Zjechali się z całej Polski, najdalej z Gdańska. W sumie ponad sześciuset motocyklistów przybyło do Brzedni, gdzie odbywał się zlot „Black Party III”, czyli impreza podsumowująca tegoroczny sezon. Kto choć na chwilę dołączył do motocyklowego bractwa, mógł poczuć tę niezwykłą atmosferę, na którą wpływ miało również nowe miejsce.
Ponad sześciuset motocyklistów z całego kraju zjechało do Brzedni, aby zakończyć tegoroczny sezon. To właśnie tam zorganizowano „Black Party III”, czyli tradycyjny zlot motocyklowy połączony z zabawą w motocyklowym stylu. - Dla motocyklistów, którzy przyjechali do nas niemalże z całego kraju, przygotowaliśmy mnóstwo atrakcji. Są międzyklubowe konkurencje, wieloosobowe przejażdżki ziłem, jest tor przeszkód i paintball. Będą też koncerty, a na scenie pojawią się nasze lokalne zespoły, a wieczorem będzie show w wykonaniu striptizerki - powiedział Dariusz Szymankiewicz z Black Legion Gostyń.
Organizatorem zlotu był Klub Motocyklowy "Black Legion" z Gostynia. Jego członkowie chcieli w tym roku nadać imprezie wyjątkowy klimat, nawiązując do zlotów organizowanych dekadę temu. - Panuje tu klimat prawdziwego zlotu, takiego organizowanego dziesięć lat temu. Niestety na te zloty później wkradła się komercja, My chcieliśmy zachować ten stary styl tych dawnych zlotów, czyli impreza organizowana w lesie, przy bagnach, błocie, jeziorach, w miejscu, gdzie każdy może robić, co chce i kiedy chce, nikomu przy tym nie przeszkadzając - dodaje Dariusz Szymankiewicz.
Najważniejsza była jednak integracja, wspólna zabawa i wymiana doświadczeń. Ta szczególnie była widoczna podczas konkurencji „palenia gumy”, gdzie motocykliści przekazywali sobie cenne wskazówki, jak skutecznie zrobić „zadymę”. Skoro były konkurencje, to musiały być też nagrody, a te zostały przygotowane własnoręcznie. - Dla zwycięzców poszczególnych konkurencji mamy wyjątkowe puchary. Wyjątkowe, ponieważ zrobione własnoręcznie z tłoków, śrub, zębatek i innych części pochodzących od motocykli - podsumował Dariusz Szymankiewicz z Black Legion Gostyń.
Impreza "Black Party", to nie tylko zabawa, a motocykliści po raz kolejny udowodnili, że są ludźmi o wielkich sercach i chętnie pomagają innym. W trakcie zlotu, zbierane były pieniądze na windę dla 12-letniego Filipa ze Śremu, który choruje na rozszczep kręgosłupa. Chłopak wraz z rodzicami przyjechał na zlot, gdzie czekało go mnóstwo atrakcji, które dostarczyły mu niesamowitych emocji. - Przewieźliśmy Filipa motorami, otrzymał też specjalną koszulkę zlotu oraz oponę, która specjalnie dla niego została "spalona". Chłopiec się popłakał, co również na nas wywarło niesamowite wrażenie - powiedział Mateusz Żak z Black Legion Gostyń.
Tekst/foto: Tejot
0 0
przebierańcy?
0 0
super zlot chłopaki dawno sie tak nie bawiłem chyba najlepsza impreza w sezonie
0 0
pajace na wiagrze
0 0
Niestety mogłem uczestniczyć tylko jeden dzień ale nie zapomnę go do końca życia!!!! Niesamowity klimat, szczytny cel, wspaniali ludzie:))Kolejny raz Black Legion pokazało, że są nie tylko świetnie zorganizowaną grupą motocyklistów ale także świetnymi organizatorami. Miasto Gostyń powinno się od nich uczyć. Jak dla mnie rewelacja!!! Pozdrawiam :))
0 0
Asia nie masz nic do powiedzenia ???????????????????
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz