Marznące opady były zapowiadane, ale wielu mieszkańców naszego powiatu i tak zderzyło się rano z czymś, co trudno było przewidzieć. Od wczesnych godzin do redakcji Gostyn24 spływały relacje z dróg i chodników. Jedni pokazywali, jak wygląda dojazd do pracy na łyżwach, inni alarmowali, że miejscami nie widać ani piasku, ani soli, a na jezdniach dochodzi do niebezpiecznych sytuacji.
Pan Bartosz wysłał film nagrany w drodze do pracy. Godzina 6:30, Poniec. Na nagraniu widać, że na śliskiej nawierzchni porusza się na łyżwach. Jak sam podsumował:
- Tak w całości dotarłem - napisał pan Bartosz.
W podobnym stylu... na łyżwach drogę przemierzała pani Klaudia w Sułkowicach.
- Jest godz. 10:00 - napisała i podesłała filmik.
Pani Jolanta zwróciła uwagę na sytuację na chodnikach. Według jej relacji, o godzinie 8:45 "zero piasku czy soli na chodnikach od ul. Przy Dworcu aż do Jana Pawła w Gostyniu".
Z kolei Krzysztof komentował bardziej dosadnie.
- Na drogach nie jest trudno, jest rzeźnia! - napisał.
Do redakcji trafiły również sygnały z innych miejscowości. Jedna z osób przesłała zdjęcie z Krajewic, na którym widać tira stojącego w poprzek drogi. Jak podkreśla mieszkaniec, podobnych sytuacji z samochodami, które tracą przyczepność i stają w poprzek jezdni, miało być więcej w tym rejonie.
Foto: Czytelnik Gostyn24

Kolejny samochód ciężarowy na wiele godzin miał utknąć na ul. Podgórnej w Gostyniu.
Foto: Straż Miejska Gostyń

Inni opisywali swoje doświadczenia na trasie Pępowo-Talary.
- Po prostu w powiecie gostyńskim nieposypane absolutnie nic. Ja jadę od Pępowa teraz przez Smogorzewo i jeszcze dalej. Muszę przyznać, że za Talarami idealnie, jak zaczął się znak, że jest powiat śremski, jest posypane piaskiem. W Mszczyszczynie cała miejscowość posypana, a u nas absolutnie nic. Tylko w Piaskach ta główna droga tylko, a poza tym nawet zakręty nie są posypane. To jest absolutnie niedopuszczalne. No koszmar jakiś! - napisała pani Lila.
O warunkach na drogach mówił też starosta gostyński Robert Marcinkowski. Jak podkreślał, powiat miał świadomość zagrożenia, stąd wcześniejsza decyzja o zawieszeniu zajęć w szkołach powiatowych. Jednocześnie zaznaczył, że przy marznących opadach nawet standardowe metody utrzymania zimowego nie zawsze działają
- Warunki są ekstremalne. Ja osobiście nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek mieli do czynienia z takimi warunkami. Wiedzieliśmy o tym. Stąd profilaktyczna decyzja o odwołaniu zajęć w naszych szkołach. Ale oczywiście staraliśmy się dbać o drogi, chociaż w tej pogodzie nawet mieszanki, nawet sól nie spełniały swojej funkcji - mówi starosta Robert Marcinkowski.
Jak wyliczał, powiatowy sprzęt wyjechał na drogi już około północy. Kolejny wyjazd miał miejsce między godz. 3:00 a 4:00 nad ranem, a trzeci przejazd odbywał się w rejonie godzin 7:00-8:00.
- Te trzykrotne wyjazdy kosztowały około 60 tysięcy złotych. A jeszcze dzisiaj, w godzinach popołudniowych albo wieczornych na pewno planowane są kolejne wyjazdy. Co najmniej jeden wyjazd - zapowiada starosta.
W rozmowie padła też prognoza, że łączne koszty dzisiejszych działań mogą przekroczyć 100 tys. zł. Starosta przyznał ponadto, że tej zimy wydatki na utrzymanie dróg są już bardzo wysokie.
- Jeśli dobrze pamiętam, to już na chwilę obecną jest to kwota około 1,2 mln złotych - mówi Robert Marcinkowski i jak dodał, wydawane są już środki jakie Powiat zabezpieczył na utrzymanie dróg w drugiej połowie 2026 roku, a więc na kolejny sezon zimowy.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
[ZT]87464[/ZT]
[ZT]87455[/ZT]
[ZT]87431[/ZT]
[ALERT]1770289367510[/ALERT]
Nie czekali, wzięli sprawy w swoje ręce. Zobacz...
Ja od rana wylewam wodę na chodnik i drogę
Hero
13:28, 2026-02-05
Niejasny przekaz, spóźnione decyzje i lód pod nogami...
Ja 6 dzieci wysdykowalem do szkoły jeszcze pieszo szliśmy i jakoś nie narzekam jest zima to zima nie płaczemy. A teraz sobie telewizję oglądam
Ojciec
13:24, 2026-02-05
Niejasny przekaz, spóźnione decyzje i lód pod nogami...
Informuje że w dniu jutrzejszym wszyscy mieszkańcy mają wolne ,ustanawiam dzień wolny,a za miesiąc luty zwalniam wszystkich z płacenia podatków
Ja
13:23, 2026-02-05
Nie czekali, wzięli sprawy w swoje ręce. Zobacz...
Piaskarka nie mogła podjechać pod górkę Krajewice dlatego ręcznie sypano solą... od kiedy osoby prywatne mają koguta ostrzegawczego na aucie
Nick
13:17, 2026-02-05
3 0
Nauczyli sie do cieplych zim.Trzeba przewidziec ze moze byc roznie i zapisac wieksza kwote w budżecie na drogi.Lepiej zeby zostaly pieniadze niz ich brak.
3 0
No ale co za problem z drogim utrzymaniem dróg w tym roku skoro przez ostatnie parę lat drogowcy nic nie robili
4 0
To gdzie są te piaskarki masakra na osiedlach nic nie posypane spółdzielnia mieszkaniowa też śpi byle siedzieć na stołkach a reszta co kogo 👎
2 0
*%#)!& głupoty a gdzie jest kasa za tamte zimy co były
3 0
a gdzie jest trasa Pepowo-Talary
2 0
Polska przygotowana jak do wszystkiego czyli niema nic
0 0
Najważniejsze że w Krobi na rynku wysypano kilka ton piasku...
0 1
Czy wy ludzie macie pojęcie że przy tego typu opadach co posypane to zaraz przykryte i zamarznięte? Chyba większość miała wydłużony czas na maturze ...
Ja drzwi nie mogłem otworzyć tak grubo. Ale najlepiej krytykować. Niech ktoś policzy ile jest dróg, chodników, ilu ludzi potrzeba i sprzętu oraz jako czas na to, żeby wszędzie było sypnięte (i to po opadach bo przed w tym przypadku nic nie da). Minimum refleksji ludzie.
0 0
A piaskarki też mają kola
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz