Dziś obchodzimy Dzień Samorządu Terytorialnego. Data z kalendarza, którą niektórzy urzędnicy potraktują jak okazję do świętowania, a inni jak przypomnienie, że władza to nie tylko sala sesyjna, fotel i uściski z lokalnymi VIP-ami. To również odpowiedzialność i coś, o czym coraz rzadziej się pamięta - służba mieszkańcom.
Rok temu, w kwietniu, mieszkańcy wybrali swoich radnych, wójtów, burmistrzów, starostów. Wtedy była atmosfera jak na jarmarku, obietnice leciały jak z rękawa, wizje przyszłości malowały się w jasnych kolorach, a ulotki ledwo mieściły się w skrzynkach. Dziś, kiedy patrzymy wstecz często zadajemy sobie proste pytanie - czy to wszystko miało sens, czy po prostu wygrali ci, którzy mieli więcej banerów i lepsze pióro do pisania haseł?
Zdarza się też, że władza lokalna działa w trybie obiecywania, często ponad swoje możliwości. Czasem z niewiedzy, czasem z premedytacją, ale po wyborach rzeczywistość weryfikuje każdą szumną zapowiedź. Zwłaszcza, gdy okazuje się, że tu nie ma kompetencji, tam nie ma środków, a gdzie indziej potrzebna jest opinia jakiejś komisji. Zrobienie czegokolwiek wymaga czasu, dokumentów, uzgodnień i cierpliwości. Ale selfie z placu budowy wrzucić można od razu. Bo cóż szkodzi obiecać...
I nie chodzi o to, żeby szydzić z pracy wszystkich samorządowców. Są tacy, którzy robią swoją robotę po cichu, bez fanfar i poklasku. Ale jest też grupa, dla których władza to sposób na udawanie, że coś się dzieje, że są ważni, że im się należy, że sesje to tylko miejsce do chóralnego przyciskania guzika.
Dlatego mieszkańcy często czują, że są tylko odbiorcami decyzji, nie ich współautorami. Że coś się dzieje obok nich, ale niekoniecznie dla nich. Że wybory były, minęły, a teraz trzeba czekać kolejne cztery lata, żeby znów się „przypomnieć”.
Dlatego dziś w Dniu Samorządu Terytorialnego nie pytamy urzędników, jak świętują. Pytamy mieszkańców - czy nasi samorządowcy spełnili ich zdaniem obietnice wyborcze? Sami jesteśmy ciekawi co z tego wyjdzie. A wszystkim, którzy naprawdę traktują samorząd jako służbę - z odwagą, pokorą i realną pracą na rzecz ludzi życzymy, by nie zabrakło im siły, uczciwości i determinacji.
::questionnaire{"type":"single","item":"171"}
::news{"type":"see-also","item":"79616"}
::news{"type":"see-also","item":"79602"}
::news{"type":"see-also","item":"79540"}
::addons{"type":"alert"}
6 4
Może warto doprecyzować, o których chodzi? Powiat nie, gmina tak :)
12 4
Powiat gostyński - dramat. SKW zdecydowanie NIE, natomiast Forum Powiatu Gostyńskiego na duży plus.
Gmina Gostyń - zdecydowanie TAK :)
7 4
SKW nie!
6 7
Powiat tak. Nie boją się trudnych decyzji. Gmina nie. Po co kolejny wiceburmistrz za pieniądze podatników.
7 3
Przerwa w starostwie na kawkę?
11 3
Starostów ludzie nie wybierali tylko koledzy z ugrupowania mającego większość nawet niewielką. Więc z tym wyborem przez mieszkańców to raczej ostrożnie. Radni bardzo różnie angażują się w prace samorządu . A już tworzone na siłę stanowiska dla przegranych to żart z wyborców.
7 4
Radni powiatowi SKW ze starostą na czele pokazali gdzie mają demokrację i głos mieszkańców. Nie powierzyłbym im nawet worka ziemniaków.
5 4
Radni z forum byli przeciwni rozbudowie ZOL. Tak zagłosowali i trzeba o tym mówić.
5 3
Dlaczego nie ma dramy w Rawiczu jak tam tez likwidacje ? odpowiedź: bo tam rządzi PIS
6 2
Robert Marcinkowski jest jak Mateusz Morawiecki... Dużo obiecuje a potem...
2 0
Pamiętajcie jacy radni z Gostynia popierali w kampanii wyborczej alfonsa.
2 0
Zrobiła wasza partia ministrem sportu Mejze co oszukiwał rodziców chorych dzieci a teraz chcecie zrobić prezydentem byłego alfonsa?!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz