Zamknij
REKLAMA

Nikt z rodziny w ślady babci Franciszki nie poszedł. Wróciły za to wspomnienia...

13:48, 11.06.2021 | M.S
Skomentuj Gostyn24/fotomontaż
REKLAMA

Na gostyńskim rynku otwarto dziś wystawę “Dawno, dawno, prawie 100 lat temu...Historia kobiet nietuzinkowych”. Ukazuje ona rolę kobiet zarówno w historii Gostynia, jak i całej Polski oraz przywraca pamięć o Towarzystwie Czytelni dla Kobiet, działającym niegdyś w Gostyniu.  Główną bohaterką wystawy jest związana z regionem gostyńskim Franciszka Wilczkowiakowa - działaczka społeczna i jedna z pierwszych kobiet zasiadających w polskim parlamencie.

Wystawę zorganizowano w ramach projektu "Czytaj z Franciszką 2.0” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Ukazuje ona rolę kobiet zarówno w historii Gostynia, jak i całej Polski oraz przywraca pamięć o Towarzystwie Czytelni dla Kobiet.

Przytaczane w niej postacie trudniły się działalnością biblioteczną, same tworzyły literaturę, były działaczkami społecznymi, a Towarzystwo dało początek Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Gostyniu. Główną bohaterką wystawy jest Franciszka Wilczkowiakowa - polska działaczka społeczna i polityczna, jedna z ośmiu pierwszych kobiet zasiadających w polskim parlamencie, poseł na Sejm Ustawodawczy (1919-1922) z ramienia Narodowej Partii Robotniczej.

W wernisażu jaki odbył się na gostyńskim rynku udział wziął wnuk Franciszki Wilczkowiakowej - Jerzy Wilczkowiak wraz z rodziną, który nie ukrywał dumy z babci i radości z tego, że w regionie gostyńskim, gdzie mieszkała wciąż się o niej pamięta. - Dzięki książce napisanej przez Olgę Wiechnik - "Posełki. Osiem pierwszych kobiet” sądzę, że bardzo wiele osób dowiedziało się dopiero o pierwszych 8 kobietach, które były w polskim parlamencie, a właściwie pierwszych parlamentarzystkach na świecie, którymi Polska powinna się szczycić. - mówił Jerzy Wilczkowiak i przyznał, że nikt z rodziny w ślady babci Franciszki nie poszedł. - Każdy poszedł w innych kierunkach. Nikt z rodziny nie jest związany z polityką. - kontynuował Jerzy Wilczkowiak. Jak zapamiętał swoją babcię? - Babcię zapamiętałem jako spokojną, sympatyczną, kochaną babcię. Bez nerwów, bez mówienia głośnym, podniesionym głosem, zawsze miłą - podsumował Jerzy Wilczkowiak

Organizatorem wystawy jest Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu we współpracy z Muzeum w Gostyniu i Gostyńskim Ośrodkiem Kultury “Hutnik”. Na spotkaniu zabrakło wspomnianej przez Jerzego Wilczkowiaka Olgi Wiechnik, która nie dojechała do Gostynia z uwagi na chorobę. 

[ALERT]1623412093454[/ALERT]

(M.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

@ w kąpieli @ w kąpieli

2 3

Ale tłumy 🤣🤣🤣🤣🤣. Odnoszę wrażenie że nowy dyr robi te akcje na siłę. Mogły chociaż pracownice biblioteki przybyć i robić za gąszcz. 23:15, 11.06.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

TT

0 0

siedzisz w gąszczu ,/ a może na drzewie/ , kąpiel ci nie pomoże 16:50, 05.07.2021


Yolond Yolond

0 0

Piękny życiorys Pani Franciszki. Gratulacje! 23:48, 11.06.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

janjan

2 2

Dlaczego nigdy nie spotkałem sie z takim nazwiskiem jak pani Wanda Modlibowska Jest ulica ,ale kto wie kim Ona ? 08:40, 12.06.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zygazyga

5 0

Wanda Modlibowska dlaczego zapomina sie o tej Pani ?bo była w AK? czy inna przyczyna Jej nalezy sie pomnik Jako pierwsza Polka otrzymała 354. w świecie i 54. w Polsce Srebrną Odznakę Szybowcową FAI[5], została także dwukrotnie laureatem nagrody Ministra Komunikacji, a w 1939 odznaczono ją Srebrnym Krzyżem Zasługi. W 1938 r. ustanowiła rekord Polski w odległości przelotu 345 km[6], gorszy zaledwie o kilka kilometrów od aktualnego rekordu świata Hanny Reitsch. Reprezentowała Aeroklub Poznański w szeregu zawodów samolotowych: Zlocie gwiaździstym do Poznania, VI Krajowym Konkursie Turystycznym w Warszawie w 1936 r., III Zlocie do Morza w Gdańsku, VII Krajowych Zawodach Lotniczych w Warszawie w 1937 r., VIII Krajowych Zawodach Lotniczych w Warszawie w 1938.Wystarczy poczytac o Jej bogatej historii 10:41, 12.06.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

kasia67kasia67

1 0

A może dlatego, że nigdy nie wyszła za mąż i prawie do samej śmierci mieszkała z wieloletnią przyjaciółką Marią Malinowską??? 18:17, 12.06.2021


REKLAMA
0%