Temat monitoringu miejskiego wrócił podczas posiedzenia komisji Rady Miejskiej w Gostyniu. Radni pytali nie tylko o kolejne kamery, ale też o to, czy system obejmie nowe tereny zielone. Z odpowiedzi władz gminy wynika, że rozbudowa trwa, ale w planach jest coś więcej niż tylko montaż kolejnych urządzeń. Samorząd poważnie rozważa utworzenie w Gostyniu centrum monitoringu.
Pytanie o monitoring zadał radny Roman Glura. Interesowało go, czy rozbudowany system obejmie także nowe tereny zielone, w tym okolice tężni w parku miejskim, gdzie jego zdaniem taka kamera byłaby szczególnie potrzebna. Zastępca burmistrza Gostynia Maciej Czajka wyjaśniał, że doposażenie monitoringu miejskiego będzie prowadzone etapami. Jak zaznaczył, w pierwszej kolejności kamery mają pojawić się właśnie w parku przy ul. Strzeleckiej.
- Pierwsze będą oddany teren parku na Strzeleckiej i po państwa decyzji będą montowane kamery - tłumaczył.
Jak wyliczał, w dolnej części tego terenu ma zostać zamontowanych 15 kamer, a w górnej 8. To oznacza, że tylko w tej części Gostynia pojawią się łącznie 23 nowe urządzenia. To jednak nie koniec. Monitoring ma zostać rozbudowany także w innych miejscach miasta. Kamery mają pojawić się również na promenadzie świętogórskiej, na skwerze, a także przy wybranych skrzyżowaniach. Jeszcze w tym roku na ten cel ma zostać przeznaczone łącznie blisko 200 tysięcy złotych.
Podczas komisji burmistrz Jerzy Kulak zaznaczył jednak, że sama rozbudowa sieci kamer to już za mało. W jego ocenie Gostyń zbliża się do momentu, w którym trzeba będzie pomyśleć o systemie działającym na zupełnie innym poziomie.
- To jest ten moment, kiedy powinniśmy się zastanowić nad tym, że gmina powinna mieć do dyspozycji pomieszczenie i osobę zatrudnioną, która może nie przez całą dobę, ale w wyznaczonych godzinach patrzy na kamery i reaguje - mówił burmistrz Gostynia Jerzy Kulak.
Włodarz otwarcie przyznał, że obecnie miejski monitoring nie działa w taki sposób, jak często wyobrażają to sobie mieszkańcy. Kamery są, ale nikt nie śledzi ich obrazu na bieżąco przez cały czas. Materiał jest wykorzystywany głównie wtedy, gdy po jakimś zdarzeniu trzeba wrócić do nagrań. Jak podkreślał, przy planowanej rozbudowie monitoringu i pojawieniu się kilkudziesięciu dodatkowych kamer, zwłaszcza na nowych terenach zielonych, taka formuła może przestać wystarczać. Władze miasta zakładają, że nowe miejsca będą przyciągać wielu mieszkańców, także młodzież, szczególnie wieczorami i w weekendy.
- Wiemy o tym doskonale, że tereny zielone będą atrakcyjne i bardzo dużo ludzi będzie z tego korzystać. Więc prawdopodobnie też wieczorami dużo młodzieży będzie się tam pojawiać. Myślimy, że to jest właśnie ten moment, kiedy trzeba będzie się zastanowić, czy nie powinniśmy zrobić takiego skoku do przodu - mówił burmistrz Jerzy Kulak.
W praktyce oznacza to odejście od modelu, w którym monitoring służy głównie do odtwarzania zdarzeń po fakcie, na rzecz systemu bardziej aktywnego, z bieżącą obserwacją obrazu i szybszą reakcją.
- Trzeba będzie takie centrum stworzyć. Zakładamy, że skoro wydamy teraz setki tysięcy złotych na kamery w wielu punktach i będziemy mieli możliwość obserwowania tych punktów, to trzeba będzie takie centrum stworzyć - zapowiedział burmistrz.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"90615"}
::news{"type":"see-also","item":"90567"}
::news{"type":"see-also","item":"90597"}
2 1
A moglibyscie nas zaczipować wszystkich ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz