W gostyńskiej komendzie straży pożarnej odbyła się narada podsumowująca 2025 rok. Już wiadomo, że pracy było nieco mniej, ale... Strażacy nie ogłosili sukcesu, a roczny bilans nie sprowadzała się tylko do statystyk.
Jak przekonywał komendant mł. bryg. Rafał Rybacki, interwencji ubyło o prawie 20 proc. To dobra wiadomość, bo mniej wyjazdów zwykle oznacza bezpieczniejszy powiat, ale do zadowolenia jeszcze daleko.
- Ilość interwencji spadła o blisko 20 proc. Nadal jest to jednak znaczna ilość - podsumował komendant mł. bryg. Rafał Rybacki.
Wspomniał też o zmianach kadrowych w jednostce ratowniczo-gaśniczej.
- Z każdej ze zmian jestem zadowolony i twierdzę, że były to trafne i właściwe decyzje - dodał.
W filmie, który pokazano podczas narady, padły konkretne liczby. W całym 2025 roku strażacy w powiecie gostyńskim wyjeżdżali 701 razy. Z tego 156 razy do pożarów. I choć ogólnie zdarzeń było mniej, to właśnie ilość pożarów poszła w górę. Wspominano też najtrudniejsze momenty roku. Jednym z najbardziej tragicznych zdarzeń była akcja z 20 kwietnia, gdy pod wodą zniknął człowiek. W lipcu, w Karcu, motocyklista zderzył się z samochodem dostawczym. Jesienią strażacy mieli też sporo pracy przy pożarach m.in. przy stogu słomy w Grabianowie. Największy pożar roku wybuchł 3 października w Czeluścinie, gdzie płonął zakład produkcyjny, a w kulminacji na miejscu pracowało 17 zastępów.
Sporo mówiono też o ćwiczeniach, szkoleniach i przygotowaniach. Do tego dochodzi rozpoznanie obiektów w powiecie, w tym szkoły, zakłady, DPS-y, kościół, obwodnica Dużo miejsca poświęcono też nowym obowiązkom wynikającym z ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Strażacy mówili o zakupach m.in. agregatów, zestawów do działań podczas ekstremalnej pogody, dwóch dronów, radioprzemiennika i wyposażenia balistycznego. Łącznie to sprzęt wart ponad 812 tys. zł.
Zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP, st. bryg. Sławomir Brandt, mocno podkreślał, że w tym wszystkim najważniejsze jest jedno - straż ma działać tak, żeby pożarów było mniej, a nie tylko gasić je skutecznie.
- Gdybyśmy byli od gaszenia pożarów, to byśmy je sami wzniecali. Natomiast my jesteśmy od tego, żeby tych pożarów nie było - mówił i dorzucał, że sprzęt kupiony z ochrony ludności ma być używany na co dzień, a nie stać "na pokaz”.
W 2025 roku strażacy z powiatu gostyńskiego mieli mniej wyjazdów, ale bilans roku nie sprowadza się tylko do statystyk. Bo Komenda patrzy na bezpieczeństwo szerzej. Pożary stały się większym wyzwaniem niż wcześniej, a kierunek na kolejny czas to nie tylko reagowanie, lecz przesunięcie ciężaru na zapobieganie i gotowość, także w nowych realiach ochrony ludności.
[ALERT]1771248989370[/ALERT]
[ZT]87854[/ZT]
[ZT]87791[/ZT]
[ZT]87785[/ZT]
Służby potwierdzają ciężki wypadek przy pracy...
Odrosną spokojnie
Egon
16:08, 2026-02-16
Wniosek jest jeden, wyjazdów było mniej. Ale wiele ...
Witam. Toche nie w temacie. Słyszał ktos odgłosy syreny w sobotę wczesnym rankiem? O co chodziło?
P
15:26, 2026-02-16
Służby potwierdzają ciężki wypadek przy pracy...
Widzicie robaczki teraz macie swoje mierzenia czasu,podnoszenie norm. Żal mi cię kolego.
Śledczy
14:59, 2026-02-16
Służby potwierdzają ciężki wypadek przy pracy...
A skończysz to?
F.B.M Chang
14:49, 2026-02-16
0 2
Witam.
Toche nie w temacie.
Słyszał ktos odgłosy syreny w sobotę wczesnym rankiem? O co chodziło?
0 0
To nie było w sobotę tylko w niedzielę! Między 5:00 a 6:00
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz