Zamknij
REKLAMA

Sukces jasełek jakich dotąd nie było i wcale nie były oparte na Martyniuku

20:02, 06.01.2020 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Tegoroczne obchody święta Trzech Króli w Pępowie miały wyjątkowy charakter. Nie orszak, ale "Jasełka" według Kaspra Miaskowskiego – poety ze Smogorzewa, zrobiły na uczestnikach największe wrażenie. Twórcy mają nadzieję, że z czasem spektakl będzie odgrywany również w innych rejonach powiatu, by rozsławić imię zapomnianego poety.

Po Mszy św. w parafii pw. św. Jadwigi wierni przeszli do Gminnego Ośrodka Kultury, by tam obejrzeć widowisko teatralne – "Jasełka" według Kaspra Miaskowskiego. To właśnie spektakl, a nie jak w innych gminach uliczne orszaki, był najważniejszym elementem obchodów święta Trzech Króli w Pępowie. Przygotowania do jasełek, których scenariusz oparty był na poezji barokowego poety ze Smogorzewa (gmina Piaski) trwały od listopada. - Zaczęło się od konkursu recytatorskiego, który Piaski organizują od 18 lat, a do tego mamy świetną recytatorkę – Wiktorię Olejniczak, która "walczy" z trudną poezją Miaskowskiego. Postanowiłam wykorzystać jej wkład pracy, zarys "Jasełek" nieco przykroiłam i przeplotłam kolędami, pastorałkami i psalmami, ale tak, by wszystko pasowało - mówiła Mirosława Bigaj, która zajęła się scenariuszem i reżyserią, ale jak podkreśla nasza rozmówczyni przy tworzeniu widowiska pracował sztab ludzi, a największe brawa należą się jednak aktorom – członkom pępowskiej sekcji teatralnej dla dorosłych działającej przy GOK oraz kołu teatralnemu z miejscowej podstawówki.

Marzeniem twórczyni jest, by spektakl był odgrywany na deskach wszystkich ośrodków kultury w powiecie, a także szkołach. - By inni przypomnieli sobie Kaspra Miaskowskiego bądź go dopiero poznali, bo jest to prawdziwy lokalny skarb naszego regionu. Dopilnujemy, aby scenariusze i płyty z nagraniem widowiska trafiły do wszystkich - mówiła Mirosława Bigaj. Około półgodzinny spektakl publiczność oglądała z wielkim zaciekawieniem. Na scenie wszystko współgrało – choreografia, scenografia, muzyka, a przede wszystkim gra aktorska i śpiew na naprawdę wysokim poziomie.

Widowisko odbyło się pod honorowym patronatem starosty gostyńskiego i wójta gminy Pępowo. Samorządowcy chwalili talent artystów i przygotowanie. - Myślę, że dorobiliśmy się w Pępowie naszej lokalnej Agnieszki Holland - komentował wójt Grzegorz Matuszak. W podobnym tonie wypowiadał się starosta Robert Marcinkowski.. - Mamy do czynienia z nieprzeciętnymi jasełkami, bo opartymi na czymś co jest związane z naszym lokalnym patriotyzmem. Myślę tutaj o wielkim poecie okresu baroku – Kasprze Miaskowskim, który może być swego rodzaju naszym skarbem lokalnym i obserwując tendencje jakie pojawiają się dzisiaj na rynku artystycznym, ale też wykonawczym, to cieszę się, że w powiecie gostyńskim opieramy jasełka na Miaskowskim, a nie na Martyniuku. (...) Mirosława Bigaj wraz z gronem współpracowników pokazała, że nasze lokalne skarby można dopieścić, oszlifować i można stworzyć naprawdę nieprzeciętne dzieło - mówił starosta Robert Marcinkowski.

Całość zakończyło rozstrzygnięcie konkursu na najpiękniejsza koronę. Wręczono trzy nagrody główne i wyróżnienia, ponadto każdy uczestnik otrzymał słodki upominek.

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone