Mieszkańcy powiatu gostyńskiego po raz kolejny pokazali, że kiedy trzeba zrobić coś dobrego, potrafią być jedną drużyną. Niezależnie od tego, czy ktoś wrzuca do puszki drobne w sklepie, licytuje na lokalnej aukcji, piecze ciasto na kiermasz, organizuje wydarzenie w szkole, czy stoi z identyfikatorem wolontariusza na zimnym wietrze, efekt jest wspólny i mówi o tym miejscu więcej niż niejeden oficjalny slogan.