Ulicami Gostynia przeszła tradycyjna procesja Bożego Ciała. Jak co roku wierni wyruszyli z kościoła pw. Świętego Ducha i przeszli w kierunku gostyńskiej fary. Jednym z najważniejszych momentów uroczystości było zatrzymanie na rynku, gdzie udzielono błogosławieństwa, a homilię wygłosił ks. Grzegorz Robaczyk, proboszcz parafii pw. św. Małgorzaty w Gostyniu.
Boże Ciało to jedna z najważniejszych uroczystości w Kościele katolickim. Wierni wychodzą z kościoła na ulice, przechodząc obok domów, sklepów, urzędów i instytucji. Gostyńska procesja tradycyjnie rozpoczęła się przy kościele pw. Świętego Ducha. Następnie uczestnicy tłumnie przeszli ulicami miasta w stronę kościoła farnego. Po drodze wierni modlili się i śpiewali pieśni eucharystyczne. W uroczystości uczestniczyli parafianie, rodziny z dziećmi, osoby starsze, przedstawiciele wspólnot parafialnych oraz mieszkańcy, którzy zatrzymywali się na trasie przemarszu. W procesji szły również dzieci pierwszokomunijne, a najmłodsi uczestnicy sypali kwiaty przed Najświętszym Sakramentem.
Szczególnym miejscem procesji był gostyński rynek. To właśnie tam wierni zatrzymali się na wspólną modlitwę, błogosławieństwo i homilię. Ks. Grzegorz Robaczyk mówił o Eucharystii jako darze, który ma prowadzić człowieka przez życie, ale też budować jedność między ludźmi. Proboszcz parafii pw. św. Małgorzaty w Gostyniu rozpoczął homilię od refleksji nad samotnością współczesnego człowieka. Zwracał uwagę, że można żyć wśród ludzi, mieszkać w blokach, mijać sąsiadów na korytarzu, a mimo to pozostawać anonimowym i samotnym.
- Można żyć w grupie i być samemu. Być niekochanym. Być człowiekiem bez jakiejś pomocy. Trudno na kogoś nieraz liczyć - mówił ks. Grzegorz Robaczyk.
Kapłan nawiązał do czytań mszalnych uroczystości Bożego Ciała, przypominając historię narodu wybranego prowadzonego przez pustynię i karmionego manną. Wskazywał, że był to pokarm podtrzymujący życie, ale przemijający. W kontraście do niego postawił Eucharystię, którą określił jako pokarm dający życie wieczne. W homilii ks. Robaczyk mówił również o krzyżu i Mszy świętej. Podkreślał, że Eucharystia jest udziałem w ofierze Chrystusa, a ołtarz staje się miejscem ponawianej ofiary.
- Kielich błogosławieństwa jest tym samym, tą samą krwią co Chrystusa z krzyża - mówił proboszcz.
Proboszcz zwrócił uwagę, że procesja Bożego Ciała nie jest wyłącznie religijnym zwyczajem, ale znakiem obecności Chrystusa w życiu miasta. Jak podkreślał, Najświętszy Sakrament niesiony jest ulicami obok mieszkań, sklepów, domów, banków, urzędów i różnych instytucji, bo także tam, jak mówił, Chrystus pragnie wejść.
- Nie wyrzucajmy Go. Nie mówmy, że są jakieś dziedziny, w których można Boga wyrzucić. Wszędzie potrzeba głosić Ewangelię - podkreślał kapłan.
W homilii padło również osobiste wezwanie do troski o Eucharystię i pragnienia Komunii świętej. Ks. Robaczyk mówił, że dla człowieka wierzącego Eucharystia powinna być źródłem siły, nadziei i pocieszenia, szczególnie w momentach samotności.
- Nie znajdziesz na ziemi większego szczęścia, większego przyjaciela czy w swoich różnych samotnościach pocieszyciela, którym jest Jezus Chrystus - mówił proboszcz parafii farnej.
Po homilii na rynku udzielono błogosławieństwa. Następnie procesja kontynuowała przejście w kierunku gostyńskiej fary.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"93425"}
::news{"type":"see-also","item":"93401"}
::news{"type":"see-also","item":"93350"}
1 3
🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz