W tym miejscu ma powstać pierwsze w gminie miejsce ukrycia. Obiekt zostanie wkopany w ziemię przy szkole, ma pomieścić około 300 osób, a na co dzień służyć uczniom jako przestrzeń rekreacyjna. Gmina otrzymała na ten cel blisko 18 mln zł, ale czasu na realizację inwestycji jest bardzo mało, bo tylko do końca grudnia.
W Borku Wlkp. podpisano umowy na dotacje z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025-2026. Największa z nich dotyczy budowy miejsca ukrycia na terenie boiska szkolnego. Kolejna umowa dotyczy zakupu agregatu prądotwórczego za około 1 mln zł, który ma zabezpieczać zasilanie awaryjne między innymi dla zapasowego miejsca szpitalnego w szkole w Zimnowodzie. Trzecia, mniejsza umowa, opiewa na ponad 3 tys. zł i zostanie przeznaczona na zakup pomocy dydaktycznych, w tym plecaków pierwszej pomocy.
Miejsce ukrycia ma powstać przy szkole w Borku Wlkp., na terenie między budynkami szkoły i salami sportowymi, gdzie obecnie znajduje się asfaltowy plac. Początkowo rozważano zagospodarowanie piwnic szkolnych, ale po analizie projektantów okazało się, że takie rozwiązanie byłoby znacznie droższe.
- Analizowałem przede wszystkim piwnicę, bo nie wykańczaliśmy jej do końca poza termomodernizacją. Sądziłem, że uda się pozyskać pieniądze właśnie na zagospodarowanie tej piwnicy na miejsce ukrycia czy schronienia. Kiedy przyjechali projektanci, stwierdzili, że jest to realne, ale wtedy nie byłoby to 17 milionów 920 tysięcy, tylko około 30 milionów złotych. Wtedy doszliśmy do tego, że będzie to budowa poza budynkiem - wyjaśniał burmistrz Janusz Sikora.
Obiekt ma zostać wkopany w ziemię. Na jego powierzchni powstanie teren, który na co dzień będzie mógł służyć uczniom jako miejsce rekreacji, odpoczynku podczas przerw lub boisko.
- Oby nigdy nie było potrzeby wykorzystania tego jako miejsca ukrycia. Dlatego myślę o tym, że ono będzie służyć na co dzień innym naszym zadaniom. Na tym obiekcie powstanie miejsce rekreacji, które uczniowie będą mogli wykorzystywać jako boisko albo przestrzeń na przerwę - mówił burmistrz Janusz Sikora.
Gmina Borek Wlkp. liczy obecnie około 7 tys. mieszkańców, a planowany obiekt będzie pierwszym miejscem ukrycia tego typu na jej terenie. Ma pomieścić około 290-300 osób, więc nie rozwiązuje całego problemu bezpieczeństwa mieszkańców. Na razie nie wiadomo, czy w gminie powstaną kolejne podobne miejsca. Trwa analiza.
Jak podkreślał Janusz Sikora, samorządy muszą przygotowywać się na różne scenariusze kryzysowe, nawet jeśli wszyscy liczą, że nigdy nie będzie konieczności korzystania z takich miejsc.
- To nie jest tak, że chciałbym, żeby ten obiekt kiedykolwiek był do tego wykorzystany, ale zdaję sobie sprawę z tego, co się dzieje i jakie mamy położenie geopolityczne. Nigdy nie możemy być do końca pewni, że jesteśmy bezpieczni - podkreślał burmistrz Borku Wlkp.
Lokalizacja miejsca ukrycia przy szkole nie jest przypadkowa. W czasie zajęć w jednym miejscu przebywa duża grupa dzieci i młodzieży, dlatego w razie zagrożenia trzeba mieć możliwość szybkiej reakcji.
Projekt będzie realizowany w formule "zaprojektuj i wybuduj”. Szczegółowe rozwiązania techniczne, w tym liczba wejść i dokładny układ obiektu, są jeszcze dopracowywane przez projektantów. Inwestycja ma zostać wykonana do 31 grudnia tego roku, co oznacza bardzo krótki czas realizacji.
- Nie wyobrażam sobie tempa tych prac, a właściwie coś sobie wyobrażam, ale będzie trzeba przygotować każdy dzień. Czy to będzie na jedną zmianę? Na pewno nie. Na dwie, a może inaczej, żeby zdążyć - mówił Janusz Sikora.
Wicewojewoda wielkopolska podkreślała, że Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej to ogromne środki kierowane do samorządów. W skali kraju w ciągu dwóch lat na ten cel przeznaczono 34 mld zł, a w Wielkopolsce w tym roku do rozdysponowania jest 438 mln zł. Podobne inwestycje będą powstawały także w innych miejscach regionu. Samorządy składają wnioski zarówno na budowę nowych miejsc ukrycia, jak i na dostosowywanie już istniejących pomieszczeń, m.in. piwnic w szkołach, szpitalach i innych obiektach publicznych.
- Zachęcamy gminy do tego, żeby śladem Borku Wlkp. szły i inwestowały w te miejsca. To nie mają być obiekty wyłącznie na wypadek wojny, ale także miejsca edukacji obywateli, przygotowania do różnych sytuacji zagrożenia, pogodowych czy innych - podkreślała wicewojewoda Karolina Fabiś-Szulc.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"93833"}
::news{"type":"see-also","item":"93680"}
::news{"type":"see-also","item":"93740"}
4 1
To są normalnie jaja
1 1
Mało powiedziane ,że jaja 🫣. A przecież to pieniądze podatników 😤😤😤
4 1
Wzięli by się lepiej za wykaszanie rowów starch wyjeżdżać z dziećmi takie pobocza i krzyżówki zarośnięte nic z tym nie robią
4 1
Jaja jak berety, 18mln przeznaczone na wątpliwego przeznaczenia budynek w którym jakby odpukać musiał ktoś sie kryć to nawet połowa uczniow szkoły sie nie zmieści a pierszeństwo to pewnie elita
2 1
Prymas aprilis.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz