Strażacy z OSP Zalesie mają powód do dumy i radości. Od kilku tygodni swój wóz bojowy garażują w nowej remizie, którą budowali w czynie społecznym. Wydarzenie było też doskonałym momentem na świętowanie obchodów 105-lecia powstania jednostki.
Przez wiele lat siedziba OSP Zalesie mieściła się w budynkach popegeerowskich, ale tylko część była własnością gminy. - Przez dekadę składaliśmy dokumenty do Agencji Nieruchomości Rolnej, aby pozyskać obiekt na cel społeczny, w którym mogłaby na stale mieścić się nasza remiza. Nie udało się - mówił Andrzej Kubiak, prezes OSP Zalesie. Sprawa utknęła w martwym punkcie. - Nie wiedzieliśmy, co z nami dalej będzie - mówił Andrzej Kubiak. Po rozmowie z włodarzami gminy zapadła decyzja o budowie nowej remizy na gruntach należących do samorządu. Ruszyły prace związane z wykonaniem dokumentacji, zabezpieczono fundusze na ten cel oraz sukcesywnie pozyskiwano nowych sponsorów. - Z budową ruszyliśmy 4 czerwca 2016 roku. W sierpniu były już mury i dach. Z czasem przyłączono potrzebne media - wodę, gaz, prąd - mówił prezes OSP Zalesie. Formalne oddanie obiektu do użytku nastąpiło w marcu tego roku. Nowa remiza ma powierzchnię nieco ponad 100 metrów kwadratowych. Przygotowana jest na garażowanie dwóch wozów bojowych. - Natomiast część socjalną mamy w szkole - dodał Andrzej Kubiak, prezes OSP Zalesie. Inwestycja kosztowała w sumie około 120 tys. złotych.
Uroczyste oddanie do użytku nowej remizy odbyło się 30 kwietnia. Po mszy świętej w intencji strażaków i ich rodzin, którą odprawił ksiądz Roman Cichoń, wszyscy przemaszerowali na plac przed remizą. Następnym, bardzo ważnym punktem było przecięcie wstęgi oraz poświęcenie nowo wybudowanego obiektu. Wręczono podziękowania wszystkim, którzy wsparli finansowo, rzeczowo i fizycznie powstanie remizy. Wydarzenie połączono z obchodami 105-lecia jednostki OSP Zalesie. - Cały ten czas służymy społeczeństwu w całej gminie - podsumował Andrzej Kubiak, prezes OSP Zalesie.
Po części oficjalnej wszyscy zostali zaproszeni na gorącą grochówkę oraz kawę i placki upieczone przez rodziny strażaków z Zalesia. Każdy, kto opuszczał imprezę, w dowód wdzięczności i pamięci od strażaków otrzymał pamiątkowe zdjęcie z widokiem remizy oraz smycz do kluczy.
MiS, fot. IKW Zalesie
0 0
Andrzej powiedz lepiej ile kasy wpompowaleś bezsensownie w starą remizie kase którą wywaliłeś w błoto trzeba było dawno przeznaczyć na nową.Ktoś powinien kogoś rozliczyć za to.
0 0
A Leszek był z nową Panią ?
0 0
ej, pan S filmuje? myślałem że dinozaury odeszły do lamusa, przecież on ma sprzęt z lat 90 -tych, działa to jeszcze?
0 0
Nie jestem i nie będę twoją koleżanką nie mów do mnie cześć
0 0
Nie podobno Arek był z nową panią
0 0
Leszek kocha swoją żonę. Nigdy jej nie porzuci. Jeszcze chcesz coś wiedzieć o związku?
0 0
Może jeszcze chcesz coś dodać np o sposobie mówienia rodziny?
0 0
A może zapytasz osobiście skoro jesteś tak wścibski.
0 0
Każdy zna co najmniej jedną osobę, którą można określić mianem wścibska. Często są to ludzie nam bliscy, np. ciocie. Zdarzają się również ciekawscy sąsiedzi. Jednak chyba najbardziej irytujące są osoby zupełnie nam obce, które chcą się o nas czegoś dowiedzieć.
Wścibski, to osoba nadmiernie interesująca się tym, czym nie powinna. Często wtrąca się w cudze sprawy, chce wiedzieć o nas wszystko. Co więcej, wszystko wie o innych i bardzo chętnie dzieli się tą wiedzą.
0 0
Warto poznać historię własnej rodziny zanim zacznie się wtrącać w cudzą.
0 0
A borkowiacy co tam robili najeść sie pojechali bo popis muzyczny to taki dali ze az szkoda gadać
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz