Wisła Borek Wielkopolski pokonała Olimpię Stary Lubosz 3:0, rewanżując się tym samym za porażkę na inaugurację rozgrywek. „Ojcem sukcesu” okazał się grający trener Wisły, Tomasz Gawroński, który pojawił się na boisku w drugiej części meczu i dwukrotnie pokonał bramkarza gości.
Wisła przystępowała do meczu z Olimpią z dwoma konkretnymi celami - wzięcia rewanżu za porażkę w Starym Luboszu i przerwania passy siedmiu zwycięstw z rzędu zespołu Olimpii. – Olimpia gra ostatnio bardzo dobrze. My jednak na własnym boisku straciliśmy dotychczas zaledwie jedną bramkę. Zamierzamy wygrać i zakończyć rundę na najwyższym miejscu w tabeli - deklarował przed meczem trener Wisły, Tomasz Gawroński.
Niestety nie zawsze wszystko szło zgodnie z planem. O pierwszej połowie spotkania, zawodnicy i kibice Wisły chcieli jak najszybciej zapomnieć. W tym czasie zawodnicy z Borku Wlkp. wypracowali zaledwie jedną sytuację do strzelenia bramki, jednak strzał Kaźmierczaka minął światło bramki Olimpii. Z kolei goście dwukrotnie atakowali na bramkę Wisły. W pierwszej sytuacji na wysokości zadania stanął Osiewicz, druga próba okazała się niecelna.
W drugiej połowie Wisła zagrała zdecydowanie lepiej. Od początku na boisku pojawił się grający trener Wisły Tomasz Gawroński, który wziął sprawy w swoje ręce, strzelając pierwszą i trzecią bramkę spotkania. Druga bramka to zasługa Łukasza Nowakowskiego. Ostatecznie zawodnicy Wisły Borek Wlkp. pokonali Olimpię Lubosz Stary 3:0,przerywając znakomitą passę siedmiu zwycięstw z rzędu zespołu spod Kościana.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz