Decyzja o zamknięciu położnictwa i noworodków w Gostyniu długo była tematem, o którym mówiło się bardziej emocjami niż liczbami. Tym razem na sesji padły konkretne wyliczenia. Pokazano, ile dokładnie udało się zaoszczędzić na kosztach utrzymania i wynagrodzeniach.
Starosta Robert Marcinkowski podczas dyskusji nad finansami szpitala podkreślał, że likwidacja była działaniem trudnym, ale koniecznym także z uwagi na spadek liczby urodzeń.
- W roku 2024 na terenie powiatu gostyńskiego urodziło się 602 dzieci, w ubiegłym roku 512. Mniej więcej połowa tego, co było osiem lat temu. Kiedyś rodziło się w Polsce 800 tys. dzieci, dzisiaj rodzi się około 200 tys. dzieci. To jest wyraźny znak, że nie można mieć tyle oddziałów, bo system po prostu tego nie udźwignie - mówił starosta Robert Marcinkowski.
Najważniejsze w tej sprawie są jednak wyliczenia, które przedstawiła dyrektor SPZOZ w Gostyniu Karolina Wachowiak. W przypadku położnictwa szpital oszczędza rocznie 1 353 486 zł na kosztach usług obcych, materiałów i energii. Do tego dochodzi oddział noworodkowy, gdzie roczna oszczędność w tej samej kategorii wynosi 88 861 zł.
Osobno szefowa SPZOZ odniosła się do kosztów wynagrodzeń. Z tytułu odejścia pielęgniarek, położnych i salowych wskazano kwotę 556 170 zł rocznie. Wynagrodzenia położnych zatrudnionych na umowach o pracę to kolejne 179 539 zł rocznie, a wynagrodzenia lekarzy 162 152 zł rocznie. Dodatkowo, dzięki przeniesieniom personelu (m.in. na pediatrię, chirurgię dziecięcą i oddział wieloprofilowy) szpital ograniczył koszty nadgodzin.
- Zlikwidowaliśmy też sposób wynagrodzenia za nadgodziny, bo położne i pielęgniarki z oddziału noworodkowego przeszły na pediatrię, chirurgię dziecięcą i wieloprofilowy. I to jest o 317 464 zł - wyliczała dyrektor Karolina Wachowiak.
Łącznie z przedstawionych liczb wynika, że oszczędności po stronie kosztów funkcjonowania i wynagrodzeń po zamknięciu położnictwa i noworodków to około 2,66 mln zł rocznie.
- To nigdy nie padło. (...) Gdybyśmy ten oddział utrzymywali do końca roku, to istniało ryzyko, że pod koniec roku pracownicy mogliby nie otrzymać wynagrodzeń - podsumował starosta Robert Marcinkowski.
[ALERT]1768471196510[/ALERT]
[ZT]86767[/ZT]
[ZT]86725[/ZT]
[ZT]86608[/ZT]
Likwidacja porodówki była konieczna? Istniało ryzyko...
marcinkowski a kto bedzie pracował na twą emeryture jak zamkleś porodówke
q
13:03, 2026-01-15
Dostali sprzęt nie tylko do walki z żywiołami....
Jezeli ten pojazd za 118 tys ma służyc do wożenia brudnych weży to gratuluje pomysłowosci!
rwd
13:01, 2026-01-15
Likwidacja porodówki była konieczna? Istniało ryzyko...
Nie wszystko można przeliczac na pieniadze a jezeli juz tak to prosze wyliczyc i pokazac ile kosztuje utrzymanie pracownikow starostwa .Moze i tu trzeba zrobic audyt i zlikwidowac niektóre stanowiska dla oszczednosci!!
das
12:57, 2026-01-15
Likwidacja porodówki była konieczna? Istniało ryzyko...
Największy problem mają pewnie położne. Miały mało roboty i dużą kasę, a porodów bardzo mało. Z porodówką szpital poszedłby na dno taka prawda.
Xyz
12:41, 2026-01-15
11 5
Wystarczyło nie kłamać przed wyborami. Wychodzi na to że kwota 5 mln które podawano też była nieprawdziwa... Niczego się nie nauczyli....
11 2
Nigdy nie było i nie ma planów likwidacji gostyńskiej porodówki. Zdecydowanie bardziej wolimy coś otwierać niż zamykać - komentuje starosta Robert Marcinkowski. Uważa, że temat został wywołany w związku z trwająca kampanią wyborczą.
12 3
Marcinkowski musi odejść wraz z całą swoją świtą
2 0
starczy to jest dom ha ha
3 3
To była mądra decyzja. Nie ma dzieci nie ma porodówki tak jak w gminie też szkoły zamknęli. Prawda jest taka, że dzięki temu starosta i powiat uratowali szpital, który teraz dostaje bardzo dużo pieniędzy.
3 1
Niech oni już nic nie ratują. A odejdą i już nic nie robią. Bo co temat powiatowy to albo dramat albo wtopa. Tylko tyle i aż tyle.
5 2
Obniżyć wypłaty w całym starostwie a staroście 0 50% a radnym nie dawać diet tylko cherbate i bułkę z pasztetem przecierz to jest funkcja społeczna
3 2
A jak sprawa pani która trafiła do szpitala kilka tygodni po zamknięciu oddziału. Pół roku minęło. Dowiemy się wreszcie co wyjaśniono ? Bo jakoś dziwne przeciąga się wyjaśnienie tej sprawy. Panie starosto. Pani dyrektor ? Ktoś coś nam powie ?
3 2
Nie ma to jak likwidować ginekologię bo dzieci się nie rodzą przecież odział ginekologii to nie tylko porody to też pomoc kobieta z różnymi problemami kobiecymi a nie tylko porody...
Do wyborów kobiety nie zapomną przez kogo zostały pozbawione oddziału ginekologii. Nie wystarczyło by na wypłaty.. śmiech dobrze że dla pana starosty jest kasa i jego gangu
3 2
Manipulowanie liczbami. Proszę pisać o rzeczywistm zadluzeniu szpitala bez kombinacji . Rok temu i dzisiaj.
Marcinkowski musi odejść bo jego utrzymywanie z pieniedzy podatnika jest nieopłacalne
2 0
Największy problem mają pewnie położne. Miały mało roboty i dużą kasę, a porodów bardzo mało. Z porodówką szpital poszedłby na dno taka prawda.
1 0
Nie wszystko można przeliczac na pieniadze a jezeli juz tak to prosze wyliczyc i pokazac ile kosztuje utrzymanie pracownikow starostwa .Moze i tu trzeba zrobic audyt i zlikwidowac niektóre stanowiska dla oszczednosci!!
0 0
marcinkowski a kto bedzie pracował na twą emeryture jak zamkleś porodówke
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz