Wigilia Bożego Narodzenia, to czas w którym wszystko ma swoje miejsce. Potrawy, opłatek, dodatkowe nakrycie i to puste krzesło, które czasem pozostaje bardziej w naszych myślach niż przy samym stole. Puste, choć często na kogoś czeka. I wcale nie chodzi o tradycję czy zbłąkanego wędrowca.
Dla wielu z nas puste krzesło przy wigilijnym stole ma swoje imię i swoją historię. Kogoś, kto odszedł, wyjechał, nie zdążył wrócić albo już nigdy nie wróci. Przez cały rok o tym się nie mówi, ale w święta pamięć wraca sama, bez zaproszenia, ze zdwojoną siłą.
Bo świąteczny stół ma być miejscem radości, choć bywa też miejscem konfrontacji z tym, czego nam brakuje. Czasem wystarczy jedno spojrzenie, jedno zdanie, jedna potrawa, żeby przypomnieć sobie, kogoś bliskiego. Historie, które przez miesiące bywają tylko tłem, w grudniu wybijają na pierwszy plan. Ale najtrudniejsze jest to, że cisza po kimś nie znika od kolędy ani od życzeń, tylko zostaje na dłużej, a święta tylko ją uwydatniają.
Puste krzesło bywa też znakiem pamięci. Tego, że ktoś był ważny, że miał swoje tu miejsce i nadal je ma, choć inaczej. Bo wspomnienia potrafią być bolesne, ale są też potrzebne. Dlatego takie historie wracają właśnie w święta. Raz w roku, kiedy życie zwalnia, a my pozwalamy sobie na więcej pamięci niż zwykle. I może właśnie w tym jest sens tego pustego miejsca przy stole, by przypominało, że nie wszystko, co niewidoczne, przestało dla nas istnieć.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"86104"}
::news{"type":"see-also","item":"86047"}
::news{"type":"see-also","item":"85341"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz