To nie są pojedyncze przypadki ani margines społeczny. Najnowsze badanie pokazuje, jak często Polacy sięgają po alkohol – i dlaczego temat znów wraca do Sejmu.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, aż 84 proc. dorosłych Polaków pije alkohol, a niemal co trzeci robi to co najmniej raz w tygodniu. Wyniki ogólnopolskiego badania zaprezentowano w czwartek w Sejmie. Dane wywołały ostrą reakcję środowisk młodzieżowych i ponownie rozpaliły debatę o reklamach alkoholu oraz możliwych zmianach w prawie.
Z badania przeprowadzonego przez agencję Brainlab wynika, że 28 proc. dorosłych Polaków sięga po alkohol minimum raz w tygodniu, a kolejne 30 proc. – kilka razy w tygodniu. To oznacza, że dla znacznej części społeczeństwa alkohol nie jest okazjonalnym dodatkiem, lecz stałym elementem stylu życia.
Najczęściej wybieranym trunkiem pozostaje piwo, po które sięga ponad połowa badanych. Dopiero dalej są wino i wódka. Co istotne, piwo najczęściej pełni rolę „pierwszego wyboru”, także wśród najmłodszych dorosłych.
Ponad połowa badanych (54 proc.) uważa, że reklamy piwa pomijają negatywne skutki picia, kreując wyidealizowany obraz alkoholu. Co drugi respondent twierdzi też, że w telewizji jest zbyt dużo reklam piwa.
Szczególne kontrowersje budzą reklamy piwa bezalkoholowego. 54 proc. ankietowanych uważa je za pośrednią, ukrytą reklamę alkoholu, a niemal połowa badanych jest zdania, że takie reklamy zachęcają do sięgania po wersję alkoholową tej samej marki.
Podczas sejmowej konferencji przedstawiciele Inicjatywy Uczniowskiej nie kryli ostrych ocen. Jak podkreślano, dane pokazują, że piwo pełni rolę „bramki wejścia” do świata alkoholu – jest tanie, łatwo dostępne i intensywnie promowane.
Zwrócono uwagę, że osoby w wieku 18–24 lata częściej deklarują abstynencję lub bardzo rzadkie picie, ale jeśli już sięgają po alkohol, to właśnie po piwo. Według autorów badania to efekt niskiej akcyzy, promocji cenowych i obecności reklam.
Wnioski z badania pojawiają się w momencie, gdy w Sejmie mają być rozpatrywane projekty zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Na stole są m.in. propozycje całkowitego zakazu reklamy alkoholu, ograniczenia nocnej sprzedaży w całym kraju oraz wzmocnienia kontroli sprzedaży osobom nieletnim.
Jak podano podczas konferencji, z przeprowadzonych eksperymentów wynika, że alkohol bywa sprzedawany nieletnim bez sprawdzenia dokumentów, nie tylko w Warszawie.
Autorzy badania nie mają wątpliwości: skala spożycia alkoholu w Polsce przestała być problemem marginalnym. W ich ocenie to kryzys społeczny, który wymaga reakcji systemowej – od edukacji zdrowotnej po realne ograniczenia reklamy i dostępności alkoholu.
Debata dopiero się zaczyna, ale jedno jest pewne: liczby, które trafiły do Sejmu, trudno zignorować.
Tej nocy parkiet miał "płonąć”, a wspomnienia zostać...
Pięknie wszyscy wyglądają, tylko szkoda, że poziom edukacji w tej szkole leci nałap na szyję :(
mama
09:45, 2026-01-18
Oddajesz i bierzesz kasę czy tracisz w żółtym worku?
Wczorajsza sytuacja. Jestem pod automatem w Biedronce z butelkami. I co?... Te napoje ktore są w sprzedaży w biedronce to butelki zostały przyjęte. Butelki kaucyjne po wodzie z Lidla odrzucone . Czyli co stos toreb i segregacja na butelki z biedry lidla dino aldi.
Yxz
09:31, 2026-01-18
Oddajesz i bierzesz kasę czy tracisz w żółtym worku?
Jarosław wcale nie chce poznać prawdy w ankiecie ! Zamiast użyć odpowiedzi wrzucam lub nie wrzucam użył kilku odpowiedzi pobocznych totalnie bez znaczenia
FF
08:59, 2026-01-18
Kryzys alkoholowy w Polsce. Te liczby mówią wszystko
Dlaczego naród pije? Bo obiecano mu dostatnie życie, jak Lech obalił komunę. Bolszewizm "obalony" tylko żydokomuna rządzi Rzeczpospolitą. Goj ma za dużo by umrzeć z głodu za mało by godnie żyć. Dlatego swe żale, troski i kłopoty topi w alkoholu, by na kilka godzin poczuć się lepiej i zapomnieć.
Dżon
08:57, 2026-01-18
1 0
Dlaczego naród pije? Bo obiecano mu dostatnie życie, jak Lech obalił komunę. Bolszewizm "obalony" tylko żydokomuna rządzi Rzeczpospolitą. Goj ma za dużo by umrzeć z głodu za mało by godnie żyć. Dlatego swe żale, troski i kłopoty topi w alkoholu, by na kilka godzin poczuć się lepiej i zapomnieć.