Ludzie z pasją

Zamknij
NEWS

Boks to nie jedyna pasja Kingi. Dziewczyna kocha aktywność fizyczną, a w czasie wolnym od treningów równie chętnie grywa w piłkę nożną

Honorata Jankowiak 09:29, 12.05.2018 Aktualizacja: 01:58, 26.10.2025
Skomentuj Ma dopiero 12 lat. To może być przyszła mistrzyni świata

Mówią o niej wschodzący talent bokserski, a ona sama nie ukrywa, że lubi wycisk i na ringu czuje się jak ryba w wodzie. Boks tylko dla chłopców? Nic bardziej mylnego - ona jest tego najlepszym przykładem. Treningi w grupie dziecięcej już jej nie wystarczają, więc trenuje również z dorosłymi w grupie zawodniczej i odlicza czas do trzynastych urodzin, gdy będzie mogła sprawdzić się w walkach punktowanych. - W przyszłości chcę zostać mistrzem świata. Będę ciężko trenować i powoli dążyć do tego celu – mówi niespełna dwunastoletnia Kinga Krówka z Gostynia.

Kinga Krówka w Sportach Walki Gostyń trenuje od marca 2016 roku. Dlaczego wybrała boks, postrzegany jako „męski” sport? - Dla mnie nie ma znaczenia, czy jest to dyscyplina dla dziewczyn czy dla chłopców. Uwielbiam boks. Przyszłam na pierwszy trening i się zakochałam. Lubię wycisk – mówi Kinga Krówka. Słowa córki potwierdza mama dziewczynki, która początkowo sądziła, że zainteresowanie boksem będzie tylko chwilową fascynacją córki. Czas pokazał, że był to początek wielkiej bokserskiej pasji. - Zanim zaczęła profesjonalne treningi, obejrzała wszystkie części filmu o słynnym bokserze Rockym Balboa. Sama znalazła sobie klub Sporty Walki Gostyń i chodziła za mną pół roku, prosząc bym ją do niego zapisała. Zgodziłam się, sądząc, że pochodzi jakiś czas na treningi i zrezygnuje, ale gdy poszła na pierwsze treningi, wracała z nich zachwycona, a trener już na początku dostrzegł w niej bokserską żyłkę – mówi Aneta Krówka.

Tutaj zaczyna się prawdziwy boks
Kinga doskonale pamięta pierwszy trening z Tomaszem Dylakiem i Katarzyną Święcicką. Wtedy poczuła, że jest we właściwym miejscu i od tamtego czasu trener Dylak jest dla niej wielkim autorytetem i motywatorem, na którego wsparcie może zawsze liczyć. Aktualnie trenuje boks cztery razy w tygodniu – dwa razy w tygodniu w grupie Boxing Kids i dwa razy w tygodniu w starszej wiekowo grupie zawodniczej, do której trafiła za sprawą postępów, jakie robi. Nie przeszkadza jej to, że w starszej grupie zawodniczej jest jedyną dziewczyną w swoim wieku i trenuje z dużo starszymi od siebie. Mówi, że to dla niej świetna okazja do rozwoju. - Dzięki treningom w grupie starszej więcej się nauczyłam. Tutaj zakładamy rękawice i zaczyna się prawdziwy boks – nadmienia. Potwierdza to Aneta Krówka, dodając, że córka nie daje sobie taryfy ulgowej. Wręcz przeciwnie. - Nie odstaje w treningach ze starszymi i trenuje w takim tempie jak oni, nie odpuszcza – dodaje mama. Niedawno Kinga miała okazję zaprezentować się w walce pokazowej podczas tegorocznej 15. Gali Sportów Walki, który to występ po zeszłorocznej walce Kingi w turnieju na Słowacji, był pierwszym tak poważnym w jej dotychczasowej przygodzie z boksem. Początkowo w walce pokazowej Kinga miała się zmierzyć z dziewczyną, ale jej przeciwniczka po jakimś czasie zrezygnowała. - Kindze było wtedy bardzo żal... Trener zaproponował jej walkę z chłopcem, na co Kinia bez zastanowienia odpowiedziała, że nie ma problemu – mówi mama. Ostatecznie młoda zawodniczka Sportów Walki Gostyń w walce pokazowej skrzyżowała rękawice bokserskie z o rok starszym i o sześć kilogramów cięższym Jakubem Korczyńskim z klubu Boks Rawicz. Czy czuła tremę przed tak prestiżowym dla niej występem? - Walczyłam na luzie – pewnie mówi Kinga. A mama Kingi potwierdza, że występ na GSW 15 był dla córki niczym „wisienka na torcie” i dlatego powstrzymać jej nie była w stanie nawet wcześniejsza niedyspozycja zdrowotna. - Trenując tak intensywnie, chciała zaprezentować swoje umiejętności przed szerszą publicznością. To dla niej bardzo dużo znaczyło. Nie zgodziła się zrezygnować z walki, mimo że dzień wcześniej miała 39 stopni gorączki – mówi. Podobnie jest z treningami. Kingi w domu nie jest w stanie zatrzymać żadna choroba.

Nie dla niej falbanki
Boks to nie jedyna pasja Kingi. Dziewczyna kocha aktywność fizyczną, a w czasie wolnym od treningów bokserskich równie chętnie grywa w piłkę nożną, uczestnicząc w zajęciach szkolnego klubu sportowego. - Kinga jako pierwsza dziewczyna w historii szkoły jeździ na zawody sportowe w piłce nożnej z chłopakami – dodaje Aneta Krówka i potwierdza, że Kinga już we wczesnym dzieciństwie zamiast dziewczęcych wybierała chłopięce aktywności. Przejawiało się to też w ubiorze. - Falbanki zawsze jej przeszkadzały. Za moją namową przez jakiś czas chodziła na treningi mażoretek, ale to nie było zajęcie dla niej, bo za mało się tam działo – z uśmiechem opowiada Aneta Krówka i dodaje, że córka dużo lepiej czuje się w towarzystwie starszych od niej. - Imponuje jej towarzystwo starszych, od których chętnie się uczy. Również emocjonalnie jest dużo bardziej dojrzała niż jej rówieśnicy – wyjaśnia mama. Ogromną zaletą Kingi jest również to, że biorąc pod uwagę jej wiek, jest bardzo silna fizycznie. - Kondycyjnie Kinga odstaje od rówieśników swoją wytrzymałością. Potwierdził to nawet lekarz sportowy – mówi Aneta Krówka. Czy były obawy o bezpieczeństwo córki? Mama Kingi przyznaje, że początkowo tak, ale szybko ustąpiły miejsca radości, którą daje zadowolenie córki. - Każdy sport wiąże się z ryzykiem kontuzji – mówi mama. Kinga natomiast, mimo niespełna dwunastu lat, ma jasno sprecyzowane plany na przyszłość i nie waha się stawiać przed sobą najwyższych celów. - W przyszłości chcę zostać mistrzem świata – mówi zdecydowanie. - Będę ciężko trenować i powoli dążyć do tego celu - dodaje. Póki co wzoruje się na Joannie Jędrzejczyk. - Imponuje mi ciężką pracą oraz tym, że podchodzi do walki luźno – mówi Kinga i już odlicza czas do trzynastych urodzin, gdy będzie mogła stawać w ringu do walk punktowanych.

(Honorata Jankowiak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%