Miłośnicy koni z kraju i zagranicy spotkali się w Rokosowie podczas kolejnej edycji imprezy „Konie i powozy”. Pierwszy dzień imprezy upłynął pod znakiem widowiskowych konkurencji powożenia, podczas których zawodnicy musieli wykazać się zręcznością i opanowaniem, a konie – posłuszeństwem i szybkością. Zawody i towarzyszące im atrakcje przyciągnęły w okolice zamku tłumy widzów.
Tętent kopyt i rżenie koni dało się wczoraj słyszeć w całym Rokosowie. Pomimo upału, najlepsi hodowcy koni i mistrzowie w powożeniu przybyli na doroczną imprezę odbywającą się na terenie zamku, aby zaprezentować się w cieszących się coraz większą renomą zawodach.
Sportowe zmagania rozpoczęły się od konkursu powożenia „Kegel”, podczas którego zawodnicy musieli wykazać się zręcznością i precyzją, pokonując w określonym czasie skomplikowany tor przeszkód. Zadanie było tym trudniejsze, że na niektórych pachołkach znajdowały się piłeczki, które spadały nawet przy delikatnym potrąceniu. Druga konkurencja, czyli tzw. „Maraton”, polegała na jak najszybszym przebyciu kilkukilometrowej trasy z przeszkodami, wiodącej przez rokosowski park. Głównym kryterium oceny był tym razem czas przejazdu. – Wszystko idzie zgodnie z planem, mieścimy się w ramach czasowych. Jesteśmy bardzo zadowoleni z zawodników, z pogody, a także z frekwencji osób, które podziwiały zmagania – mówi Krzysztof Szczepaniak, jeden z organizatorów.
W klasie D-1 najlepsi okazali się kolejno: Bartosz Kowalski z Szymanowa, Jakub Szczepaniak z KJ „Merkury” Daleszyn i Dariusz Raduła reprezentujący Stajnię „Radi”. W klasie D-2 zwyciężył Dariusz Bajer z Pabianic, a tuż za nim uplasowali się Gracjan Marach z Przybyszewa oraz Łukasz Hałupka ze Stajni Grotniki. W klasie L-4 wygrał natomiast Wiesław Sadowski ze Stajni „WS”.
Po dekoracji zwycięzców w poszczególnych kategoriach rozpoczęła się wieczorna gala, podczas której odbył się m.in. koncert Orkiestry Dętej Miasta Leszna oraz występ leszczyńskich Mażoretek. Zaplanowano również pokaz „Od Woja do Kawalerzysty”, zawody sikawek konnych, występy gościa z Niemiec – Martina Mayera, dżygitówkę w wykonaniu Apolinarski Group, pokazy konne 4x4 =16, wyścig zaprzęgów na fosie oraz koncert heavymetalowej grupy CETI.
Przedsięwzięciu jak co roku towarzyszył szereg atrakcji. Oprócz obowiązkowych straganów ze sprzętem jeździeckim, były też liczne stoiska tematyczne, rękodzielnicze i gastronomiczne. Dla najmłodszych przygotowano gry, konkursy, dmuchańce i trampoliny. Małą sensację wśród dzieci i dorosłych wywołał miniaturowy zaprzęg z konikiem rasy falabella, przy którym zwykłe kuce jawiły się jako giganci.
JK
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz