Zamknij

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak zapewnił, że w trybie pilnym zajmie się sprawą publikacji książki "Pasterz serca dziecka"

07:35, 14.02.2020 PCPR Gostyń Aktualizacja: 07:41, 14.02.2020
Skomentuj

Publikacja ta wywołała masowe protesty specjalistów i rodziców. Także Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak zapewnił, że w trybie pilnym zajmie się sprawą książki "Pasterz serca dziecka" Tedda Trippa, w której opisano metody bicia dzieci. – Tę książkę trzeba jak najszybciej wycofać z rynku. To nawoływanie do bicia dzieci, a to przestępstwo

"Usuń rzeczy, które mogą zneutralizować karę (pielucha, kalesony itp.). Zaraz po wykonaniu kary załóż odzież z powrotem" – to cytat z książki "Pasterz serca dziecka" chrześcijańskiego wydawnictwa Słowo Prawdy, która ukazała się na polskim rynku. – „To szokująca instrukcja bicia niemowląt. Nie mogę przejść obojętnie wobec tego, co znalazłam w tej książce ” – mówi psycholog Magdalena Komsta, która ujawniła i nagłośniła całą sprawę, publikując w Internecie fragmenty poradnika. Wystąpiła w tej sprawie do Rzecznika Praw Dziecka. – „Mało co jest mnie w stanie zdziwić, ale fragmenty tej książki mnie zszokowały. Przecież bicie dzieci, a tu jest mowa wręcz o niemowlętach, ma bardzo zły wpływ na ich psychikę” – mówi Magdalena Komsta.

W poradniku możemy przeczytać instrukcję - przykładowy dialog ojca z dzieckiem:

"Upewnij się, że dziecko rozumie, co złego zrobiło. To często zajmuje trochę czasu. Często też dzieci będą się starały za wszelką cenę ukryć prawdę, posuwając się nawet do kłamstwa. Rozmowa może wtedy wyglądać tak:

- Tatuś kazał ci pozbierać zabawki, prawda?
- Tak
- Nie zrobiłeś tego, co kazałem.
- Tak.
- Wiesz, co tatuś musi teraz zrobić. Muszę dać ci klapsa."

I dalej: "powiedz dziecku, ile klapsów otrzyma. (…) Usuń rzeczy, które mogą zneutralizować karę (pielucha, kalesony itp.). Zaraz po wykonaniu kary załóż odzież z powrotem. Najlepiej, jeżeli dziecko położysz na swoich kolanach zamiast na krześle czy łóżku".

A gdy maluch się buntuje: "Buntem mogą być protesty niemowlaka przed zmianą pieluchy, albo usztywnianie się, gdy chcesz posadzić je na kolanach. Procedura karania jest zawsze taka sama".

Podejście autora książki, który zupełnie na chłodno zachęca do bicia małych dzieci, niemowląt nijak się ma do dowodów naukowych i przeczy ustaleniom psychologii rozwojowej dzieci. Ale wielu Polaków książka Trippa wcale nie musi oburzać. Mało tego, wielu z nas nadal nie wie, że wymierzając klapsa (a więc bijąc!), łamie prawo. Jeszcze w 2017 roku - co pokazały badania - nie zdawało sobie z tego sprawy blisko 40 procent Polaków.

Warto przypomnieć: w Polsce przyjęliśmy konwencję o prawach dziecka. A od 2010 roku obowiązuje wyraźny prawny zakaz stosowania wszelkich kar fizycznych wobec dzieci.

Dlaczego więc Polacy biją dzieci? W 2017 roku ofiarami przemocy domowej w Polsce było aż 13,5 tysiąca dzieci. A pamiętać należy, że policyjne statystyki z pewnością nie są w tej kwestii pełne. Bo dzieci nie dzwonią na komisariat z prośbą o pomoc. Część nie potrafi jeszcze mówić albo obsługiwać telefonu, a znaczna część dzieci nie zgłasza tego gdyż zachowania swoich rodziców, również krzywdzące, uznaje za normalne.

