Piąty Zlot Grup Rekonstrukcyjnych i Historycznych Pojazdów Wojskowych – Strefa Militarna 2012, został oficjalnie otwarty. Na małej Arenie odbyły się pierwsze inscenizacje, pokazy i pirotechniczne popisy. Tłumy zwiedzających doświadczyły historii, która wydarzyła się na ich oczach, a uczestnicy nie kryli zadowolenia z przyjazdu do Podrzecza.
Folwark Podrzecze już od kilku dni tętni życiem, jednak dopiero dziś rozpoczęła się piąta Strefa Militarna - coroczne spotkanie miłośników historii militarnej. Przez trzy dni będzie można podziwiać grupy rekonstrukcyjne, odtwarzające historię polskich i obcych formacji z czasów II wojny światowej. Do Podrzecza zjechało około 100 pojazdów historycznych i prawie tysiąc pasjonatów historii, od średniowiecza po współczesność. Teren wokół pałacu zapełniły obozowiska, a każde z nich, niczym muzeum, opowiadało swoją historię.
Podczas oficjalnego otwarcia rekonstruktorów, widzów i zaproszonych gości przywitała zastępca burmistrza Gostynia Elżbieta Palka oraz wójt Gminy Piaski Zenon Norman, którzy podkreślali, jak bardzo cenią sobie zaangażowanie organizatorów i pasję wszystkich, którzy tu zjechali z całej Polski.
Jako pierwsi na Małej Arenie pojawili się bohaterowie frontu II Wojny Światowej - czołgi Sherman Firefly. Te trzy olbrzymy zrobiły na widzach ogromne wrażenie, tym bardziej, że była to jedyna okazja, aby zobaczyć je razem. W rolę lektora, opowiadającego o historii każdego z czołgów, wcielił się wielki pasjonat i wiceprezes stowarzyszenia Historia Militaris, Adam Bech.
Odbyła się też pierwsza inscenizacja tegorocznego zlotu "Kampinos 1944", a po niej jeszcze dwie, równie "krwawe" i fascynujące bitwy. Wszystko to było na wyciągnięcie ręki, a co najważniejsze można było pytać odtwórców o ich wrażenia i pasje. Wszyscy zgodnie twierdzili, że Strefa Militarna, to wyjątkowa, jedna z największych i najlepiej zorganizowanych imprez militarnych w Polsce.
- Największe wrażenie zrobiły na nas czołgi polskiej konstrukcji... To niezwykłe, ile sprzętu pancernego można tutaj podziwiać, a co najważniejsze dotknąć i zapytać o ich historię samych uczestników. Jesteśmy tu pierwszy raz i wrażenia przerosły nasze oczekiwania. Przyjechaliśmy z województwa lubelskiego i jest ciekawiej niż myśleliśmy, zostajemy do jutra i czekamy na więcej walk i strzałów - mówili zgodnie Grzegorz z Międzyrzecza Podlaskiego i Łukasz z Białej Podlaskiej. - To najbardziej widowiskowa impreza w naszym powiecie. Przyjeżdżają tutaj ludzie z całej Polski. Nie wyobrażam sobie, nie uczestniczyć w tym niezwykłym wydarzeniu – mówiła Joanna z Gostynia. Przed nami jeszcze dwa dni tej żywej lekcji historii.
0 0
Najlepsza impreza w roku w powiecie:)
0 0
Szkocka orkiestra REWELACYJNA !!!!!
Gratulacje dla organizatorów.
0 0
Może kiedyś się doczekamy że będą też czołgi T-34, Tygrysy i Pantery !?
0 0
Wszysko pięknie zorganizowane.Ale ja pamiętam wygląd i Niemców i Polaków oraz Rosjan jak zdobywali kolejne miasta.Powiem,że żołnierze polscy i ruscy nie wyglądali tak dobrze na "buziach:" Widać było straszne zmęczenie i niedożywienia.Impreza jednak dobra.Szczegolnie dla pokolenia co to ma wszystko,oprocz strachu głodu.Chwała inicjatorom.
0 0
jednym słowem: REWELACJA!
0 0
po prostu było super mi sie bardzo podobało prosimy jeszcze wiecej atrakcji na inny raz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz