Wigilia organizacji senioralnych z Krobi już po raz drugi zamieniła restauracyjną salę w świąteczne spotkanie. Przy stołach zasiadło około 200 osób! To członkowie koła emerytów, gminnej rady seniora i uniwersytetu trzeciego wieku. Były kolędy, wspólna kolacja, opłatek, ale przede wszystkim rozmowy, uśmiechy i wzruszenie, którego nie da się porównać żadnym innym świątecznym prezentem.
Pierwsza wspólna wigilia dla wszystkich organizacji senioralnych po raz pierwszy odbyła się w 2024 roku, a ciepłe przyjęcie tego pomysłu sprawiło, że w tym roku seniorzy spotkali się po raz kolejny w miejscowej restauracji.
- Drodzy Państwo, seniorzy, seniorki. To dla mnie ogromna radość, że możemy dziś być razem w atmosferze bliskości, życzliwości, świątecznego nastroju - mówiła na powitanie Edyta Rokicka, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krobi.
Wśród zaproszonych gości pojawili się też przedstawiciele władz samorządowych, którzy podkreślali, że tak liczna obecność seniorów jest najlepszym dowodem na to, że w gminie Krobia udało się stworzyć przestrzeń, w której osoby starsze czują się potrzebne i zauważone. Były oficjalne życzenia od samorządowców, proboszcza miejscowej parafii, ale najważniejsze zaczęło się dopiero, gdy na stołach pojawił się opłatek. Seniorzy wstawali od stołów, podchodzili do siebie, ściskali sobie dłonie, obejmowali się i wypowiadali życzenia, które częściej dotyczyły zdrowia niż prezentów.
- Żebyśmy spotkali się tu za rok w tym samym składzie, a jak się da, to i w większym - mówiła z uśmiechem pani Maria.
- Wszystko inne jakoś się ułoży, byle zdrowie dopisało - słyszeliśmy od seniorów dzielących się opłatkiem.
Dla wielu seniorów takie spotkania, to nie tylko świąteczna impreza, ale ważny punkt w kalendarzu całego roku.
- Tworzymy jedną rodzinę, jak to nie zjeść wspólnej wigilii - przyznał pan Stanisław.
W podobnym tonie wypowiadała się pani Zofia.
- Najpiękniejszy prezent to nie paczka, tylko to, że ktoś cię zobaczy, podejdzie, zapyta - jak się czujesz?. Tutaj tak właśnie jest. A życzmy sobie najczęściej zdrowia - dodała.
Nie brakowało też bardziej osobistych życzeń, przekazywanych sobie przy opłatku.
- Nam już dużo nie trzeba, tylko trochę spokoju, dobrych ludzi obok i tego, żebyśmy się dobrze czuli - mówili seniorzy.
Seniorzy nie tylko zasiedli przy stołach, ale też obejrzeli świąteczne przedstawienie w wykonaniu dzieci ze szkoły filialnej w Sułkowicach.
[ALERT]1765570341800[/ALERT]
[ZT]85641[/ZT]
[ZT]85476[/ZT]
[ZT]85515[/ZT]
Wielkie greckie wakacje? Nic bardziej mylnego...
BRAWO!!!!!
KONSA
08:57, 2026-02-03
Ta sprawa nie daje ludziom spokoju. Czas ucieka...
Naprawdę urzędnicy nie mogą używać prostszych słów i zwrotów, nowomowa jak u Orwella. Użycie skomplikowanych słów nie powoduje, że powiedziało się coś mądrego.
mowa
07:59, 2026-02-03
Ta sprawa nie daje ludziom spokoju. Czas ucieka...
Zrównać z ziemią to miejsce i posadzić las !!!
3§
06:37, 2026-02-03
Trzy niepubliczne przedszkola pod lupą urzędników. Burm
Burmistrz niech się weźmie za sanepid i ich nic nie robiące sobie z konstytucji, praktyki
Jjjj
22:34, 2026-02-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz