Żadnej porażki nie odnotował na swym koncie triumfator drugiej edycji zawodów w siłowaniu na rękę w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Gostyniu. Niektóre pojedynki stoczone przy stole do armwrestlingu trwały po zaledwie kilka sekund, jednak walka między zdobywcami dwóch pierwszych miejsc okazała się bardzo zacięta i dostarczyła wiele emocji tak zawodnikom, jak i publiczności.
W Ośrodku Sportu i Rekreacji w Gostyniu odbyły się już po raz II Zawody o Puchar Dyrektora OSiR w Siłowaniu na Rękę. Śmiałków do walki o trofeum nie było wielu, ale jak zauważa inicjator rywalizacji, wcale nie jest ona taka prosta, jak się pozornie wydaje. Na to, kto pierwszy położy rękę rywala na stole, wpływa kilka czynników – wola walki, silny charakter oraz duża siła ramienia i przedramienia. - Bardzo często w tym sporcie liczy się nie tylko czysta siła fizyczna, a również technika i taktyka – sygnalizuje Norbert Wojtkowiak, instruktor siłowni OSiR w Gostyniu. - Może to tak z pozoru nie wygląda, ale mamy kilka technik walki. To kwestia treningu profesjonalnego zarówno przy stole do armwrestlingu, jak i specjalnego treningu ze sztangami, hantlami czy też samych sparingów – dodaje.
Większość zawodników gostyńskich rozgrywek przy stole do armwrestlingu była jednak amatorami, dlatego rywalizacji towarzyszyła przede wszystkim dobra zabawa. Emocji jednak też nie brakowało, co często można było dostrzec na skupionych twarzach siłujących się mężczyzn. Aby pokonać przeciwnika, każdy z nich próbował stosować różne techniki. - Są zawodnicy, którzy lubią bardziej walkę, wyginając nadgarstek, inni wolą technikę haka, którą osobiście ja też stosuję, inni walczą bardziej z biodra czy z barku. Są też pewnego rodzaju kruczki, które można zastosować i mieć przewagę nad przeciwnikiem, obserwując jego wcześniejsze pojedynki – twierdzi Norbert Wojtkowiak.
Niemal żadnych problemów z dociśnięciem pięści rywala do stołu nie miał Mirosław Hertmanowski, który został zwycięzcą zawodów w kategorii od 19 roku życia. Trudności napotkał w pojedynku ze zdobywcą drugiej lokaty Mikołajem Nowackim. Była to najdłuższa i najbardziej emocjonująca walka zawodów. Na trzecim miejscu uplasował się Tobiasz Kowalczyk. W grupie wiekowej 16-18 lat zjawił się tylko jeden zawodnik – Mikołaj Wojtkowiak – wygrywając tym samym walkowerem. Zwycięzców uhonorowano dyplomami i pucharami oraz nagrodami, wśród których były odżywki i karnety na siłownię. - Mimo że chętnych nie było zbyt wielu, to jest zainteresowanie. Zawodnik, który wygrał, przyjechał do nas spoza powiatu gostyńskiego, gdzieś dowiedział się o nich i postanowił wziąć udział. Zapowiedział, że na kolejne wpadną większą ekipą – mówi Norbert Wojtkowiak. - To sport ciekawy i widowiskowy, wart promowania, dlatego na pewno można się spodziewać kolejnej edycji naszych zawodów – podsumowuje.
AS
0 0
nie widziałem tych zmagan. ale uważam ze ciekawe zawody. i bez debilnego "mordobicia" pozdrawiam
0 0
Brawo Mikolaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
0 0
fajny i ciekawy pomysl szkoda ze mnie nie było
0 0
Gratulacje Mikołaj ,wierzyłem w Ciebie aby tak dalej
0 0
Gratuluje Mikołaj ,aby tak dalej
0 0
"Mimo że chętnych nie było zbyt wielu, to jest zainteresowanie."
Ambitna wypowiedź, ktoś zrozumiał? Jakiś oksymoron, coś...?
0 0
a zainteressowanie kibiców np???mysl mysl oksymoronie jesli wiesz co to znaczy:)
0 0
Nie pogrążaj się oksymoronie w swej obronie hahaahaha
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz