Pożar auta w Psarskiem (powiat śremski) długo wyglądał jak jedna z tych spraw, które kończą się na pytaniu "co było przyczyną?”. Teraz śremscy policjanci podejrzewają, że to nie była awaria, tylko celowe podpalenie. W tle pojawił się wątek gróźb i konfliktu.
Śremscy policjanci zakończyli postępowanie w sprawie podpalenia samochodu osobowego w miejscowości Psarskie. Do zdarzenia doszło we wrześniu 2025 roku. Jak ustalili śledczy, nie był to przypadkowy pożar ani awaria, lecz celowe podpalenie. W trakcie postepowania pojawił się wątek, który rzucił na sprawę nowe światło. Pokrzywdzona poinformowała policjantów, że od pewnego czasu była obiektem gróźb ze strony byłego partnera.
- Tłem konfliktu był spór o finanse - czytamy w komunikacie KPP Śrem.
I tak ustalenia doprowadziły policjantów do znajomego osoby podejrzanej. Okazało się, że sprawca poprosił kolegę o podwiezienie do Psarskiego, nie zdradzając swoich zamiarów. Wysiadł w pobliżu miejsca zamieszkania byłej partnerki, a po pewnym czasie wrócił do auta.
- Gdy następnego dnia kolega przeczytał w Internecie o pożarze i spytał o to swojego pasażera, ten stanowczo stwierdził, że nie ma z tym nic wspólnego i szybko zakończył ten temat - czytamy w policyjnej notatce.
Zgromadzony materiał dowodowy oraz opinie biegłych pozwoliły na postawienie mężczyźnie zarzutów. Odpowie przed sądem za zniszczenie mienia oraz kierowanie gróźb karalnych. Jak ustalono, nie jest to jego pierwsze spotkanie z wymiarem sprawiedliwości, bo wcześniej toczyło się wobec niego postępowanie dotyczące znęcania się nad byłą żoną.
[ALERT]1772795339564[/ALERT]
[ZT]88505[/ZT]
[ZT]88421[/ZT]
[ZT]88391[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz