Podczas III Rundy Mistrzostw Czech w Kartingu, Maciek Banaś pierwszy raz w tym sezonie wystartował razem z czeskimi i polskimi kolegami w kategorii E-50. W iście tropikalnych warunkach i wilgotności na poziomie 90%, nasz młody kierowca pojechał znakomicie, zajmując doskonałe II miejsce w klasyfikacji generalnej.
W iście tropikalnych warunkach, przy temp. 35C w cieniu i wilgotności na poziomie 90%, do rywalizacji w kat. E-50 stanęło blisko 20 zawodników. Mimo że był to pierwszy kontakt Maćka z torem w Vysokim Mycie, to już piątkowe treningi pokazały, że nasz mały kierowca będzie się liczył w rywalizacji. - Podczas czasówki, pozycje na pierwszych trzech miejscach zmieniały się, jak w kalejdoskopie. Na piątym okrążeniu Maciek uzyskał najlepszy czas i do końca już go nikt nie poprawił – mówi Bartosz Banaś, ojciec i trener Maćka.
W niedzielę przyszedł czas na dwa wyścigi finałowe, które miały wyłonić zwycięzców. Po słabym starcie w pierwszym biegu, Maciek jechał na trzecim miejscu. - Po pasjonującej walce w połowie ostatniego okrążenia, Maciek uzyskał prowadzenie i nie oddał go, aż do mety – dodaje Bartosz Banaś.
Start w drugim wyścigu znów nie wyszedł Maćkowi dobrze, dlatego pierwsze okrążenie zakończył na trzecim miejscu. Po dwóch kolejnych, zaczął jednak doganiać jadących przed nim zawodników. - Niestety na trzecim okrążeniu awarii uległ układ hamulcowy, który zaczął blokować karta. Maciek nie poprawił pozycji ale też nie stracił trzeciego miejsca. I i III miejsce w biegu finałowym dały Maćkowi II miejsce w klasyfikacji generalnej – cieszy się trener.
Maciek stanął na podium, jako najmłodszy zawodnik. Pozostali byli od niego starsi o 3-4 lata. Tegoroczny występ w Czechach, to największy sukces małego kierowcy z Dalabuszek, na który złożyło się wiele czynników, w tym doskonale przygotowany silnik i podwozie karta.
- Na uwagę zasługuje sama organizacja zawodów przez naszych południowych sąsiadów, którzy na każdym kroku dokładają wszelkich starań, aby zawody odbywały się sprawnie, ale co ważne, dbają też o atmosferę na torze, której w Polsce czasem brakuje – podsumowuje Bartosz Banaś.
TeJot, foto: Łukasz Iwaniak
0 0
gratulacje dla naszego malego a zarazem jak wielkiego Macka.Zycze dalszych sukcesow na torze.pozdrawiam
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz