Nowy sklep przyciągnął klientów, ale infrastruktura dla pieszych została...w tyle. Przy Dino na ul. Wrocławskiej w Gostyniu mieszkańcy przechodzą przez jezdnię w miejscu bez pasów, bo najbliższe przejście znajduje się kilkadziesiąt metrów dalej - przy Wydziale Komunikacji. To jednak nie jedyna niedogodność w tym rejonie.
Problem widać gołym okiem. Chodnik znajduje się tylko po jednej stronie ul. Wrocławskiej. Po drugiej stronie, gdzie znajduje się market Dino, piesi mają do dyspozycji nierówne i trawiaste pobocze. Po otwarciu marketu ruch w tym miejscu wyraźnie się zwiększył, a mieszkańcy przechodzą przez jezdnię tam, gdzie nie ma przejścia dla pieszych. A najbliższe znajduje się przy Wydziale Komunikacji.
- Przy wydziale można przejść na drugą stronę, ale nie ma chodnika i widać chyba, że łatwo się tamtędy nie pójdzie - usłyszeliśmy od gostynianek, które wybrały drogę "na skróty". - Wiemy, że nie powinnyśmy przechodzić w tym miejscu, ale tutaj jest przynajmniej chodnik. Trzeba uważać i szybko przejść na drugą stronę - dodały.
Na takie sytuacje zwrócił uwagę podczas sesji Rady Powiatu Gostyńskiego radny Hubert Łapawa. Jak przyznał, sam jadąc na sesję, zauważył pieszych przechodzących przez drogę w tym rejonie.
- Chciałbym zapytać zarządu, czy planuje stworzenie przejścia dla pieszych w obrębie nowego Dino powstałego na Wrocławskiej. Jadąc na sesję, bym tam rozjechał ludzi przechodzących z jedną na drugą stronę. Przydałoby tam się przejście teraz dla pieszych - mówił radny Hubert Łapawa.
Do sprawy odniósł się starosta gostyński Robert Marcinkowski. Przyznał, że powiat ma przygotowane koncepcje lub projekty dotyczące doświetlenia przejść dla pieszych na ulicach Wrocławskiej i Poznańskiej. Nie był jednak pewien, czy obejmują one także okolice nowego marketu Dino. Ostatecznie okazało się, że nie, ale problem miał być już zgłaszany.
- Jeszcze nie, ale te problemy są nam już sygnalizowane - mówił starosta Robert Marcinkowski.
Starosta zwrócił również uwagę, że w podobnych sytuacjach możliwa bywa współpraca z inwestorem. Chodzi o partycypację w kosztach rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo ruchu drogowego.
- W niektórych przypadkach inwestor takiego przedsięwzięcia decyduje się też na wsparcie rozwiązań służących poprawie ruchu drogowego, więc być może trzeba będzie usiąść do stołu i porozmawiać, czy firma Dino nie chciałaby w tym partycypować - zaznaczył Robert Marcinkowski.
Do tematu będziemy wracać.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"93113"}
::news{"type":"see-also","item":"92918"}
::news{"type":"see-also","item":"93014"}
3 0
Drive dino
1 0
Dino partycypuje w kosztach.... hahaha, może kupią dwie puszki farby, hahaha. a swoją drogą czy sanepid może sprawdzać częściej te szybko powstające sklepy, bo po zimie w wielu z nich jest jeszcze grzyb na ścianach.
0 1
A czy na wioskach są przejścia dla pieszych? Bez przesady miasto!! Przejście jest przy wydziale komunikacji a dalej po trawce.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz