W Pudliszkach odbyła się XVI Regionalna Wystawa Zwierząt Hodowlanych. Tegoroczna edycja przebiegała w trudnych warunkach pogodowych, bo wysokie temperatury wpłynęły zarówno na frekwencję, jak i na udział części hodowców. Organizatorzy podkreślali jednak, że dołożyli wszelkich starań, by wydarzenie mogło odbyć się możliwie sprawnie i bezpiecznie dla uczestników oraz zwierząt.
Organizatorzy nie ukrywali, że warunki były wymagające. Przygotowano zadaszenia, zraszano teren, uruchomiono urządzenia chłodzące i zadbano o to, by zwierzęta oraz wystawcy mogli jak najlepiej znieść upał. Zwierzęta przebywały w cieniu, ocena odbywała się pod zadaszeniem, a hodowcy regularnie je schładzali i podawali im świeżą wodę.
- Jeżeli komuś się wydaje, że taką wystawę można sobie ot tak zrobić, jest w wielkim błędzie. Ci ludzie napracowali się i nachodzili. Organizatorzy zrobili wszystko, co mogli. Zraszali teren, przygotowali bramki i urządzenia, które chłodziły uczestników - podkreślano podczas otwarcia wydarzenia.
Do Pudliszek swoje zwierzęta przywiozło 16 hodowców. W konkursie zaprezentowane zostały 33 sztuki zwierząt, w tym dwie krowy rasy białogrzbietej oraz 31 jałówek w pięciu kategoriach. Początkowo zakładano, że zwierząt będzie ponad 70.
Wśród uczestników była Agnieszka Łowicka, która przyjechała ze swoimi cieliczkami z rodzinnego gospodarstwa.
- Zwierząt mamy dobrze ponad setkę. Krów do doju jest około pięćdziesięciu, do tego młodzież. Hodujemy, doimy, odchowujemy cielaczki - mówiła.
Na wystawę przywiozła siedmiomiesięczne cieliczki. Jak tłumaczyła, zostały wybrane ze względu na budowę, pochodzenie, wydajność matek i rodowód.
- Te cieliczki jeszcze nie dają mleka. To młodzież. Zacielane będą w wieku około piętnastu miesięcy, a pierwsze mleko krowa zaczyna dawać w wieku nieco ponad dwóch lat. To dużo czasu i dużo pracy - opowiadała hodowczyni.
Średnia wydajność w jej gospodarstwie wynosi około 9,5 tysiąca litrów mleka od krowy. Gospodarstwo, jak dodała, prowadzone jest w rodzinie od ponad stu lat.
Wystawa była także okazją do promocji najmłodszego pokolenia hodowców. Na ringu pojawili się uczestnicy konkursu młodego hodowcy wraz ze swoimi cieliczkami. Organizatorzy podkreślali, że to nie tylko rywalizacja, ale przede wszystkim nauka odpowiedzialności, pracy ze zwierzętami i szacunku do rolniczej tradycji.
- To promocja pasji, zaangażowania i odpowiedzialności najmłodszego pokolenia hodowców. Dzieci i młodzież od najmłodszych lat zdobywają doświadczenie w pracy ze zwierzętami i uczą cię zasad hodowli - zapowiadano podczas wydarzenia.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"94880"}
::news{"type":"see-also","item":"94865"}
::news{"type":"see-also","item":"94802"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz