Mleczna afera wróciła na salę sądową, a po rozprawie głos zabrały obecne władze Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu. Prezes Stefan Stachowiak podkreśla, że spółdzielnia jest w tej sprawie pokrzywdzona i chce pełnego wyjaśnienia wydarzeń sprzed 2020 roku. Jednocześnie mówi o nowych zabezpieczeniach, które mają wykluczać podobne ryzyka. Są też pierwsze wyroki wobec dwóch dostawców i jednego kierowcy.
Stefan Stachowiak, prezes Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu, po rozprawie mówił, że z punktu widzenia obecnego zarządu sprawa powinna zostać doprowadzona do końca i wyjaśniona.
- Myślę, że jest postęp, jeśli chodzi o postępowanie sądowe. Ta sprawa idzie do przodu. Staramy się i staraliśmy się, aby faktycznie została wyjaśniona - powiedział.
Pytany o ewentualne straty spółdzielni, prezes zaznaczył, że ich precyzyjne oszacowanie będzie możliwe dopiero po zakończeniu postępowań.
- W momencie, kiedy będziemy mieli wyroki i będziemy mogli oszacować, podsumować tak naprawdę, wtedy będziemy mogli jednoznacznie powiedzieć, jak to wygląda z punktu widzenia strat - stwierdził Stefan Stachowiak.
Prezes podkreślił także, że obecny zarząd wdrożył po 2020 roku dodatkowe mechanizmy kontroli. Jak mówił, sam pracuje w spółdzielni od 2020 roku, a prezesem jest od 2023 roku.
- Byłem oczywiście w tej lepszej sytuacji, bo doskonale już wiedziałem, jakie są możliwości potencjalnych nadużyć. Wprowadziliśmy mnóstwo dodatkowych punktów kontroli. Zinformatyzowaliśmy firmę. Bardzo mocno postawiliśmy na automatyzację procesów, tak żeby wyeliminować czynnik ludzki - mówił prezes Stefan Stachowiak.
Odnosząc się do twierdzeń części kierowców, że technicznie nie było możliwości oszukiwania bez zrywania plomb czy naruszania procedur, prezes zaznaczył, że to sąd ma ocenić, jak wyglądała rzeczywistość.
- Sąd jest od tego, żeby jednoznacznie określić, jak to wyglądało. Spotkaliśmy się dzisiaj w tym miejscu, gdzie jesteśmy, więc to realne ryzyko jak najbardziej było - mówił
Dodał, że według obecnych władz spółdzielni wprowadzone zmiany "bardzo mocno wykluczają jakiekolwiek ryzyka w bieżącej działalności operacyjnej firmy”.
Stefan Stachowiak podkreślił również, że spółdzielnia występuje w postępowaniu jako pokrzywdzona.
- Oficjalnie spółdzielnia ma status poszkodowanej. To jest niechlubna część tej historii sprzed roku 2020. Bardzo istotny element dla mnie, dla zarządu i rady nadzorczej. Mamy oficjalnie status poszkodowanych w postępowaniu, w związku z czym dochodzimy i chcemy dojścia prawdy - zaznaczył prezes Stefan Stachowiak.
Jak dodał, sprawa ma znaczenie nie tylko dla samego procesu, ale także dla wizerunku ludzi związanych ze spółdzielnią.
- Wielu członków spółdzielni było bardzo uczciwymi dostawcami, pracownikami naszej firmy. Tę sprawę należy wyjaśnić nie tylko w kontekście osób, które potencjalnie mogły coś zrobić, ale też w kontekście pracowników, którzy dużą część swojego życia poświęcili tej firmie - mówił prezes.
Pytany o sugestie, które padły podczas rozprawy, że ówczesne kierownictwo miało wiedzieć o procederze, Stefan Stachowiak odpowiadał ostrożnie. Zwrócił uwagę, że padały także informacje o wprowadzanych kontrolach, kamerach i innych zabezpieczeniach.
- Każdy zarząd jest odpowiedzialny za swój odcinek pracy operacyjnej. Czy policjant, który nie złapał przestępcy, jest winny? Z dużą dozą dystansu będę komentował, czy moi poprzednicy wywiązali się w stu procentach, czy nie - powiedział.
Prezes odniósł się również do pytania o dostawców mleka, których nazwiska pojawiają się w sprawie. Jak wyjaśnił, obecny zarząd przyjął zasadę domniemania niewinności.
- Jeżeli mamy członka spółdzielni, który nie ma zakończonego postępowania i nie ma wyroku prawomocnego, traktujemy takiego członka jako niewinnego. Oczywiście, jeżeli będą wyroki skazujące, wtedy rada nadzorcza wspólnie z zarządem podejmie odpowiednie kroki, prawdopodobnie wykluczenia z członkostwa w spółdzielni - zaznaczył.
Padło też pytanie, czy w wyniku ewentualnych nieprawidłowości straty mogli ponieść konsumenci. Prezes Stachowiak odpowiedział, że jego zdaniem bezpośrednio klient nie stracił.
- Każdy produkt jest znormalizowany, oceniany i nawet jeżeli były nieścisłości po stronie ilości wody, to i tak normalizacja mleka powoduje, że wyrób gotowy spełnia wszystkie wymagania deklaracyjne, jak i jakościowe - powiedział.
Zastrzegł jednak, że spółdzielnia poniosła straty wizerunkowe.
- To na pewno nie służyło Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu - dodał.
Po rozprawie głos zabrał także adwokat Marek Gola, pełnomocnik Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu. Potwierdził, że w sprawie zapadły już pierwsze wyroki wobec osób, które dobrowolnie poddały się odpowiedzialności karnej.
- Zapadły trzy wyroki wobec osób, które dobrowolnie poddały się odpowiedzialności karnej. Są to dwóch dostawców oraz jeden z kierowców, który pracował w spółdzielni - poinformował mecenas.
Jak dodał, wobec tych osób wydano wyroki w zawieszeniu i wymierzono kary grzywny.
- Są to kary grzywny, bodajże sto stawek dziennych i w stosunku do jednej osoby 200 stawek dziennych po 50, 60 złotych - mówił adwokat Marek Gola, zastrzegając, że podaje te informacje z pamięci.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"92564"}
::news{"type":"see-also","item":"88772"}
::news{"type":"see-also","item":"88787"}
19 1
Żart a nie wyrok.
14 1
No dobra. To co jest podane na koncu to jest kara za przestepstwo. A kiedy zadośćuczynienie dla Spółdzielni i jej czlonkow ktorzy realnie poniesli straty ?
5 0
Kierowca już nie robi a czy dostawcy ponieśli jakieś konsekwencje? Zostaną wyrzuceni
3 0
Wyrok to jakiś żart. Co z tego ze dobro2olnie poddali sie karze. Na wieksza kwote tak naprawdę okradli mleczarnie niż teraz maja zaplacic. Z tymi żartami to radzę poczekac do 1 kwietnia.
6 1
To jest kara nakradli miliony a oddają grosze cyrk po prostu kradli a żadnej kary pokazana że można dalej robić bo nie ma żadnych konsekwencji żenada po prostu żenada
5 0
Te wyroki to żart kradli miliony domy auta kupione dla wszystkich rodzin mieszkania a kara brak słów jednym słowem róbcie tak dalej bo kary żadnej nie ma 0 konsekwencji
0 0
czy gostynskie mleka jest na rynku a jezeli nie to dlaczego zwykle nie uht!!!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz