11 listopada łączy tu narodową pamięć z odpustem ku czci św. Marcina. Pojawia się święty na siwym koniu i dzieli się płaszczem z żebrakiem, a po mszy mieszkańcy częstują się "podkówkami” z cytatem z "Hymnu o miłości”. To święto, które uczy wrażliwości, smakuje tradycją i przypomina, że dobro zaczyna się od małych, czynów.
Mowa o parafii pw. św. Marcina w Starym Gostyniu. Dla jego mieszkańców 11 listopada to wielkie święto. Dzień Narodowego Święta Niepodległości łączy się tu z odpustem parafialnym ku czci patrona, którego historia i symbolika od lat uczą wrażliwości na drugiego człowieka. W ramach odpustu odgrywana jest scenka nawiązująca do legendy o św. Marcinie: z udziałem siwego konia, przedstawiająca moment, w którym święty rozcina płaszcz i okrywa nim żebraka.
- Po raz pierwszy inscenizację zrealizowaliśmy w 2022 roku. Wówczas chłopcy odegrali słynną scenkę, podczas której św. Marcin jadący na siwym koniu okrył swoim płaszczem żebraka - wyjaśnia współorganizatorka wydarzenia.
To jednak nie wszystko. Uroczystość w Starym Gostyniu ma klimat znany z poznańskich obchodów, ale ze świadomym lokalnym akcentem. Zamiast świętomarcińskich rogali mieszkańcy częstują się słodkimi podkówkami.
- Dodatkowo nasz proboszcz wpadł na pomysł, aby przygotować z tej okazji ciasteczka w kształcie podkówek. Tradycja się przyjęła i co roku jest powtarzana. Do podkówek dołączony jest cytat z "Hymnu o miłości". I tak rogale zastąpiliśmy podkówkami, które przygotowuję częściowo z dziećmi w szkole - wyjaśnia nasza rozmówczyni..
Legenda o św. Marcinie pozostaje osią całego świętowania. Według niej młody rzymski żołnierz, syn pogańskiego oficera, w mroźny dzień podzielił swój płaszcz z napotkanym żebrakiem. Tej samej nocy we śnie ujrzał Chrystusa ubranego w oddaną połowę płaszcza. Ten obraz odmienił jego życie. Marcin przyjął chrzest, porzucił służbę wojskową, został biskupem Tours i wsławił się pokorą, dobrocią i troską o ubogich. Od tamtej pory gest podzielenia się stał się symbolem miłosierdzia i bezinteresownej pomocy bliźnim.
[ZT]84491[/ZT]
[ZT]84488[/ZT]
[ZT]84428[/ZT]
[ALERT]1762880674476[/ALERT]
Tak minęła sylwestrowa noc w powiecie gostyńskim...
Wolalbym walczyć ramię w ramię z Rosjanami niż bronić zawistnych polaczków co jeden drugiego utopilby by w łyżce wody. Polak na Polaka rękę podnosi. Polak Polakowi wilkiem. Tfu.
Kałach
16:46, 2026-01-01
Jedna relacja, wielka burza. Internauci podzieleni ...
Chyba to jeszcze nie przybysze ubogacające nas kulturowo,gdyż na zdjęcia czasu by nie było ....
Max
15:21, 2026-01-01
Jedna relacja, wielka burza. Internauci podzieleni ...
Dokładnie nic się nie stało ,nikogo nie atakował a tutaj taki atak na człowieka , co prawda nie jestem pewien czy artykuł spłodził dziennikarz czy osoba posługująca się klawiaturą ale uważam że to wstyd !!!
567
15:09, 2026-01-01
Jedna relacja, wielka burza. Internauci podzieleni ...
Ogarnijcie się. Ma taki styl ubioru i chodzi w dzień po mieście i tak rodzą się sensacje, a w większości wiadomo o kogo chodzi.
Mieszk
15:07, 2026-01-01
5 3
Fajna tradycja
0 0
tradycja??? rozumiem jakby to trwało 20 lat, ale to ledwo 3... nie rozumiem zastępowania rogali - tradycji całej wielkopolski, jakimiś podkuwkami!!!
1 0
Przesada z tą reklama