W Polsce wśród rodziców cały czas pokutują mity dotyczące kar fizycznych i ich rzekomej skuteczności. A rozmowy z rodzicami, którzy przyznają się do stosowania kar fizycznych, wskazują na następujące przyczyny tego, że rodzice uciekają się do bicia:
a) poczucie swojej bezradności, to że puszczają im nerwy, że tracą nad sobą panowanie;
- tu potrzebne jest wsparcie dla rodziców w radzeniu sobie ze stresem i kontrolowaniu emocji;

b) zasłanianie się złym zachowaniem lub temperamentem dziecka: „ono już takie jest złe” – to nic innego tylko przerzucanie odpowiedzialności z osoby dorosłej na dziecko i przyjmowanie zasady: ty dziecko jesteś złe i dlatego ja muszę cię uderzyć;
- tym rodzicom warto pokazywać, że te trudne zachowania dzieci są często po prostu normą rozwojową i że można na nie reagować inaczej, bardziej wspierająco i bez agresji

c) przekonanie (ma je wg badań Fundacji „Dajemy dzieciom siłę” jedna czwarta rodziców), że to jest po prostu dobra, skuteczna metoda wychowawcza.
- tu konieczna jest edukacja i pokazywanie, że badania psychologiczne, neurobiologiczne, o rozwoju mózgu jasno pokazują, że ci rodzice nie mają racji; to, co robią, jest nieskuteczne

d) są też rodzice, którzy decydują się na klapsy, bo ich dziecko uderzyło inne dziecko.
- Ci rodzice nie widzą, że na agresję odpowiadają agresją, żeby tej agresji oduczyć. Nie rozumieją, że dzieci, które od rodziców doznają bólu i upokorzenia, uważają, że inni są dla nich zagrożeniem. Takie dzieci tym bardziej przyjmują postawę "bojową" i są agresywne wobec innych. I na pewno nie trzeba dziecku pokazywać, że "to boli". Taki klaps uczy raczej, że ten, kto kocha, może też krzywdzić. A to nie jest dobra lekcja.

Z badania Fundacji "Dajemy Dzieciom Siłę" wynika, że dopiero w 2017 roku liczba osób, która mówiły: "nigdy nie można uderzyć dziecka, nic tego nie usprawiedliwia" przewyższyła – i to ledwie o jeden procent - liczbę rodziców, którzy twierdzili: "owszem, nie wolno bić dzieci, ale są sytuacje, kiedy to jest usprawiedliwione". Równocześnie z danych CBOS wynika, że rośnie odsetek rodziców, którzy odpowiedzieli "nigdy" na pytanie: "Kiedy ostatnio pana(i) dziecko dostało porządne lanie, 'trzeba mu było wlać'?". W 1994 r. było ich 46 procent, w 2001 – 55 procent, a w 2012 r. już 74 procent. Ze stwierdzeniem, że "lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło", zgadzało się 47 procent Polaków w 1994 roku i 27 procent w 2017 roku.

Dla tych, którzy jeszcze wyznają zasadę: „klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził” informacja, o tym, co zostaje po klapsie? W 2016 roku w "Journal of Family Psychology" opublikowano metaanalizę badań prowadzonych przez ostatnie 50 lat na grupie 160 tysięcy dzieci. Elizabeth Gershoff z University of Texas, koordynatorka projektu, mówiła wtedy: – „Zaobserwowaliśmy, że klapsy powodują wiele długotrwałych i zupełnie niezamierzonych efektów w rozwoju dziecka, a zupełnie nie wpływają na wzrost posłuszeństwa, choć takiego właśnie efektu oczekują rodzice.” - Naukowcy przeprowadzili również badanie kontrolne na dorosłych, wobec których stosowano ten rodzaj kary w dzieciństwie. Okazało się, że im częściej dostawali oni klapsy, tym bardziej rosło prawdopodobieństwo, że w przyszłości rozwiną się u nich zachowania aspołeczne oraz doświadczą problemów natury psychicznej. Dzieci, które doświadczyły bicia, również klapsów, częściej przejawiają zachowania agresywne, mają gorsze relacje z rodzicami, wykazują niższe umiejętności poznawcze i częściej mają niższe poczucie własnej wartości. 

