Gostyński samorząd od miesięcy zabiega o przejęcie terenów po nieczynnej linii kolejowej w kierunku Kościana. Plan jest ambitny – w miejscu dawnych torów miałaby powstać nowoczesna ścieżka rowerowa, łącząca Gostyń z okolicznymi miejscowościami. Na przeszkodzie stanęła jednak decyzja PKP, która nie zamierza rezygnować z gruntów, nawet jeśli nie są one użytkowane od 40 lat.
Pomysł budowy ścieżki rowerowej zakładał wykorzystanie dawnej linii kolejowej, która przebiega przez malownicze tereny, w tym historyczny wiadukt nad ul. Starogostyńską. Trasa miałaby rozpoczynać się na ul. Leśnej i prowadzić do Kunowa, a docelowo aż do Mostu Kolejowego. Zdaniem burmistrza Jerzego Kulaka, inwestycja mogłaby być kluczowa dla rozwoju infrastruktury rowerowej w regionie.
– To byłby przełomowy projekt, który nie tylko zwiększyłby atrakcyjność Gostynia, ale też poprawiłby komunikację rowerową między gminami. Widzimy możliwość dalszego przedłużenia tej trasy, nawet w kierunku Krzywinia. Niestety, na dziś decyzja PKP jest negatywna – podkreśla burmistrz Jerzy Kulak.
Główną przeszkodą w realizacji projektu jest fakt, że PKP utrzymuje dawne grunty kolejowe w tzw. rezerwie pod potencjalne przywrócenie linii. Choć władze Gostynia uznają powrót pociągów do Kościana za nierealny, spółka kolejowa nie zamierza sprzedawać ani przekazywać terenów, obawiając się konieczności ich późniejszego wywłaszczenia w przypadku przyszłych inwestycji.
– Liczyliśmy na podobne rozwiązanie jak w przypadku gruntów przy dworcu PKP, ale niestety decyzja nie należy tylko do lokalnych przedstawicieli kolei. To temat, który musi przejść przez wyższe szczeble decyzyjne, aż do ministerstwa. Sprawa jest rozwojowa, ale na razie nie mamy pozytywnej odpowiedzi – wyjaśnia Jerzy Kulak.
Samorząd planuje dalsze działania, w tym rozmowy na szczeblu ministerialnym, aby zmienić decyzję PKP w przyszłości.
– Nie porzucamy tego pomysłu. W pierwszej kolejności chcemy stworzyć ścieżkę do Starego Gostynia przez las, a później wrócimy do tematu dawnej linii kolejowej. To może potrwać kilka lat, ale mamy świadomość, że taka trasa byłaby ogromnym atutem dla całego regionu – podsumowuje burmistrz Jerzy Kulak.
Czy PKP zmieni zdanie i pozwoli na realizację tego ambitnego projektu? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – Gostyń nie zamierza odpuszczać.
::news{"type":"see-also","item":"77110"}
::news{"type":"see-also","item":"77087"}
::news{"type":"see-also","item":"77057"}
::addons{"type":"alert"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
4 1
ten malunek nad głowami owych myślicieli ewidentnie wskazuje na to co z tego wszystkiego wyjdzie
5 4
Jak burmistrz który robi wszystko na złość staroście to chce dogadać się zPKP taka jest mentalność uśmiechniętej Polsk
5 1
Ale przecież to starosta chciał być burmistrzem ... na szczęście mu nie wyszło.
6 0
To może czas na ścieżkę z Daleszyna do Starego Gostynia? Jeśli tu nie można zrobić
1 4
... a morze makdonalt bo wszystkie dziury dookola jurz majom
3 0
Żarcie fujjjjj 💩
3 0
Po co ścieżki na te wiochyy
3 1
To może w stronę Krobii po dawnej krobiance ?
0 1
PKP to zorganizowana grupa przestępcza
3 0
Może lepiej ścieżką Gostyń-Krobia? Krobia-Żychlewo już jest - a tego na prawdę brakuje.
Przecież już jest jedną ścieżką z Gostynia do Kunowa? Po co na siłę drugą?
1 0
Nie ma już na co pieniędzy wydawać ścieżka rowerowa do Kunowa już jest nie wspominając o kładce nad kanałem Obry za grubą kasę. Wystarczy już tych przed wyborczych obietnic !
1 1
Trzeba by zebrać podpisy by odwołać burmistrza i radnych
0 0
tory w Kunowie już rozebrali!!!!! hahaha!!! teren podziela na działki i sprzedadzą!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz