Ślub to dla narzeczonych coś więcej niż formalność i podpis. To moment, który ma zostać w pamięci, w zdjęciach, w rodzinnych opowieściach, w emocjach. Dlatego tak wielu z nich dba o oprawę, także muzyczną, wybiera utwory, które wzruszają, brzmią „jak z filmu” i mają podkreślić wyjątkowość chwili. Problem w tym, że Kościół mówi w tej sprawie jasno, takie utwory w liturgii nie są akceptowane.
To nie kwestia gustu czy niechęci księdza ani też lokalnej tradycji. Archidiecezja Poznańska przypomina zasady w „Kalendarzu liturgicznym Archidiecezji Poznańskiej Anno Domini 2025/2026”, w punkcie dotyczącym śpiewów podczas liturgii mszalnej. Podkreśla, że muzyka liturgiczna ma mieć charakter sakralny i odznaczać się doskonałością formy, a jej celem jest chwała Boża i uświęcenie wiernych. Muzyka i śpiew nie są dekoracją, ale integralną częścią liturgii, która ma swój porządek i sens.
W dokumencie wskazano również, że dozwolony repertuar to m.in. pieśni liturgiczne zaakceptowane przez Konferencję Episkopatu Polski, publikowane w „Śpiewniku liturgicznym” z 1991 roku oraz w „Śpiewniku kościelnym” ks. Jana Siedleckiego w wydaniu z 2015 roku. Pojawia się też zapis, który dla wielu par będzie kluczowy - w ramach liturgii zabrania się wykonywania piosenek religijnych. To oznacza, że nawet utwór o pobożnym wydźwięku nie jest automatycznie dopuszczalny, jeśli nie jest pieśnią liturgiczną.
W praktyce problem zaczyna się wtedy, gdy narzeczeni proponują utwory takie jak "Hallelujah" Leonarda Cohena czy "Perfect" Eda Sheerana. Choć bywa wykonywana na ślubach i dla wielu osób ma podniosły charakter, jest utworem świeckim, znanym z kultury popularnej, a nie elementem liturgii. Może wzruszać, ale nie spełnia kryteriów muzyki sakralnej i nie znajduje się w zatwierdzonym repertuarze liturgicznym.
Archidiecezja przypomina też, że w liturgii najważniejsze są śpiewy, w których uczestniczy ksiądz i wierni, a nie popisy solistów. To sygnał, że msza ślubna nie jest koncertem życzeń, nawet jeśli intencje narzeczonych są dobre.
Warto więc pamiętać o prostej różnicy. Co innego muzyka „na ślub” rozumiana jako oprawa wydarzenia, a co innego muzyka w liturgii, która ma swoje normy. Kościół nie mówi, że emocje są nieważne. Mówi natomiast, że liturgia nie jest miejscem na repertuar wybierany według popularności, tylko według tego, czy rzeczywiście służy modlitwie.
Zapytaliśmy jednego z duchownych, w naszym powiecie jak w praktyce wygląda dobór muzyki podczas ślubów.
- Jest zestaw pieśni religijnych dopuszczonych do użytku liturgicznego i to nie jest tak, że każdą piosenkę można wykonać w kościele - mówi ksiądz z jednej z parafii w powiecie gostyńskim. - Jeżeli narzeczeni chcą zaprosić śpiewaczkę czy organistę "z zewnątrz", ta osoba powinna przedstawić repertuar do akceptacji proboszcza. I wtedy bywa tak, że mówię - tego nie, bo to nie jest liturgiczne. Msza nie może być koncertem, tylko przestrzenią zaangażowania wszystkich uczestników - dodaje duchowny, który chce pozostać anonimowy.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
::news{"type":"see-also","item":"86758"}
::news{"type":"see-also","item":"86539"}
::news{"type":"see-also","item":"86593"}
::addons{"type":"alert"}
18 11
za kase to pleban nawet sie zgodzi na puszczenie z radia jesteś szalona
4 3
Dokładnie. Mamona tylko mamona
13 17
Place to wymagam tak ?
Zrob nabożeństwo małżeństwa za darmo to bedziesz sobie mogl nawet anielski orszak zagrać. To jest święto młodych i to młodzi decydują. A potem pretensje ze cywilne biorą jak wymyślał
16 5
ale wiecem politycznym to już tak
17 6
Po co robicie burzę w szklance wody? Każdy normalny człowiek który wie kiedy liturgia się zaczyna i kończy, potrafi dostosować wybrany repertuar do sytuacji. Taką wybraną pieśń można wykonać na wejście, czyli przed liturgią lub po jej zakończeniu np gdy młodzi idą podpisać "papiery". Wtedy nikt się nie doczepi i obie strony są zadowolone.
23 9
A w Częstochowie kibole mogą krzyczeć co chcą politycy PiS mogą mówić co chcą w czasie mszy wszystko zależy od kleru a nie wiary
7 8
I dobrze ,cieszyć się nie ma z czego ,pieśni żałobne lub lekko optymistyczne powinny być śpiewane ...Ksiądz wie co mówi ..
8 6
Za dużo ludzi jeszcze chodzi do kościoła i bierze śluby kościelne. Tak trzymać.
4 1
a na pogrzebie też mam ograniczenia? chciałbym November Rain zamiast jakiejś trąbki
8 2
A polityka z ambony może lecieć? I przed wyborami zachwalać oczywiście PiS?
0 1
Chodzisz do kościoła czy powtarzasz to co inni *%#)!& żadnym przynajmniej gostyńskim kościele żaden ksiądz z ambony polityką nie leci. Jak już głosić farmazony to należy sie upewnić.
Najlepiej wrzucać wszystkich do jednego wora. Kazania w Gostyniu są o wierze i życiu codziennym. Nawet rysa polityczna się nie przewija . Radzę raz czy drugi iść sie przekonać a nie kłamać.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz