Do szkół ponadpodstawowych w powiecie gostyńskim zgłosiło się ponad 700 uczniów. Nabór wygląda podobnie jak przed rokiem, więc szkoły raczej nie muszą obawiać się o utworzenie klas. Jest jednak coś, co zwraca uwagę urzędników.
O aktualną sytuację w naborze pytał podczas sesji Rady Powiatu Gostyńskiego radny Mikołaj Rogala. Odpowiedzi udzielił Marek Smektała, naczelnik Wydziału Oświaty Starostwa Powiatowego w Gostyniu.
- W tym roku oficjalnie w naszym systemie naboru wzięło udział 721 uczniów. Każda z naszych szkół powinna być zadowolona - mówił naczelnik Marek Smektała.
Jak wyjaśnił, liczba kandydatów pozwala zakładać utworzenie ponad 20 oddziałów w szkołach powiatowych. Szczegóły mają być ustalane podczas spotkania starosty z dyrektorami placówek.
- 8 lipca mamy spotkanie razem z panem starostą i dyrektorami szkół. Będziemy wtedy wciskać ten czerwony guzik, który będzie budował kolejne oddziały. Nie ma żadnego zagrożenia - podkreślił naczelnik Marek Smektała.
Naczelnik zaznaczył, że kolejne lata powinny wyglądać podobnie pod względem liczby uczniów. Roczniki demograficzne do około 2038 roku mają utrzymywać się na poziomie od 700 do 900 osób. Dopiero później spodziewane jest wyraźniejsze tąpnięcie.
Ostateczny obraz rekrutacji będzie jednak znany dopiero po złożeniu dokumentów przez kandydatów.
- Rzeczywistość okaże się między 2 a 7 lipca, kiedy "nasze bąbelki" będą składać oficjalne dokumenty. To będzie potwierdzenie, że chcą się uczyć w naszych szkołach - mówił naczelnik.
Z obserwacji Wydziału Oświaty wynika, że w tym roku szczególnie dobrze wypada Zespół Szkół Ogólnokształcących. Zdaniem Marka Smektały uczniowie coraz częściej wybierają liceum z powodów bardzo praktycznych.
- Nasze dzieciaki są bardzo pragmatyczne. Nauka w liceum trwa cztery lata, ze szkoły wychodzi się około godziny 13:20. W szkolnictwie zawodowym dochodzą przedmioty zawodowe, więc zajęcia kończą się później, a nauka trwa pięć lat - tłumaczył.
Jednocześnie naczelnik zwrócił uwagę na drugi, mniej korzystny trend. Od kilku lat zmniejsza się liczba kandydatów do szkół branżowych.
- Drugi czy trzeci rok z rzędu obserwuję, że spada liczba dzieciaków, które rekrutują się do szkół branżowych. Z ponad 30 procent do około 26 procent. Na razie nie potrafię znaleźć wytłumaczenia i nie chcę iść prostą drogą, że nie chce im się pracować. Zobaczymy, jak ta tendencja będzie wyglądała w kolejnych latach - mówił naczelnik Marek Smektała.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"95114"}
::news{"type":"see-also","item":"94796"}
::news{"type":"see-also","item":"94949"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz