W MGOK w Pogorzeli odbyło się spotkanie z mieszkańcami ulic Błonie i Krotoszyńskiej, które w najbliższych miesiącach czeka długo wyczekiwany remont. Od samego początku na sali dało się wyczuć napięcie. Mieszkańcy usłyszeli, że inwestycja będzie realizowana według projektu przygotowanego blisko dekadę temu, który nie uwzględnia wielu zmian w terenie oraz części kluczowych potrzeb przy posesjach. To uruchomiło lawinę pytań o wjazdy, chodniki, odwodnienie i rozwiązania, które trzeba będzie dopasowywać już w trakcie prac.
Jak poinformowano, wykonawca ma wejść na plac budowy, gdy tylko poprawią się warunki pogodowe. Dziś przeszkodą jest śnieg, mróz i zamarznięta ziemia. Tyle, że inwestycja jest sporym wyzwaniem nie tylko z uwagi na pogodę. Mieszkańcy Pogorzeli mają też sporo wątpliwości, co do samej dokumentacji. Wszystko przez to, że zadanie realizowane jest na podstawie projektu z 2016 roku. W praktyce oznacza to, że nie wszystkie realne potrzeby i zmiany, które zaszły przez lata, zostały w nim uwzględnione.
- Projektant nie zauważył, że od Szpitalnej do Krotoszyńskiej wymieniamy kanalizację, a jest też chodnik i wjazdy. Projektant przyjął tylko wykonanie trzech wjazdów. Nie wiadomo co z tym chodnikiem istniejącym - mówił Jerzy Nawrocki, przedstawiciel wykonawcy i jak dodał, wiele spraw będzie musiało zostać wyjaśnionych w trakcie inwentaryzacji i uzgodnień.
Obecni na spotkaniu mieszkańcy zwracali też uwagę na dodatkowe zjazdy do posesji, których na projekcie nie widać, obniżenia krawężników, odwodnienie, zalegającą wodę po większych opadach, przejścia dla pieszych, lokalizacje kratek ściekowych czy słupy energetyczne stojące w problematycznych miejscach.
- Czy w tym projekcie ujęta jest wymiana słupów energetycznych? Bo przy mojej posesji stoi stary słup i zawadza na przejeździe - pytała jedna z mieszkanek. - A co z drzewami? Bo są wszystkie poopisywane - pytała kolejna osoba.
W tle dyskusji co chwilę wracało jednak jedno zdanie.
- Projekt nie przystaje do dzisiejszej rzeczywistości - powtarzali mieszkańcy.
Wykonawca wielokrotnie powtarzał, że nie wyobraża sobie rozebrania istniejących chodników i wjazdów pod roboty kanalizacyjne bez późniejszego odtworzenia infrastruktury, nawet jeśli nie wynika to wprost z dokumentacji sprzed lat. Z kolei przedstawiciele Powiatu zapewniali, że wnioski mieszkańców będą rozpatrywane na bieżąco podczas trwania inwestycji.
- Nie jesteśmy zamknięci na to, żeby dokonać odpowiednich korekt i wyjść naprzeciw mieszkańcom. To jest okazja, żeby zrobić to raz, konkretnie i do tematu nie wracać - mówił Grzegorz Kordiak, naczelnik Wydziału Inwestycji i Dróg Starostwa Powiatowego w Gostyniu, który na pytanie o to, dlaczego Powiat złożył wniosek o dofinansowanie inwestycji bazując na dokumencie sprzed blisko dekady, odpowiedział. - Zaktualizowaliśmy kosztorysy inwestorskie, bo prawo nas do tego obligowało. Same rysunki były przygotowane przed laty, ale mieliśmy odpowiednie dokumenty, uzgodnienia i pozwolenia - podkreślał naczelnik.
Mieszkańcy usłyszeli również zapewnienie, że jeśli prace będą dotyczyły bezpośrednio ich posesji, wykonawca ma uprzedzać o tym z wyprzedzeniem, aby uniknąć sytuacji "zaskoczenia", zwłaszcza przy rozbiórkach wjazdów czy układaniu warstw asfaltu.
Remont obejmie odcinek od ronda w rejonie ul, Boreckiej, dalej przez ul. Błonie i ul. Krotoszyńską. To dokładnie 1922 metry. W planie jest wzmocnienie nawierzchni, wymiana krawężników, chodników, remont kanalizacji deszczowej. Zapowiedziano także cztery aktywne, doświetlone przejścia dla pieszych, zasilane solarnie. Wartość inwestycji po przetargu to blisko 3,8 mln złotych. Z informacji przekazanych podczas spotkania wynika, że termin zakończenia prac wyznaczono do 15 sierpnia. Ostateczny harmonogram wejścia wykonawcy zależy jednak od pogody oraz od uzyskania wymaganych uzgodnień m.in. z energetyką, gazownią czy telekomunikacją.
[ALERT]1768299214094[/ALERT]
[ZT]86608[/ZT]
[ZT]86566[/ZT]
[ZT]86560[/ZT]
Siano stanęło w ogniu, potem dach. Na czas...
ten cały g24 juz całkiem na psy spada z tym jarkiem na czele co nas smigle obchodzą juz nie mają tematów swoich to niech zamkną strone i spokoj
q
14:10, 2026-01-13
Latami milczała. Teraz zadzwoniła po pomoc...
Wszystko ladnie, pieknie opisane ale co dalej??? Znam kilka takich spraw. Raz, dwa wszystko zostanie zamiecione pod dywan.Przychylni ludzie, ktorzy zyli obok tej rozdziny poplotkuja jak to bardzo sa zaskoczeni, bo oni nic nie wiedzieli a kobieta zostanie znowu sama z tym problemem, z szarganymi nerwami i poraniona psychicznie nastolatką. A na koniec maz wroci i bedzie bezkarnie dalej zachowywal sie tak samo, no bo przeciez nic mu nie zrobili i jeszcze bedzie sie z biednej zony nabijal, ze jej sie znowu cos nie udalo. A ona bedzie zyla jak *%#)!& w dzisiejszych czasach rozwod jest tylko dla bogatych. Niestety tak wyglada wiekszosc spraw, taka mamy rzeczywistosc.
XXX
13:10, 2026-01-13
Zastanawiasz się nad wyborem przedszkola? Te placówki..
G24 najwięcej przedszkole będzie promować które da najwiekszom lapowe taka prawda
Q
12:54, 2026-01-13
Lawina pytań na spotkaniu z mieszkańcami! Projektant...
Jak zwykle w starostwie burdel. A etatowy członek odpowiedzialny za drogi siedzi i wygląda żal
Edek
12:22, 2026-01-13
4 2
Jak zwykle w starostwie burdel. A etatowy członek odpowiedzialny za drogi siedzi i wygląda żal