Rodziców zainteresowanych wychowywaniem dziecka bez uciekania się do klapsów, bicia czy innych kar cielesnych Stowarzyszenie „DZIECKO” oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu zapraszają na warsztaty podnoszące kompetencje rodzicielskie. Warsztaty trwają ok. trzech miesięcy, a towarzyszą im równoległe zajęcia socjoterapeutyczne dla dzieci rodziców uczestniczących w warsztatach kompetencyjnych. Zgłoszenia i więcej informacji pod adresem: [email protected]

Info: PCPR
 

(PCPR Gostyń)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(9)

taki właśnie januszetaki właśnie janusze

8 4

nie popieram bicia i brzydzę się przemocą ale bezstresowe wychowanie wyjdzie niektórym rodzicom bokiem na starość .ballada o januszku 07:54, 14.02.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

przykładprzykład

2 5

To zależy ile będziesz rozmawiał z dzieckiem, jakie dasz mu wzorce. Zam przykład z Gostynia, gdzie kobieta "Anioł" dała dwóm synom wszystko w tym nadopiekuńczość. Jeden kryminalista drugi alkoholik. Jak bylo młodzi pewnie dostawali za swoje bo takie kiedyś były czasy. Dzis to dwa stare pryki żerujące na matce. Czy to oznacza, że metoda klapsa się nie sprawdziła? 08:37, 14.02.2020


do przykładdo przykład

6 1

a o ojcu coś napiszesz?był?nie było? 08:51, 14.02.2020


reo

kazkaz

4 0

a czytam w tych portalach narzekanie ze ludzie nie czytaja jestem ciekaw ile osób kupiło ta ksiażke przypuszczam ze moze jedna by sie znalazła , wychowanie jest to rola rodziców i to oni powinni decydowac w jaki sposób żadna książka i chodzenie na warsztaty to jakis bezsens w czym rzecz to tylko mozna sie domyslać 08:41, 14.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MadkaMadka

5 0

Ojciec to musi być Ojciec, bo inaczej czy on jest czy go nie ma to na jedno wychodzi. 12:46, 14.02.2020


hmmhmm

9 5

Moja metoda na posprzątanie zabawek w pokoju.Prosiłam posprzątaj....Nie zrobiłaeś...szkoda bo ja chciałam się tu z tobą bawic.Posprzątaj gdy juz bedzie czysto to bedziemy się tu razem bawić.Skutkuje minimum 8 na 10 razy.Nie trzeba bic , denerwowac się.Człowiek moze sie spocic przy biciu. Zawsze sięgam po najprostsze rozwiązania.Bicie dziecka ? Nigdy .Wystarczy ustalić zasady i wszyscy mają ich przestrzegac.Ja matka równiez.Zawsze dotrzymuje obietnic i nigdy nie oszukuje mojego dziecka i one tak naturalnie tez tego przestrzegają.Dziecko wraca ze szkoły i mówi dostałem 1 z matmy.Nie krzycze nie wyzywam...Trudno to po obiedzie siadamy i pomoge ci w nauce trzeba poprawic 1.Ludzie nie ma co się denerwowac krzyczec czy nie daj Boże bic dziecka.Przeciez kochamy nasze dzieci najbardziej na świecie. 09:56, 14.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MamaMama

1 7

Ja moich dzieci bić nie muszę mają 7 i2 lata więc wystarczy zakazać np dzis nie oglądasz banki na dobranoc, albo dziś nie pójdziesz do babci i odrazy skutkuje sukcesem aby nie potrafię córki zmotywować do nauki ma niby dobre oceny odrabia lekcje i myśli że to koniec lecz twierdzę że np trochę wymaga ćwiczyć czytanie i hasło uczysz się dla siebie nie dla mnie nie pomaga no cóż widocznie jeszcze nie dociera do niej że już czas się trochę bardziej ogarnąć ale bicie w grę nie wchodzi 10:26, 14.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Życia stara szkoła hŻycia stara szkoła h

2 3

Delikatny klapsik to normalka dla większości normalnych rodziców 21:56, 15.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

NormalnaNormalna

0 0

Normalni ludzie nie biją dzieci. 18:03, 19.02.2020


0%