Gabinet fizjoterapii działający przy SPZOZ w Gostyniu zmienił lokalizację. Od dziś pacjenci korzystają z usług w nowym miejscu. Przenosiny mają związek z trwającymi pracami przy Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. W trakcie remontu okazało się, że potrzebne jest więcej przestrzeni dla części administracyjnej.
Gabinet fizjoterapii od dziś działa w wynajętym przy ul. ks. Franciszka Olejniczaka, po byłej aptece. To ta sama działalność, która wcześniej prowadzona była w pomieszczeniach przy ul. Wrocławskiej w remontowanym obecnie Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. Zmiana lokalizacji nie była pierwotnie planowana w takim zakresie. Chodzi o to, aby w remontowanym obiekcie uzyskać więcej miejsca na salach chorych.
- To jest efekt rozwoju prac budowlanych i wniosku o polepszenie standardu opieki nad chorym. Wynikło to z tego, żeby pojawiło się więcej miejsca na salach chorych, żeby te sale były bardziej przestrzenne - wyjaśnia Krzysztof Gaszek.
Jak zaznacza zastępca dyrektora SPZOZ, administracja jest naturalnie powiązana z ciągiem budynków ZOL-u, dlatego przeniesienie jej właśnie tam ma być rozwiązaniem praktycznym.
- Budynek po gabinetach fizjoterapii i ZOL są niejako ze sobą połączone, także wygodniej było przenieść tam administrację ZOL-u, a fizjoterapię nieco dalej - dodaje.
Nowa lokalizacja gabinetu to budynek po dawnej aptece. I tu jest jeszcze jeden drobny szczegół, który może zmylić przechodniów - na zewnątrz wciąż trzeba zmienić szyld, żeby nikt nie pomyślał, że w tym miejscu ponownie otwarto aptekę. Zamiast leków wydawanych przy okienku są już jednak zabiegi, ćwiczenia i rehabilitacja.
Miesięczny koszt najmu wynosi 5 tys. zł. W ocenie szpitala, biorąc pod uwagę lokalizację, powierzchnię i przeznaczenie medyczne, jest to kwota korzystna. Budynek ma około 250 metrów kwadratowych powierzchni i znajduje się w całości na parterze. Przystosowanie go do potrzeb fizjoterapii nie wymagało dużych nakładów finansowych, ponieważ obiekt był w dobrym stanie. Jak przekazuje zastępca dyrektora SPZOZ, koszt prac wyniósł kilkanaście tysięcy złotych. Prace adaptacyjne wykonano częściowo własnymi siłami, a częściowo z pomocą lokalnej firmy.
- Musieliśmy go odświeżyć i wykonać wewnątrz boksy - tłumaczy Krzysztof Gaszek.
Tymczasem w starej lokalizacji, po wyprowadzce fizjoterapii, mają rozpocząć się prace dostosowujące pomieszczenia do potrzeb administracji ZOL-u. Nie będzie to jednak, jak podkreśla Krzysztof Gaszek, spektakularny remont. Chodzi przede wszystkim o dostosowanie przestrzeni do wymogów przeciwpożarowych i organizacyjnych.
- Tam jest bardziej kwestia dostosowania do norm przeciwpożarowych, czyli przejść przeciwpożarowych między budynkami, wymiany drzwi na ognioodporne. Reszta to będą pomieszczenia administracyjne, które są wymagane przez NFZ i były też w projekcie. Znaleźć się tam muszą - wyjaśnia.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"91121"}
::news{"type":"see-also","item":"90738"}
::news{"type":"see-also","item":"90723"}
0 0
Gospodarność powiatu gostyńskiego... Kolejne instytucje, w kolejnych wynajmowanych miejscach... WSTYD. Na dłuższą metę zarobi prywatny właściciel, powiat dokłada sobie tylko kolejne kule u nóg, do wyborów jeszcze 2 lata - sprzątanie tego bałaganu to będzie orka na ugorze.
0 0
Fajne miejsce w centrum przynajmniej znowu ożyje.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz