Przez lata bardziej się zamulał, niż spełniał swoją rolę. Wystarczył jeden większy deszcz, by mieszkańcom kilku posesji zaczęło zalewać piwnice, bo woda nie miała gdzie odpływać. Do pracy ruszyła duża koparka, muł trafił na brzeg, a sołtys Żytowiecka przekonuje, że lepiej było działać od razu, niż czekać na kolejne podtopienia i później pytać, dlaczego nikt nic nie zrobił.
Do problemu doszło po deszczu, który spadł około półtora miesiąca temu. Opad nie był ekstremalny, ale wystarczył, by pokazać, że staw i odpływy są w złym stanie.
- Spadło około 18 litrów deszczu i mieszkańcy mieszkający w rejonie od tego stawu mieli pozalewane piwnice. Dlaczego? Bo mułu było tyle, że pod mostem nie było przejścia ani odpływu na drugą stronę - mówi Stanisław Machowski, sołtys Żytowiecka.
Jak dodaje, temat czyszczenia stawu pojawiał się już wcześniej, ale dopiero ostatnia sytuacja przyspieszyła decyzję. Sołtys wspólnie z kilkoma rolnikami uznał, że nie ma sensu czekać na kolejne podtopienia.
- Uznaliśmy, że trzeba coś robić, a nie patrzeć, aż przyjdzie deszcz i kogoś zaleje - podkreśla Stanisław Machowski.
Początkowo rozważano tylko wykonanie rowka przy brzegu, który miałby poprawić odpływ wody. Ostatecznie zdecydowano się na bardziej konkretne działania. Do Żytowiecka sprowadzono dużą koparkę z wysięgiem 17,5 metra, która mogła pracować wokół zbiornika i wybrać zalegający muł.
- Wzięliśmy konkretną koparkę, która ma 17,5 metra wysięgu, i objechaliśmy staw dookoła. Muł został wyłożony na brzeg. Teraz jest już inna sytuacja. Jest przepływ, jest bezpieczeństwo - mówi sołtys.
Wydobyty muł został na razie odłożony przy stawie. Ma przeschnąć, a później zostanie wywieziony. Jak tłumaczy sołtys, nie dało się od razu ładować mokrego materiału na przyczepy, bo skończyłoby się to zabrudzeniem dróg.
- To musi przeschnąć. Jakbyśmy zaczęli wozić takie mokre, to wszystkie drogi byłyby zawalone. Miejsce do odłożenia jest, a jak przeschnie, będzie można to spokojnie wywieźć - wyjaśnia sołtys Stanisław Machowski.
Ostatnie, delikatne czyszczenie tego stawu miało być prowadzone jeszcze w 1982 roku. Od tego czasu w zbiorniku zebrała się duża ilość osadu, a głębokość w wielu miejscach praktycznie zniknęła. Po spuszczeniu części wody szybko okazało się, jak płytki stał się zbiornik.
Prace mają poprawić nie tylko wygląd stawu, ale przede wszystkim bezpieczeństwo mieszkańców. Chodzi o to, by w czasie kolejnych opadów woda mogła swobodnie przepływać, a nie cofać się do rowów i posesji. Według sołtysa podczas ostatnich opadów problem dotyczył kilku gospodarstw.
- Cztery, pięć posesji miało problem - tłumaczy sołtys Stanisław Machowski.
Koszt prac wyniósł około 5 tys. zł. Jak mówi sołtys, znaczną część tej kwoty pokrywa gmina w ramach wsparcia dla spółki wodnej.
- Spółka wodna wykonała prace, to robi, ale 70 proc. dokłada urząd miasta i gminy - mówi sołtys Żytowiecka.
Prace wykonano w suchym okresie, co znacznie ułatwiło działanie ciężkiego sprzętu. Woda w stawie jest już ponownie zatrzymywana. Założono deski, dzięki którym każdy kolejny deszcz będzie napełniał zbiornik.
Sołtys nie ukrywa, że przy takich pracach zawsze znajdą się różne opinie. Jednym może przeszkadzać zapach, innym widok mułu przy stawie, ale jego zdaniem najważniejsze było przywrócenie odpływu i ograniczenie ryzyka kolejnych podtopień.
- Wszystkim się nie dogodzi. Jednemu nie pasuje, bo śmierdzi, drugiemu coś innego. Ale trzeba się zastanowić, czy ktoś też nie ma odpływu do tego stawu. Lepiej zrobić teraz, niż później mówić, że można było, a się nie zrobiło - podsumowuje sołtys Żytowiecka.
Foto: Gostyn24

::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"91496"}
::news{"type":"see-also","item":"91454"}
::news{"type":"see-also","item":"91427"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz