Takie ryby częściej ogląda się na zdjęciach z wielkich rzek niż na lokalnym łowisku. W Dzięczynie padł rekord sportowego stawu. Wędkarz z Ponieca wyciągnął z wody ogromnego suma, którego rozmiary naprawdę robią wrażenie. Jak przekonuje opiekun łowiska, w tamtejszych akwenach mogą być jeszcze większe ryby.
Gigantyczny sum został wyłowiony w środę 3 maja około godziny 22. Jak przekazał nam Stanisław Biegała, Gospodarz Wody w Dzięczynie, wędkarz walczył z rybą przez trzy kwadranse. - Czterdzieści pięć minut go ciągnął- mówi Stanisław Biegała.
Pogromcą suma giganta okazał się Tomasz Sikorski z Ponieca, członek stowarzyszenia sekcji sumowej. Rybę złowił na pellet sumowy. Według Stanisława Biegały to obecnie rekord sportowego stawu w Dzięczynie. - Na razie tak - odpowiada Gospodarz Wody pytany, czy większego suma na tym łowisku jeszcze nie było.
Sumy w Dzięczynie nie znalazły się przypadkiem. Jak opowiada Stanisław Biegała, ich historia sięga czasu, gdy stawy były zakładane. Do wody trafiły wtedy pierwsze ryby, a kolejne pokolenia były przerzucane na poszczególne stawy. Łowisko w Dzięczynie składa się z czterech stawów, ale największe okazy nadal skutecznie wymykają się wędkarzom.
- To jest przychówek z tego dużego stawu. Na dużym stawie czterdzieści osiem lat temu były puszczone wymiarowe po trzydzieści centymetrów i były przerzucane na wszystkie stawy - mówi Stanisław Biegała.
Zdaniem gospodarza łowiska, złowiony sum mógł mieć nawet 25 lat. I choć wynik Tomasza Sikorskiego już teraz wygląda imponująco, w Dzięczynie mogą pływać jeszcze większe ryby.
- Na tym dużym to będzie rekordowy, nie wiem, z dwa i pół metra, jeżeli nie więcej, ale jeszcze nikt go nie chwycił, bo pozrywały plecionki i żyłki - przekonuje Stanisław Biegała.
Sumy, zarówno te duże, jak i te mniejsze, są dla łowiska dużym wyzwaniem, bo potrafią zjadać sporej wielkości ryby, w tym karpie. W ubiegłym roku z łowiska wyciągnięto kilka dużych sumów i jeszcze więcej mniejszych. W tym sezonie również trafiały się już okazy ważące około 25 kilogramów, ale ten złowiony przez Tomasza Sikorskiego przebił je zdecydowanie.
Złowionych w Dzięczynie sumów wędkarze nie wypuszczają z powrotem do stawu, ponieważ te drapieżniki robią więcej szkody niż pożytku. Takie są ustalenia. Dlatego sum gigant, złowiony przez Tomasza Sikorskiego z Ponieca, został zabrany i nie wrócił już do wody. Jego połów zapisze się jako rekord sportowego stawu w Dzięczynie.
Rekordowy sum z Dzięczyny pokazuje, że lokalne łowisko potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych wędkarzy. 190 centymetrów długości, 43 kilogramy wagi i 45 minut walki, to wynik, który na pewno robi wrażenie.
Na zdjęciu Tomasz Sikorski z Ponieca i złowiony przez niego rekordowy sum
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"93440"}
::news{"type":"see-also","item":"93434"}
::news{"type":"see-also","item":"93431"}
2 2
Mi jedna ciągła 46 min 🖐️
1 1
Na imię ta niewiasta ? Może u mnie była ta sama
5 0
Ten sum jest większy ,niż ten którego kilka dni temu zamęczyli szoszoni ?
0 0
Jak na tyle żarcia co tam ma to bardzo mała waga na tą długość.
0 0
a co z okresem ochronnym do 30 czerwca - czy tu przepisy nie obowiązują???
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz