koni, bardzo szybko sprzedają handlarzom na rzeź, a ci okrutnie się z nimi obchodzą.Koń to też żywy organizm, który czuje
i cierpi. Pozwólmy im więc godnie odchodzić, a nie traktować jak mebel. Pamiętaj jeden z drugim, los za takie złe traktowanie was po kara i oby szybko.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz