Bieg, i to w tym terminie, bo w okolicach Mikołajek, gostyński Ośrodek Sportu i Rekreacji zorganizował po raz pierwszy. Chętnych do aktywności na świeżym powietrzu nie brakowało, mimo że było bardzo rześko. Uroku wydarzeniu dodała śnieżna aura i świąteczny nastrój.
Po raz pierwszy na gostyńskiej bieżni odbył się Bieg Mikołajkowy. Mimo mrozu i śniegu zalegającego nie bieżni, chętnych nie brakowało.
- Myślę, że zima nas zaskoczyła, ale jest wyjątkowo przepięknie, szczególnie przy oświetleniu stadionowym widać to doskonale - mówił Wojciech Walkowiak z OSiR Gostyń. - Mamy zimową, przedświąteczna aurę, ale żadna pogoda nie jest zła na uprawianie aktywności ruchowej, trzeba się tylko odpowiednio ubrać, a na bieżni trzeba ostrożniej stawiać kroki, a na pewno będzie to dobra zabawa - dodał.
Pierwsze z Mikołajem wystartowały dzieci, niektóre w biało - czerwonych czapeczkach. W sumie około 40 osób. Najmłodsi biegacze mieli do pokonania 200 metrów, ci starsi 300 metrów.
- Zimno, zimo, ale fajnie. Wystarczyło się ciepło ubrać. Dzieciaki maja ogromną radochę - mówili rodzice.
Po drodze dzieciaki przybijały "piątki" Mikołajkowi. Na mecie na każdego czekały ciepłe napoje, dyplomy i słodkie niespodzianki. Przygotowano też specjalną ściankę do sesji zdjęciowych.
Zaraz potem na bieżni pojawili się bardziej zaprawieni biegacze, którzy nie mieli wyznaczonego dystansu. Bieg trwał dokładnie 30 minut. Na takie spędzenie wieczoru na bieżni zdecydowało się kilka osób.
[FOTORELACJA]10798[/FOTORELACJA]
- Jak się biega co 2-3 dzień, to nie ma znaczenia, czy pada deszcz, czy śnieg, czy jest ciepło. Czasem gorzej, kiedy jest za gorąco. Dla mnie przyjemnością jest biegać w taką właśnie pogodę - mówił Łukasz z Gostynia.
- Lubię taką pogodę do biegania, bo jest bardziej rześko. Myślę, że minus pięć stopni Celsjusza, tak jak mamy teraz to optymalna temperatura. Trzeba być ostrożnym na śniegu, ale wystarczą dobre buty i można biegać - mówiła Hanna z Gostynia.
[ALERT]1701770515810[/ALERT]
Miasto chce postawić tabliczki. Chodzi o to, że...
Proszę fotografować tzw stróżów osiedla ,podp!erdalaczy i donosicieli ,pojawia się w hall od fame
Krzysztof
11:21, 2026-01-07
Miasto chce postawić tabliczki. Chodzi o to, że...
To wstyd dla miasta i radnych ... Komentarz zbędny. Kostkę brukową tam zróbcie jeszcze. Moim zdaniem władze z radnymi do wymiany. To jest górka na której zawsze się bawiły dzieci mój tata, ja i moje dzieci. To jest przykład tego jak to mówicie ??? Miasta które jest bliżej mieszkańców. Apeluje do służb o rozsądek aby zatrzymać ten obłęd. Miasto i radni wstydźcie się !!!!!
Karoll
11:20, 2026-01-07
Miasto chce postawić tabliczki. Chodzi o to, że...
Jaka moc prawną ma owa tabliczka,jeśli informacyjna ,to prrzyjąłem do wiadomości ,robie swoje ,a patrole może będą pilnowały przejść dla pieszych bo łatwo wpaść pod samochód a nie jako straż przyboczna radnego pilnowały górki, może góry zamkowej też będą pilnowały
11:11, 2026-01-07
Miasto chce postawić tabliczki. Chodzi o to, że...
No dobrze że wreszcie gmina po świętach zaczyna reagować, lepiej późno niż wcale.Jednak co już zostało zniszczone to tragedia i dodatkowe koszty.Szacun dla osoby, która zwróciła uwagę a została bezczelnie opluta przez roszczeniowych rodziców, którzy dzieciakom na wszystko pozwalają. Patologia widać kwitnie i ma się dobrze tylko jak długo? Czy naprawdę nie ma innych miejsc do jazdy z górek na sankach?
Nareszcie
11:09, 2026-01-07
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz