Po zmianach personalnych w ponieckim samorządzie konieczne okazało się przeprowadzenie wyborów uzupełniających do Rady Miejskiej. Po tym jak Piotr Jańczak został wiceburmistrzem Ponieca, a Mariusz Nowak przejął funkcję przewodniczącego rady, w 15-osobowym gremium zwolniło się jedno miejsce. Ogłoszono wybory uzupełniające w okręgu obejmującym miejscowości Rokosowo i Bączylas. Zaskoczeniem okazał się jednak ich finał. Początkowo zarejestrowały się dwa komitety, ale ostatecznie nie będzie żadnego głosowania.
Jak wyjaśnia Joanna Neczyńska, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Lesznie, choć w wyborach zarejestrowano dwa komitety, kandydaturę zgłosił tylko jeden z nich.
- Wybory są bez głosowania, ponieważ zgłosił się tylko jeden kandydat. Na początku były dwa komitety, ale tylko Komitet Wyborczy Wyborców Wsi Rokosowo i Bączylas przedstawił kandydata. Drugi Komitet Wybroczy Normalny Kraj, mimo rejestracji, ostatecznie nikogo nie wystawił - informuje Joanna Neczyńska.
Jedynym kandydatem, a tym samym nowym radnym, został Marcin Perdon, który od 2015 roku jest sołtysem sołectwa Rokosowo. Jak przyznaje, decyzję o starcie podjął głównie pod wpływem mieszkańców.
- To oni mnie zmotywowali. Lubię działać w naszej społeczności, a mieszkańcy uznali, że powinienem spróbować - mówi Marcin Perdon.
Choć jako radny dopiero rozpocznie pracę, doskonale zna problemy swojej miejscowości i całego okręgu. Podkreśla, że potrzeby mieszkańców są duże, ale nie składa szumnych obietnic.
- Nie lubię obiecywać. Trzeba po prostu działać. A potrzeb jest sporo - zaznacza Marcin Perdon.
Najpilniejsze sprawy, jak wskazuje Perdon, dotyczą infrastruktury drogowej. Zarówno w Rokosowie, jak i w Bączylesie poprawy wymagają chodniki i drogi, nie tylko gminne, lecz także powiatowe.
- Najbardziej zależy mi na drogach powiatowych. Gmina swoje zadania realizuje, natomiast dojazdy do Rokosowa od każdej strony pozostawiają wiele do życzenia. Mamy wspaniały zamek, przyjeżdżają turyści, a drogi są w złym stanie. To nie jest dobra wizytówka miejscowości - podkreśla sołtys i nowy radny.
Dodaje, że od lat, jako sołtys, składał pisma dotyczące poprawy infrastruktury, ale często odpowiedź była jedna... brak pieniędzy. Liczy jednak, że jako radny jego głos będzie słyszalny mocniej.
- Czy radny, czy sołtys, zawsze robię to samo, walczę o swoje wsie. Ale mam nadzieję, że jako radny będę mógł jeszcze skuteczniej zabiegać o to, co dla mieszkańców ważne - mówi Marcin Perdon.
::news{"type":"see-also","item":"84506"}
::news{"type":"see-also","item":"84380"}
::news{"type":"see-also","item":"84482"}
::addons{"type":"alert"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz