Zamknij
REKLAMA

Medalowa nadzieja drużyny - Tomasz Andrzejczak, pierwszego dnia mistrzostw, podczas jazdy indywidualnej na czas przewrócił się poodzierał...

15:07, 30.06.2022 | MiS
Skomentuj Foto: Facebook KKS Gostyń
REKLAMA

Tym razem ze spuszczoną głową wrócili zawodnicy KKS Gostyń z Mistrzostw Polski w Kolarstwie Szosowym w Nowym Dworze Mazowieckim. Żadnemu z zawodników nie udało się wjechać na podium. Co więcej,  największa medalowa nadzieja drużyny - Tomasz Andrzejczak, pierwszego dnia mistrzostw, podczas jazdy indywidualnej na czas przewrócił się i poodzierał. 

Tym razem grupa juniorów ścigała się na Mistrzostwach Polski w Kolarstwie Szosowym. Nie był to jednak udany start. Pierwszego dnia, podczas jazdy indywidualnej na czas, wypadkowi uległ Tomasz Andrzejczak.

- Najechał na obniżoną studzienkę i kierownica uciekła mu spod rąk. Przy prędkości około 50 km/h zmierzył się z asfaltem i choć poobdzierany wsiadł i pojechał dalej, ale stracił jakieś 50 sekund i ostatecznie zajął 20. miejsce - mówi Waldemar Minta, trener KKS Gostyń.  

Następnego dnia juniorzy KKS Gostyń ścigali się ze startu wspólnego, ale  zajęli dalekie miejsca. Jakub Biernacki był 28., Tomasz Andrzejczak 40., Mateusz Ciszyk 46., Mikołaj Skorupiński 54., a Jakub Dudkowiak 63.  

Nieco lepiej poszło młodszym kolarzom,  startującym w Mistrzostwach Polski Szkółek Kolarskich w Kolarstwie Szosowym w Raszkowie. Najlepszym z nich, w jeździe indywidualnej na czas okazał się Adrianna Byra zajmując 4. miejsce. Lena Domachowska zajęła 5. pozycję, natomiast w wyścigu ze startu wspólnego na czwartej pozycji do mety dotarli - Jan Mróz i Adrianna Byra. Dobrze spisał się za to junior młodszy Marcel Kożyczak, który ścigał się w Świebodzicach pod Wałbrzychem i  zajął 3. miejsce. 

Tydzień wcześniej gostynianie rywalizowali w ostatniej rundzie Pucharu Polski w pobliżu Chrzypska Wielkiego. Nie stanęli na podium, ale byli w czołówce rywalizacji. W jeździe indywidualnej na czas dobrą formę potwierdził Tomasz Andrzejczak, który osiągnął piąty wynik, a w wyścigu ze startu wspólnego na pochwały zasłużyli Mikołaj Listwoń i Jan Mróz, który mimo upadku po drodze zajął wysokie siódme miejsce. 

[ALERT]1656593203733[/ALERT]

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

 Jo Jo

1 0

Następnym razem będzie sukces 15:13, 30.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JolantyaJolantya

1 1

najmniej atrakcyjny dla widza sport na świecie, jada jadą i koniec 16:06, 30.06.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%