Co roku Dzień Wszystkich Świętych skłania do refleksji nad ulotnością naszego życia. Wspominamy krewnych, przyjaciół, czy kolegów z pracy. Ich mogiły przypominają nam, że wszyscy jesteśmy śmiertelnikami. Zapalając znicze nad grobami bliskich, zadajemy często pytania o sens naszego życia.
Niemal wszyscy 1 listopada obchodzimy Wszystkich Świętych. W tym dniu wspominamy nie tylko świętych, ale też wiernych, których życie nacechowane było świętością. Odwiedzając cmentarze, stajemy nad mogiłami bliskich, kładziemy kwiaty, zapalamy znicze i zadajemy sobie pytania o sens naszego życia. Niektórzy, by odwiedzić groby najbliższych przejeżdżają setki kilometrów.
Od rana, pomimo deszczu, mieszkańcy całego naszego powiatu licznie odwiedzali cmentarze. Wszędzie tłumy ludzi, a przy mogiłach, jak zawsze panowała jednak cisza. - Jakie uczucia wywołuje w nas obecność na cmentarzu? Pewnie są to różne emocje, ale zawsze uroczystość Wszystkich Świętych, to szczególny dzień zadumy i refleksji nad tajemnicą życia, nad tajemnicą przemijania, nad tajemnicą świętości i wieczności - mówił podczas mszy na cmentarzu w Piaskach, ks. Jakub Przybylski ze Świętej Góry.
Przemierzając cmentarne ganki wspominamy bliskich, których czasami tak bardzo brakuje. - Bo życie nie wraca, życia już cofnąć się nie da. Zawsze w ten szczególny dzień przypominają się słowa księdza Twardowskiego: "Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą, zostają po nich buty i telefon głuchy". (...) Czego tak na prawdę potrzebują nasi zmarli? Im nie są potrzebne niezliczone ilości palących się zniczy, im potrzebna jest nasza pamięć, nasza modlitwa. (...) Oni chcą, żebyśmy przychodzili tutaj, aby przemyśleć swoje życie, aby przypomnieć sobie, że jako chrześcijanie na grób nie patrzymy, jak na koniec. Śmierć chociaż jest bolesną rozłąką, to tylko jest przejściem do nowego, lepszego życia - mówił ks. Jakub Przybylski.
Jutro, wspominając zmarłych, obchodzić będziemy Dzień Zaduszny. Wielu z nas znowu odwiedzi cmentarze, zapalając znicze i modląc się za najbliższych.
MiS
0 0
Jestem oburzona tym co działo się wczoraj na cmentarzu w Gostyniu . Byłam na wielu mszach w wielu miejscach ale takiej farsy jeszcze nie widziałam . Czy zmarli na nowym cmentarzu są gorsi od tych co są pochowani na starym cmentarzu. Tam wogóle nie było słychać mszy nic oprócz rozmów i ludzi rozmawiających przez telefon chociaż to miejsce do tego nie służy. Może ktoś by pomyślał i zainwestował w sprzęt naglaśniający lub na nowym cmentarzu niech się odbywa druga msza ( gwarantuję że jeden ksiądz drugiemu by nie przeszkadzał) bo inaczej ta uroczystość nie ma żadnego sensu. Ludzie pochowani na nowym cmentarzu potraktowani są jakby byli pochowani na polu i nie uczestniczyli w tych uroczystościach.A proszę sobie pomyśleć co z ich bliskimi stoją nad grobami i zadają sobie pytanie czy ta msza już się zaczęła czy też nie czy to już koniec mszy ? Nikt się nami nie przejmuje że my nic nie wiemy no oczywiście pamiętał o nas pan kościelny który przepychał się aby pozbierać składkę ( o tym nie można było zapomnieć ) Mam nadzieję że przeczyta to jakiś ksiądz i przekaże to dalej tak aby w przyszłym roku wszyscy mogli przeżywać te ważne dla nas chwile. W przeciwnym razie nie ma sensu uczestniczyć w takiej farsie.
0 0
Zgadzam się z komentarzem 5196,ludzie robią sobie spotkania rodzinne,obgadują wszystkich dookoła,całą rodzinę,powinny być poustawiane stoliki i krzesełka.Nikt nie przychodzi z pamięcią o zmarłych.A księdza to nigdy nie było słychać na nowym cmentarzu(blisko krzyża).
W Strzelcach ksiądz odprawiał msze w kościele,także przyjezdni zostali wystawieni do wiatru.Pozostał niesmak i przykrość.Wiadomo,że to listopad i trzeba ubrać sie stosownie.Tyle nam pozostało ze święta.
0 0
święta prawda , na nowym cmentarzu nic nie słychać ,tam ta msza nie ma sensu , ale tak jest co roku i księża mają to ...., ważne, że składkę zbiorą
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz