Towarzystwo Rowerowe Piaski im. bł Edmunda Bojanowskiego to grupa ludzi, których łączy wspólna pasja i chęć pielęgnowania pamięci o człowieku wyjątkowym. Ostatni rajd, w który wyruszyli cykliści, powiódł ich do oddalonego o 70 km Sanktuarium bł. Edmunda Bojanowskiego w Luboniu/k Poznania.
Towarzystwo Rowerowe Piaski im. bł. Edmunda Bojanowskiego powstało z inicjatywy mieszkańców, którzy połączyli zamiłowanie do zdrowego stylu życia z kultywowaniem pamięci o błogosławionym z naszego regionu. Organizując rowerowe wyprawy, starają się promować aktywność fizyczną i integrować ze sobą mieszkańców. Na swojego patrona wybrali błogosławionego, którego śladami próbują podążać.
Przez ostatnie 3 lata cykliści z Piasków zwiedzili wiele miejsc związanych z Edmundem Bojanowskim. Odwiedzili między innymi Górkę Duchowną, gdzie spędził on ostatnie miesiące swojego życia, Jaszkowo, Podrzecze, w którym zakładał Ochronki, Strzelce Wielkie czy Grabonóg, w którym się urodził i który często odwiedzał. Ich największym marzeniem były jednak odwiedziny Sanktuarium bł. Edmunda Bojanowskiego w Luboniu. - Ten wyjazd był troszeczkę dalszy, dłuższy – 70 km. Dwudziestoosobowa grupa wyjechała do Lubonia. Większość jechała na rowerach, ale jechały też wozy techniczne ze starszymi członkami Towarzystwa, którzy dołączyli do nas później na trasie, żeby troszeczkę tych kilometrów sobie ująć. Edmund dmuchał nam w plecy, aż staraliśmy się robić dłuższe przystanki, bo bylibyśmy za wcześnie! Cała trasa to czas w 4/5 h – powiedział Grzegorz Naskręt, sekretarz Towarzystwa Rowerowego Piaski.
Po dotarciu na miejsce, rowerzystów przywitała burmistrz Lubonia Małgorzata Machalska, organizując im miłe przyjęcie. -Zostaliśmy przywitani piknikiem, słodkimi ciastami, kawą i kiełbaską (...) Potem odbyło się nabożeństwo u Sióstr Służebniczek - ten zakon założył właśnie Bojanowski. Później mogliśmy udać się na spoczynek, nocleg mieliśmy zagwarantowany. Rano odbyła się oczywiście msza św. - dodał sekretarz.
Niedziela upłynęła członkom wyprawy równie miło co dzień poprzedni. Zorganizowano dla nich zwiedzanie Lubonia z przewodnikiem, który również przemieszczał się na rowerze. - Zwiedziliśmy Obóz Pracy w Żabikowie, wzgórze papieskie i inne ciekawe rzeczy, które Luboń ma do pokazania. Po obiedzie wyruszyliśmy już do domu. Pogoda w trakcie tego weekendu nam dopisała. Z rajdu jesteśmy bardzo zadowoleni – podsumował Grzegorz Naskręt.
ŻaR
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz